Shadow

18,5 mln złotych ma rocznie tracić Gniezno na „Polskim Ładzie”. Polskie samorządy alarmują przed ich upadkiem

„Polski Ład. Rząd zaprasza na twój koszt” – ostrzegają Związek Miast Polskich wraz z Unią Metropolii Polskich. Wg wyliczeń tych organizacji, aż 145 mld złotych w ciągu 10 lat stracą polskie samorządy na „Polskim Ładzie”. Tak wynika z projektu ustawy o PIT i CIT, który realizuje założenia rządowego programu w zakresie podatków. Przedstawiamy dane – o ile uszczuplą się budżety lokalnych samorządów po wprowadzeniu rządowego programu?
Według organizacji zrzeszających polskie samorządy, planowany do wprowadzenia przez rząd program Polski Ład wywróci finanse jednostek samorządu terytorialnego. „Społeczności lokalne w ciągu 10 lat stracą 145 mld zł, podczas gdy budżet centralny zyska per saldo 27 mld” – wylicza Związek Miast Polskich (ZMP). Najwięcej stracić mają miasta, których budżety oparte są głównie na wpływach z PIT. Warszawa może stracić 1,7 mld złotych, a Poznań 300 mln złotych. Rocznie. „To oznacza mniej pieniędzy na nie tylko na inwestycje, ale także na bieżącą działalność miast, a więc ograniczenie wydatków na edukację, transport miejski, usługi komunalne czy kulturę” – zwraca uwagę organizacja zrzeszająca 352 miasta. Wraz z Unią Metropolii Polskich, ZMP uruchomił internetowy kalkulator, który wylicza – ile rocznie straci dany samorząd na wprowadzeniu rozwiązań podatkowych Nowego Ładu (dane są oparte na średnim ubytku w PIT, podanym przez Ministerstwo Finansów w OSR projektu ustawy (26,8%). Odnosi się do planowanej na 2021 r. kwoty udziałów w PIT, podanej wszystkim JST przez Ministra Finansów do planowania budżetu na rok 2021). Wyszukiwarkę można znaleźć pod adresem www.natwojkoszt.pl
Według wyników przeliczonych przez kalkulator, na Polskim Ładzie Gniezno może tracić rocznie 18 547 544 zł, które nie zasilą jego budżetu. Jak zwraca uwagę Związek Miast Polskich, obiecywane przez rząd dotacje na różne inwestycje infrastrukturalne (Gniezno złożyło wnioski o wsparcie inwestycji o łącznej kwocie 114 mln złotych) w ramach programu – nie zrekompensują strat. Samo Gniezno może stracić w 10 lat aż 185 mln złotych. Mimo to Jarosław Grobelny, wiceprezydent miasta, ogłaszając miejskie projekty chwalił rządowy program. „Uważamy, że taki projekt jak „Polski Ład” jest doskonałym pomysłem. Szczególnie kiedy samorządy mają mniej pieniędzy, a ceny galopują w szybkim tempie. Nawet jeśli te oferty poprzetargowe będą wyższe, to miasto może dołożyć brakujące kwoty. W końcu dofinansowanie z programu wynosi aż 95 procent. Taka okazja bardzo rzadko się zdarza” – podkreślał niedawno. Jednak zrzeszenia samorządów ostrzegają, że tak różowo wcale nie będzie. „Żadna jednorazowa dotacja celowa z nawet okazałego funduszu inwestycyjnego NIE JEST w najmniejszym stopniu rekompensatą, ponieważ jest jednorazowa i nie stanowi dochodu bieżącego, z którego by można sfinansować bieżące zadania samorządu. Ich zakres pozostaje niezmieniony, więc zabraknie środków na bieżące wydatki. Nawet jeśli gmina dostanie jednorazowo dotację większą niż ubytek w PIT i zbuduje za te pieniądze nowy obiekt, nie będzie miała za co go utrzymać po zakończeniu inwestycji” – ostrzega entuzjastów dotacji Związek Miast Polskich. Według wyliczeń specjalistów organizacji, aż 192 na 236 gmin miejskich na zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów zmianach podatkowych utraci płynność finansową.
*Ile mogą stracić samorządy?*
Września, według kalkulatora opracowanego przez Związek Miast Polskich wraz z Unią Metropolii Polskich, rocznie ma tracić 14 163 875 zł, Witkowo – 2 720 795 zł, Trzemeszno – 2 815 279 zł, Kłecko – 1 136 368 zł, a Czerniejewo – 1 567 634 zł. Stracą też gminy wiejskie: np. Powidz – 446 499 zł, Kiszkowo – 1 212 334 zł, Mieleszyn – 705 819 zł, Łubowo – 1 677 538 zł, Niechanowo – 1 193 610 zł oraz Gniezno – 3 800 910 zł. Program Polskiego Ładu w ocenie Związku Miast Polskich, to kolejny cios w polskie samorządy wymierzony przez rząd PiS w ostatnich latach. „Związek Miast Polskich przypomina, że w wyniku prowadzonej przez obecny rząd polityki gospodarczej, której skutkiem jest m.in. raptowny wzrost inflacji, nastąpił wielki wzrost bieżących kosztów obsługi mieszkańców przez samorządy (energia, materiały i usługi, koszty pracy), dwukrotnie wyższy niż wzrost dochodów bieżących (tzn. tych, z których muszą one być opłacone). Narasta ponadto niedofinansowanie oświaty (wzrost subwencji nie pokrywa nawet kosztów kolejnych podwyżek płac; w latach 2010-15 subwencja pokrywała 62-64% kosztów oświaty, a w latach 2018-20 – już tylko 55-57%)” – napisali przedstawiciele 352 miast w oświadczeniu. ALEKSANDER KARWOWSKI