Shadow

2017 rok w MOK pod znakiem 600-lecia prymasostwa

{CAPTION}
Choć imprez cyklicznych, mniej lub bardziej znanych w ofercie Miejskiego Ośrodka Kultury w roku 2017 nie braknie, to zdecydowanie wyróżnić się ma oferta miejskiego centrum kultury w kwietniu, kiedy ma dojść do niezwykłej wystawy związanej z rocznicą 600-lecia nadania arcybiskupom gnieźnieńskim godności prymasa Polski.
O plany MOK w Gnieźnie na rok 2017 pytali jego dyrektora Dariusza Pilaka miejscy radni zasiadający w Komisji Promocji, Kultury i Turystyki. Choć styczeń już prawie za nami i część wydarzeń kulturalnych i artystycznych już się odbyła, to kolejne miesiące mają być wypełnione nie mniej ciekawie niż będąca od jakiegoś czasu wystawa prac malarskich Kazimierza i Bartosza Muszyńskich. – Warto zwrócić uwagę na kwiecień – poinformował radnych dyrektor placówki. – Będziemy w MOK mieli wystawę profesora Czesława Dźwigaja, znaną postać w polskim świecie kultury i sztuki. Po podpisaniu stosownych dokumentów urządzamy wystawę poświęconą prymasostwu w roku jubileuszu 600-lecia. Ta wystawa jest o tyle ciekawa, że będzie się składać z trzech form – obrazów, rzeźb i muzyki. Cała wystawa powstanie do utworu „Requiem” Romana Maciejewskiego. W Warszawie żyje jego brat Wojciech, mający obecnie 94 lata, który jeszcze w zeszłym roku skontaktował się ze mną pod kątem tej wystawy. Na bazie utworu „Requiem” prof. Dźwigaj namalował ponad 20 obrazów, stworzył 14 rzeźb z brązu i każda odsłona muzyczna ma przypisany do siebie obraz. Natomiast obraz „Requiem sądu ostatecznego” jest duży, ma 20 metrów kwadratowych i przy każdym z obrazów będą słuchawki i będzie można odsłuchać kolejną część tego utworu, a przy tym wielkim usiąść i odsłuchać całość. Wystawę, co mamy już ustalone będzie otwierał abp Wojciech Polak, prymas Polski – zdradza plany D. Pilak.
Jak informuje dyrektor MOK, założenia pracowników ośrodka są takie, by nie dublować wydarzeń z planowanymi na kwiecień organizowanymi przez Kurię Metropolitalną, stąd wybrana forma wystawy, która ma zachęcać turystów do odwiedzenia MOK, szczególnie w okresie uroczystości odpustu św. Wojciecha. – Natomiast największy ruch turystyczny jest w okresie maja i czerwca, kiedy przyjeżdżają do nas szkoły. Dlatego wymyśliliśmy, że będziemy mieli wystawę związaną z rocznicą prymasowską w przestrzeni miasta. Na niej zaprezentujemy wizerunki prymasów z krótkim opisem ich działalności. Na wystawie pomieścimy 27 prymasów z 60. To ustawimy w przestrzeni miasta, aby turyści mogli tę wystawę zobaczyć – mówi Dariusz Pilak, który jednocześnie dodaje, że nie ustalono jeszcze gdzie będzie umiejscowiona wystawa, ale sugeruje, że może być ona zainstalowana przy pomniku św. Wojciecha, tak by zachęcić turystów do głębszego wejścia w miasto.
Inne wydarzenia, które organizuje lub współorganizuje MOK to w lutym Konwent Fantastyki „Fantasmagoria” oraz festiwal „Wibramy”, kontynuacja Królewskiego Salonu Sztuki, imprezy taneczne i muzyczne, Ogólnopolski Konkurs Układania Kostki Rubika, Festiwal Adalbertus, Imieniny Miasta, Imieniny ul. Chrobrego, Dni Gniezna, Międzynarodowe spotkania z folklorem, tradycyjnie Królewski Festiwal Artystyczny z Koronacją Królewską, czy Offeliadę. – W tym roku przygotujemy gnieźnieńską wystawę modeli plastikowych jako przedsięwzięcie ogólnopolskie, robione raz na dwa lata. W poprzednich latach było ponad 200 wystawców z całej Polski i prawdopodobnie uda nam się to wydarzenie zorganizować zaraz po Królewskim Festiwalu Artystycznym na początku września – mówi dyrektor ośrodka.
MOK to nie tylko działania artystyczno-kulturalne skierowane do widzów i szerokiego grona odbiorców, to także twórcze sekcje. – Nie narzekamy na brak uczestników naszych sekcji, natomiast jeśli pojawiają się nowe propozycje to wychodzimy im naprzeciw i robimy okres próbny. Patrzymy czy jest zapotrzebowanie na to i właściwy odbiór. Nie boimy się likwidować tych sekcji, które gdzieś wygaszają się z racji długiego trwania. Trzeba je zastępować czymś nowym. Sekcji mamy 38, pomysły dochodzą, ludzie chcą współpracować z ośrodkiem. Mamy dobrze przygotowanych instruktorów i tutaj nie widzimy żadnych zagrożeń – zapewnia dyrektor MOK. (ak)