Shadow

Anna Seniuk porwała serca gnieźnian

Uwielbiana przez entuzjastów teatru, kina i telewizji krakowska aktorka odwiedziła Gniezno w ramach inauguracji festiwalu literackiego „Preteksty”. Swoimi barwnymi anegdotami z jej dotychczasowej bogatej kariery porwała serca licznie zgromadzonych gnieźnian, którzy jej opowieści przerywali gorącymi brawami.
Przeprowadzić spotkanie autorskie z bohaterką książki „Anna Seniuk. Nietypowa baba jestem”, nie było prostym zadaniem dla dwójki prowadzących – Anny Dzionek i Wiktora Kolińskiego. I to nie z powodów negatywnych, tylko świetnego kontaktu aktorki z publicznością. Już wchodząc na scenę wydarzenia, na dziedzińcu Starego Ratusza, aktorka od razu rozpoczęła swój pełen polotu i dowcipu monolog, czarując widzów energią i setkami anegdot oraz nie dopuszczając prowadzących do głosu. Rozbawieni gnieźnianie szybko i bez zbędnych oporów oddali swoje serca aktorce, która opowiadała nie tylko o swojej drodze w zawodzie aktora, ale i anegdoty z życia gwiazd ekranu, czy wspomniała zmarłą niedawno Ewę Demarczyk, którą udało się Annie Seniuk poznać osobiście i nawet z nią zaprzyjaźnić. – To spotkanie jest bardzo mocnym punktem dziesiątego już festiwalu literackiego „Preteksty” – cieszy się Piotr Wiśniewski, dyrektor Biblioteki Publicznej Miasta Gniezna i dyrektor festiwalu.
Anna Seniuk – jak zauważyła dowcipnie – urodziła się jeszcze w polskim Stanisławowie, następnie po wojnie w dowód osobisty miała wpisane pochodzenie jako Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, a dziś Stanisławów to ukraiński Iwano-Frankiwsk. Najwięcej jednak wspomnień aktorka ma z okresu krakowskiego. To właśnie Kraków był największą namiętnością popularnej Madzi Karwowskiej z ulubionego serialu Polaków „Czterdziestolatek”. To w grodzie Kraka wybuchła jej wspaniała kariera na deskach Starego Teatru. To tam uczestniczyła także w pięknym i twórczym życiu legendarnej Piwnicy Pod Baranami. Jak się okazuje, miejsce wydarzenia – czyli Gniezno, nie jest Annie Seniuk obce. Łączy ją z nim relacja zawodowa i podróżnicza. – Gniezno odwiedzam wielokrotnie. Graliśmy tutaj w teatrze, a ostatnie byłam tutaj na sympozjum fredrowskim. Zaprosiła mnie na nie pani profesor Kuligowska, ponieważ grałam we wszystkich sztukach Aleksandra Fredry. Także w szkole teatralnej, w której wykładam, moją specjalnością jest hrabia Fredro. A tu jest Teatr im. Fredry. Kiedyś miałam nawet koncert w katedrze pn. „Bogurodzica, czyli pacierz staropolski”. Profesorowie uniwersytetu poznańskiego znaleźli wtedy najstarsze modlitwy polskie. To było piękne. To był zaszczyt występować w tej katedrze. Nie powiem, że znam Gniezno jak własną kieszeń, ale jestem tu nie po raz ostatni, ale i nie po raz pierwszy – zauważyła aktorka.
Po spotkaniu Anna Seniuk z ogromną wytrwałością podpisywała swoją ostatnią książkę będącą wywiadem-rzeką, który przeprowadziła z nią jej córka oraz cierpliwie pozowała do zdjęć z gnieźnianami, którzy uradowani, z ciepłymi uśmiechami opuszczali dziedziniec Starego Ratusza. ALEKSANDER KARWOWSKI