Błąd przewodniczącego rady powodem wycofania uchwały

Do niecodziennej sytuacji doszło w trakcie niedawnego posiedzenia Rady Miejskiej we Wrześni. Projekt uchwały traktującej o nadaniu nazwy rondu musiał zostać zdjęty z porządku obrad, bowiem uchwałę przygotował przewodniczący Waldemar Grześkowiak, a radni inicjatywy uchwałodawczej nie mają, o czym mówi Statut Gminy Września.
O nadanie nazwy rondu u zbiegu ulic Kaliskiej i Opieszyn we Wrześni wnioskował dyrektor Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących. Według niego i społeczności szkoły, dotychczas bez nazwy rondo miałoby nosić imię gen. dr Romana Abrahama, który jest także patronem tej placówki oświatowej, a jego ciało spoczywa przy matce na cmentarzu przy ul. Gnieźnieńskiej. Pomysł godny realizacji, postanowił pod obrady Rady Miejskiej włączyć jej przewodniczący Waldemar Grześkowiak, który sam przygotował stosowną uchwałę. Kiedy doszło do procedowania dokumentu, o głos poprosił radny Damian Staniszewski (Projekt Września), który wytknął przewodniczącemu wadę prawną jego uchwały.
– Kto jest projektodawcą tego projektu uchwały? – dopytywał radny. – Jestem formalnym projektodawcą, złożyłem projekt formalnie. Natomiast projektodawcą jest Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. gen. dr Romana Abrahama. Pod wnioskiem podpisał się dyrektor szkoły – odpowiedział W. Grześkowiak, nie zauważając, że w jego słowach jest sprzeczność. – Kto wystąpił z inicjatywą uchwałodawczą w przypadku tej uchwały? – dopytywał jednak radny Staniszewski. – Waldemar Grześkowiak, radny – odpowiedział wyraźnie zmieszany przewodniczący. Jak podkreślił Damian Staniszewski, inicjatywy uchwałodawczej zgodnie ze Statutem Gminy Września, nie mają radni, a kluby radnych. Ta informacja wywołała poruszenie i pospieszne wertowanie Statutu Gminy.
Po geście burmistrza Tomasza Kałużnego w kierunku przewodniczącego Grześkowiaka, ten zadecydował wycofać projekt. – Ma wadę prawną – przyznał przewodniczący i ogłosił przerwę, w trakcie której doszło do narady z radcą prawnym. – Rzeczywiście, niefortunnie to się zdarzyło siłą rozpędu, jak w poprzednim statucie, przed zmianami. Gdyby ta uchwała przeszła z wadą prawną, mogła być ona naruszona. Dziękuję za zwrócenie uwagi – powiedział po przerwie do radnego Staniszewskiego przewodniczący. Projekt uchwały został zdjęty, a dyrektor placówki edukacyjnej, który osobiście pojawił się na obradach Rady Miejskiej, by podziękować radnym za nadanie nazwy rondu, musiał tym razem wstrzymać się z gratulacjami. (ak)