Bo na fyrtlu fajnie jest

Festiwal „Fyrtel” zorientowany jest na lokalność, otwieranie serc mieszkańców miasta na ich wspólne gniazdo, odczarowanie prowincjonalności. To święto ludzi, którzy właśnie w Gnieźnie działają na rzecz atrakcyjnego ukazywania historii miasta, jego kultury. Tegoroczna edycja wydarzenia przebiegła pod znakiem odkrywania historii gnieźnieńskich zamków oraz uhonorowania osób, które działają na rzecz lokalnej społeczności i tożsamości Gniezna.
Festiwal „Fyrtel” jest przygotowywany bez zbędnego nadęcia, ukierunkowany na „gnieźnieńskość”. Wyrósł on z inicjatywy „Miasto Trzech Kultur”, którą przed kilku laty stworzyli lokalni miłośnicy historii i kultury, pod przewodnictwem Piotra Wiśniewskiego, pełnomocnika Prezydenta Miasta Gniezna ds. kultury. Wydana wówczas książka traktująca o wielokulturowości Gniezna była pretekstem do przyjrzenia się tożsamości pierwszej stolicy Polski. – Nasze działania miały na początku charakter „podziemny” – wspomina P. Wiśniewski. – Wydawaliśmy gazetkę, spotykaliśmy się, organizowaliśmy happeningi w mieście, wszystko w takim niejawnym nastroju. Przełom nastąpił w roku 2015, kiedy te działania zamieniły się w festiwal, dzięki uprzejmości prezydenta Budasza – podkreśla. To już trzecia edycja wydarzenia. Przemierzając lokalne fyrtle można spotkać osoby, które już od wielu lat pielęgnują historię miasta, odkrywają jego zagadki, dbają o gwarę, czy zachęcają gnieźnian do promowania swojej małej ojczyzny. – Ci ludzie często pracują trochę bezimiennie, robią to nie na pokaz – zauważa Tomasz Budasz, prezydent Gniezna. – To są ludzie, którym chcę podziękować za ich trud i pracę na rzecz promocji naszego miasta. Jako ojciec mam wrażenie, że nasza gwara, szczególnie dzieci, gdzieś ucieka. Musimy o tym pamiętać, bo ta „wiaruchna” i „tej”, to jest to co nasz wyróżnia w kraju – podkreśla. Co roku „Fyrtel” ma temat przewodni, który jest osią festiwalu. W tym roku za cel obrano sobie odczarowanie legendy o gnieźnieńskich zamkach, które w istocie istniały, a ich relikty ciągle znajdują się w gnieźnieńskiej ziemi. O historii budowli opowiadał Tomasz Sawicki, wicedyrektor Muzeum Początków Państwa Polskiego, archeolog przez kilkadziesiąt lat badający te historyczne zagadnienia. Same zamki to także okazja do zachęcenia najmłodszych mieszkańców miasta, którzy przez gry i zabawy poznawali historię tych miejsc i roli ówczesnego Gniezna w kształtowaniu się polskiej państwowości. W czasie sobotniej, wieczornej odsłony „Fyrtla” prezydent miasta odznaczył medalami osoby i organizacje dbające i promujące lokalność. Jak zdradził T. Budasz, zależy mu na tym, by powstał słownik lokalnej gwary, dlatego pierwszy medal powędrował do Andrzeja Malickiego, zasłużonego aktora gnieźnieńskiego teatru, animatora wielu przedsięwzięć teatralnych, głównie z osobami niepełnosprawnymi lub społecznie wykluczonymi. Malicki to także propagator gwary, znany pod pseudonimem pamiętnego „Bolecha z Cierpięgów”. Kolejne wyróżnienia trafiły do duetu przewodników miejskich, przewodniczących Organizacji Turystycznej „Szlak Piastowski” Urszuli Łomnickiej i Remigiusza Szymczaka, propagatorów lokalnej historii, niestrudzenie dbających o turystów i oferujących im niezapomniane przeżycia związane z pobytem w Gnieźnie. – Nie ma wątpliwości, że Gniezno jest perłą w koronie miast królewskich naszego państwa. Obiecujemy, że będziemy działać, by ta nasza perła błyszczała jeszcze piękniejszym blaskiem – mówił wzruszony R. Szymczak. „Kniaź Wojtek”, jak mówią przyjaciele o Wojciechu Śmieleckim, to kolejny propagator lokalnej historii wyróżniony na „Fyrtlu”. Numizmatyk, filatelista, rekonstruktor i badacz lokalnej historii zapowiedział, że już pracuje nad kolejną wystawą znaczków, tym razem traktującą o stuleciu odzyskania przez Polskę niepodległości. Paweł Bąkowski, animator kultury, współzałożyciel „Oślej Ławki”, stowarzyszenia, które w Gnieźnie inicjuje wydarzenia kulturalne, to kolejny wyróżniony, podobnie jak obchodzący jubileusz 25-lecia działalności klub motocyklowy Classic MC Poland. Miłośnicy starych motocykli od lat wożą ze sobą w dalekie podróże nazwę swojego miasta, inicjują akcje charytatywne na rzecz dzieci i osób potrzebujących, w tym cieszącą się dużym zainteresowaniem akcję „Motoserce”, w której zachęcają mieszkańców do dzielenia się darem krwi. Wygrali też dwie edycje Budżetu Obywatelskiego, tworząc od podstaw Muzeum Zabytków Kultury Technicznej.
Po części oficjalnej wieczór zakończyły wydarzenia kulturalne, w tym projekcja filmu Muzeum Początków Państwa Polskiego pt. „Legenda o św. Wojciechu z drzwi gnieźnieńskich”, występ Adama Wędzikowskiego, laureata konkursu recytatorskiego festiwalu „Preteksty”, który w autorski sposób opowiedział legendę „O księżniczce na gnieźnieńskim zamku”. Ten sam temat zinterpretowali uczniowie ze Szkolnej Grupy Teatralnej „Utopia” ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Gnieźnie. Na sam finał, szczery monodram Jarosława „Mixera” Mikołajczyka pn. „Ostatnia prosta”, w którym przyjmując role postaci, które tworzył w swojej działalności teatralnej, zmierzył się z półwieczem swojego życia, wspomnień, odejść najbliższych mu osób.
ALEKSANDER KARWOWSKI