Bolesna porażka w Swarzędzu

Trudno znaleźć określenie, które będzie lepiej opisywało wyjazdowy sobotni mecz, 10 marca, niż kubeł zimnej wody wylany na gnieźnieńskie „Wilki”. KS Szczypiorniak Gniezno bowiem przegrał w hali w Zalasewie z Liderem Swarzędz 35:20.
Nikt nie spodziewał łatwej przeprawy. Jednocześnie jednak nikt nie spodziewał się, że gospodarze tak zdominują spotkanie. Wprawdzie mecz zaczął się od obrony Piotra Wolnego i rzutu Przemysława Gadeckiego, alechwilę później przerwę przy wyniku 5:1 brał trener Kamil Hanuszczak. Niestety, nie pomogła. Szczypiorniak zaliczył aż 8 bramek straconych pod rząd. To rekordowa liczba w tym sezonie. Niestety, jak się okazało, nie była to największa strata, jaką „Wilki” miały w tym meczu. Nie brakowało strat i nieskutecznych rzutów, a także powstrzymanych przez Lidera kontr. Nie lepiej było w obronie. Szczypiorniak był zbyt wycofany w defensywie, co wykorzystywał zespół ze Swarzędza, pokonując broniącego w I połowie Piotra Wolnego rzucając z drugiej linii. To przyniosło Liderowi prowadzenie po pierwszych 30 minutach 16:7. Najlepszym wydarzeniem początku drugiej części rywalizacji dla Szczypiorniaka było rozpoczęcie intonowania przyśpiewki przez kibiców „Wilków”, których garstka przybyła do Zalasewa. Niestety, to co oglądali nie było już tak pozytywne. Przez ok. 10 minut z 9 bramek przewagi zrobiło się 13. Co tu dużo mówić – było już po meczu. Trener Hanuszczak pod koniec spotkania zaczął rotować składem, dając pograć młodszym zawodnikom, takim jak Adam Kniaź czy Marcin Biniecki. Popularny Biniu zdołał nawet zdobyć bramkę, ale nie pomogło to drużynie z Pierwszej Stolicy. Ostatecznie Lider pokonał Szczypiorniaka 35:20. Mimo porażki, lider tabeli pozostaje w Gnieźnie. Szczypiorniak Gniezno dzieli jednak tylko punkt przed zespołem ze Swarzędza, który ma jeden mecz rozegrany więcej. Wszystko w rękach – czy może bardziej łapach – „Wilków”. Oby następne spotkanie przyniosło gnieźnianom nie tylko trzy punkty, ale i lepszą grę. Będzie to mecz przeciwko Spartakusowi Buk już w sobotę, 17 marca w hali GOSiR przy ul. Paczkowskiego. SportGniezno