Burmistrz Dereziński wrócił do pracy

Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna wrócił do pracy 29 marca. Burmistrz był nieobecny w pracy, odkąd 8 marca został jako kierowca zatrzymany do kontroli przez gnieźnieńską drogówkę. Został on wówczas przebadany na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak się okazało, miał w organizmie około promila alkoholu. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa.
W środę 4 kwietnia Krzysztof Dereziński wziął udział w spotkaniu z mieszkańcami Osiedla nr 2 w Trzemesznie, gdzie rozmawiano m.in. o planowanych rozwiązaniach drogowych w tej części miasta jak i o sprzedaży alkoholu.
*Plany inwestycyjne poróżniły mieszkańców*
Powodem spotkania 4 kwietnia zwołanego przez Zbigniewa Matelskiego, przewodniczącego Osiedla nr 2 w Trzemesznie była zaplanowana inwestycja w okolicach Szkoły Podstawowej nr 1. Inwestycja ta polegać miała na poszerzeniu ulicy Śniadeckich i wybudowaniu tam zatoczki autobusowej. Zmieniony miał być także kierunek ruchu na tej ulicy. Takie rozwiązanie nie spodobało się mieszkańcom tej części miasta, którzy w petycji zwrócili się do burmistrza o zmianę tych planów. Argumentując swoją prośbęmieszkańcy wskazywali m.in. na wzrost hałasu na ich ulicy jak i na zmniejszenie bezpieczeństwa poruszających się tą ulicą do szkoły dzieci. Ich zdaniem także „puszczenie” tą drogą autobusów szkolnych mimo jej poszerzenia tylko pogorszy bezpieczeństwo dzieci przyjeżdżających autokarami do szkoły. Krzysztof Dereziński przybył na spotkanie z mieszkańcami z Dariuszem Jankowskim, swoim zastępcą, jak i Norbertem Dombkiem, kierownikiem referatu inwestycji UM. Przedstawili oni alternatywną propozycję rozwiązania problemu. – Państwa petycję przeczytaliśmy uważnie. Nie chcemy się tutaj kłócić, iść pod prąd. Nie upieramy się, że nasza propozycja jest najlepsza. Tworząc ten projekt chodziło nam przede wszystkim o bezpieczeństwo dzieci i państwo w swojej petycji też o tym piszecie. Może różnie to rozumiemy, ale nie musimy się tutaj licytować, że to jest najważniejsze – mówił K. Dereziński.
*Nowa koncepcja jednogłośnie zaakceptowana*
Wypracowana alternatywna koncepcja zakłada wytyczenie zatoczki autobusowej po prawej stronie szkoły (tak jak jest to obecnie), zostanie przesunięty płot szkolny, aby zatoczka była całkowicie bezpieczna – autobus będzie wjeżdżał na teren szkoły. Tym samym ulica Śniadeckich nie zostanie poszerzona, tutaj płot zostanie w obecnej lokalizacji, otrzyma za to nową nawierzchnię. Utrzymany także zostanie obecny kierunek ruchu. – Panowie burmistrzowie, akceptujemy to, co państwo zaproponowali, szkoda, że wcześniej się nie spotkaliśmy. To nas zadowoli – mówił jeden z mieszkańców. Całą sytuację podsumowała Maria Michalska stwierdzając, że ta sytuacja dowodzi, że w Trzemesznie można dojść do porozumienia w myśl powiedzenia „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Podczas głosowania mieszkańcy jednogłośnie zaaprobowali nową koncepcję przebudowy ulic w okolicach SP nr 1.
*Chodnik, pas zieleni czy barierki?*
Krzysztof Dereziński poinformował także, że planowana jest budowa chodnika na ulicy, na wprost głównego wejścia do SP nr 1. Obecnie jest tam tylko wymalowany pas dla pieszych, co powoduje, że kierowcy często mimo zakazu poruszają się po tej przestrzeni. Burmistrz przyznał, że dojrzał do tej decyzji. – Mamy w planach ten pas zamienić na chodnik, co utrudni kierowcom zjeżanie na niego. Nie ma tego zapisanego w budżecie, ale myślę, że rada miejska zaakceptuje taką zmianę mówił – K. Dereziński. Marcin Buzała, mieszkaniec tej części miasta zauważył, że dodatkowym zabezpieczeniem by była jeszcze dodatkowo oprócz chodnika barierka. Jeszcze inne spojrzenie na tę kwestię miał Wiesław Nowak. – Nie starajmy się generować kolejnych kosztów. Gospodarujmy oszczędnie. A może zwrócimy bardziej uwagę na zieleń? Mamy tych spalin aż nadto, wszyscy pędzą samochodami i chcieliby te dzieciaczki do klasy wwieźć. Może nad tym się zastanówmy, po co? A może zostawić pas zieleni i niech to będzie fabryka tlenu? My wszystko staramy się zabetonować, po co? Jestem przeciwny budowie chodnika, jak mamy piękny pas zieleni, zróbmy deptak, zamknąć ten łącznik, w czym problem, tam jest trzech mieszkających – mówił W. Nowak. Marcin Buzała zgodził się co do racjonalnego gospodarowania kosztami, ale podkreślił, że bezpieczeństwo jest bezcenne. – Rozumiem, uczyć dziecko zasad ruchu drogowego, ale nie uczmy dzieci chodzić po ulicy – mówił M. Buzała. W głosowaniu 17 osób było za budową chodnika, jeden głos był przeciwny, trzy głosy były wstrzymujące się.
*Burmistrz przeciwny zakazu sprzedaży alkoholu*
Podczas spotkania poruszono także inny problem dotyczący tej części miasta (przede wszystkim ul. Kopernika), a mianowicie picia alkoholu na ulicy i działalności pobliskiego sklepu „24h”. W. Nowak pytał, co w związku z petycją mieszkańców, w której domagają się ograniczenia sprzedaży alkoholu w tym sklepie do godziny 22. Mieszkańcy przypominali, że zgodnie z nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi samorządy otrzymały uprawnienia do podejmowania takich decyzji. Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemesznastwierdził, że wniosek ten zgodnie z procedurą zostanie skonsultowany z Gminną Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. K. Dereziński stwierdził, że jest przeciwnikiem tej ustawy i ograniczania ilości miejsc z alkoholem.(…) – Kto będzie chciał pić, to pić będzie – stwierdził K. Dereziński. Radny Z. Matelski dopytywał burmistrza w tym miejscu jako kto się wypowiada, czy jako mieszkaniec, czy burmistrz. – Mówię teraz jako mieszkaniec. To jest moje prywatne zdanie, z którym można się nie zgadzać – zaznaczył K. Dereziński. Do słów burmistrza odniósł się W. Nowak. – Panie burmistrzu, zapraszam do siebie w okresie letnim od godziny 23. Proszę przyjechać, zobaczyć co się dzieje na ulicy Kopernika. Zobaczyć jak wyglądają nasze płoty, szczególnie w niedzielny poranek – mówił mieszkaniec. W. Nowak stwierdził, że policja nie może non stop siedzieć w radiowozie i pilnować sklepu „24h”, bo nie takie jest jej zadanie. – Pan mówi, że ta nowelizacja nic nie pomoże. Pomoże. Nie pomoże tylko tym którzy pili, piją i pić będą – mówił W. Nowak. K. Dereziński stwierdził, że rozumie zdanie swego adwersarza. – Tam, gdzie są tego typu problemy będziemy ingerować. Ja nie mówię że nie ma pan racji. Ma pan rację. Wiem, że mieszkam w spokojniejszym miejscu, ale nie jestem za tą nowelizacją – podkreślił burmistrz. RENATA PAŁUCKA