Cisza nie oznacza pustki. Ruszył 63. sezon kulturalny w MOK


To już 63. rozpoczęcie sezonu kulturalno-artystycznego w gnieźnieńskim MOK. Oprócz wrażeń muzycznych, wszystkim odwiedzającym Dużą Galerię przyszło poznać niesamowity świat dwójki młodych artystów. Wrzesień to miesiąc tradycyjnie inaugurujący nowy sezon kulturalny i artystyczny. Po wakacyjnych wyjazdach miasto znowu zaczyna tętnić potokiem ludzi. Zapełniają się urzędy, kluby, sklepy, ale także życie wraca do ośrodków kultury. Niezwykle zainaugurowano 63. sezon kulturalny w Miejskim Ośrodku Kultury. – Jest to inna inauguracja niż do tej pory – mówi Dariusz Pilak, dyrektor MOK. – Prezentujemy dziś artystów głuchoniemych – Joanną Wieczorek i Łukasza Czupernego, którzy zajmują się tworzeniem obrazów w różnym wymiarze. Łukasz maluje obrazy kolorowymi długopisami, co jest jego metodą unikatową, a dodatkowo w sposób piękny jako osoba niepełnosprawna przez swój talent wyraża swoje wnętrze i uczucia. W drugiej sali mamy obrazy również namalowane przez artystkę głuchoniemą ale z tematyką koni, w różnych odmianach, wersjach i technikach – mówi dyrektor placówki. Wernisaż wystawy zatytułowanej „Cichy świat w sztuce” był jedną z nielicznych okazji do skonfrontowania swoich wyobrażeń o sztuce osób niepełnosprawnych. O ile galerie i ośrodki kultury zazwyczaj są bardzo wstrzemięźliwe do zapraszania artystów niewidomych, czy głuchoniemych, to zaproszenie przez MOK takich osób pozwala na przełamanie tej niewidocznej bariery spychającej niekiedy wyśmienitych artystów na margines sztuki. – Cieszę się, że dziś goszczą tutaj z nami osoby z terenu miasta i powiatu, które należą do sekcji głuchoniemych zrzeszonych na tym terenie, pokazując, że mogą mieć swój udział w świcie artystyczny. W taki może nietypowy sposób rozpoczynamy ten 63. sezon chcąc uwrażliwić się na inne środowiska. Oczywiście będzie się to wiązało z pracami w samym obiekcie, z jego dostosowaniem do potrzeb osób niepełnosprawnych – mówi Dariusz Pilak. Niestety, dotychczas obiekty Miejskiego Ośrodka Kultury są w zasadzie niedostępne dla osób mających trudności z poruszaniem się, czego przykładem choćby wystawa sprzed 2 lat prac malarskich Jacka Strzeleckiego poruszającego się na wózku inwalidzkim, który miał duże problemy z dostaniem się na wernisaż swoich prac. Trzeba przyznać, że poziom prezentowanych przez dwójkę głuchoniemych artystów prezentujących swoje prace w Dużej Galerii MOK jest niezwykle wysoki i wprowadza pewne odświeżenie do portfolio dotychczasowych wystaw. Łukasz Czuperny stracił słuch we wczesnym dzieciństwie na skutek powikłań po zapaleniu opon mózgowych. Dziś jego grafiki tworzone za pomocą kolorowych długopisów są wykonywane z porażającą precyzją. Przypatrując się im z dalszej perspektywy widzimy niezwykłe obrazy wyglądające jak zdjęcia. Dopiero po przybliżeniu się do dzieła dostrzegamy miliony kresek, które krzyżując się tworzą grafikę. Wśród odwiedzających wernisaż nie trudno było usłyszeć zdziwienie, że prezentowane prace nie są dziełem programów graficznych, a jedynie połączeniem talentu i prostego narzędzia jakim jest długopis. Joanna Wieczorek wykorzystując technikę farb olejnych realizuje artystycznie swoją pasję, jaką są konie. Porażająca precyzja w odwzorowywaniu sylwetek koni, ich harmonijnego, niemal ocierającego się o wyobrażenie idealnego zobrazowania ruchu i siły, tworzy subtelne obrazy tych zwierząt. – Spotkałam się z opinią, że prace, które tutaj są tak przemawiają do odbiorcy, że niektórym wydaje się że słyszą dźwięk – mówi Iwona Piechocka-Jóźwiak, kurator wystawy. – Słyszą stukot końskich kopyt, szum wody. To jest pewien paradoks ponieważ osoby, które żyją w świecie ciszy tworzą prace, które poruszają nasz zmysł słuchu. To świadczy o nieprawdopodobnym talencie naszych artystów – zauważa. Przybyli na wernisaż tej niezwykłej wystawy mogli zobaczyć, jak przebiega sam proces twórczy goszczonych artystów. Łukasz za pomocą swojego narzędzia artystycznego, czyli długopisu rysował bryłę zabytkowego gmachu MOK, a Joanna malowała portret konia. Jak łatwo można było zauważyć, język sztuki przebiega ponad wszelkimi podziałami, a słowo „niepełnosprawność”, które niestety, czasami dzieli, tworzą zazwyczaj osoby w pełni sprawne. Artyści zaproszeni do Dużej Galerii z pewnością zaprezentowali się w sposób niezwykle przystępny i pokazali, że środowiska np. osób głuchoniemych funkcjonują w naszej przestrzeni zupełnie zwyczajnie, realizując swoje fantastyczne talenty. Wystawę można oglądać do 2 października. Uroczystą inaugurację sezonu kulturalnego uzupełniło wydarzenie muzyczne. Marta Podulka uważana za jedną z najbardziej obiecujących solistek wokalnych, wielokrotnie wyróżniana – zaprezentowała się gnieźnieńskiej publiczności wraz z zespołem. Koncert pierwotnie planowany w Sali widowiskowej MOK, dzięki wyjątkowej o tej porze aurze, został przeniesiony dla Zielone Zaplecze ośrodka zamykając tym samym pierwszy oficjalny dzień nowego sezonu kulturalnego.