Shadow

Co sesję będę wnosił o podwyżkę cen za śmieci – zapowiada K. Dereziński

– Co dalej z tym fantem? Pytał trzemeszeński radny Grzegorz Koperski odnośnie zbilansowania budżetu w dziale zagospodarowania odpadów. Niedawno burmistrz zwrócił się do Rady Miejskiej z propozycją podwyżki opłaty z 13 do 19 złotych za osobę. Na taką podwyżkę radni się nie zgodzili. Tymczasem drastyczny wzrost opłaty za odbiór odpadów w zakładzie w Lulkowie przy pozostawieniu stawki 13 zł oznacza, że w przyszłym roku gmina do systemu z własnych środków będzie musiała dopłacić około 1 mln 700 tys. zł.
We wtorek, 3 grudnia odbyło się pierwsze posiedzenie połączonych komisji Rady Miejskiej Trzemeszna poświęcone projektowi budżetu gminy na 2020 rok. Mimo że radni mieli za cel analizę dochodów w 2020 roku dyskusję zdominowały wydatki związane z systemem zagospodarowania odpadów oraz utrzymaniem szkół. Do oświaty gmina musi dopłacić w przyszłym roku niebagatelną kwotę około 10 mln złotych. Projekt budżetu omówiła Hanna Koperska, skarbnik gminy. Przedstawiła ona na początku krótką analizę stanu finansów Trzemeszna. Wynika z niej, że wpływy do budżetu będą mniejsze niżdotąd, a wydatki wzrosną. Na taki stan rzeczy mają wpływ m.in. zmiany legislacyjne, których finansowe skutki – korzystne dla części mieszkańców – będą jednak wpływać ujemnie na dochody samorządu, a nie są przez budżet centralny zrekompensowane. Jest to m.in. wprowadzone zwolnienia z podatku dochodowego od osób fizycznych zatrudnionych do 26. roku życia, obniżenie skali podatkowej z 18 do 17%, zwiększenie kosztów uzyskania przychodów z tytułu stosunku pracy, zwiększenie minimalnego wynagrodzenia oraz wyłączenie z jego podstawy dodatku stażowego, wzrost o 22% odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, czy wzrost płac nauczycieli.
Koszt utrzymania oświaty w gminie w przyszłym roku to około 22 ml zł, dotacja rządowa to 12 mln złotych, stanowi to 54,62% wydatków ogółem na oświatę i wychowanie. Aby z budżetu państwa nie dopłacać do gospodarki odpadami cena od jednej osoby na miesiąc musiała by wynosić niemal 26 zł. Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna i skarbnik gminy szacują, że dochód własny gminy z lokalnych podatków wyniesie około 17 mln zł.
Nic zatem dziwnego, że radni podjęli dyskusję przede wszystkim o tych dwóch aspektach dochodów i wydatkach gminy. Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna zapowiedział, że będzie składać projekty uchwał dotyczące podwyższenia stawek dla mieszkańców za śmieci, jednak zdaje sobie sprawę, że to radni muszą podjąć ostatecznie decyzję. Jak zwykle przy kwestii odpadów znów powrócił temat działania spółki Remondis Trzemeszno. Padało wiele uwag co do wykonywania przez tą firmę usług, jak np. sprzątanie miasta. Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemeszna wskazywał, że sytuacja wzrostu opłat za odpady nie jest tylko kwestią Remondis.Także K. Dereziński mówił, że zaskoczyła go decyzja Urbisu. Natomiast co do sytuacji zbilansowania budżetu w kwestii gospodarki odpadami wyraźnie podkreślił, że bez podwyżek będzie to bardzo trudne.
Radni dyskutowali też o rosnących kosztach utrzymania oświaty. Wskazywano między innymi na wprowadzony przez rząd obowiązek zatrudniania nauczycieli wspomagających uczniów, którzy posiadają orzeczenia o niepełnosprawności. To pociąga za sobą koszty dodatkowych etatów, podobnie jest w przypadku uczniów, którzy muszą z różnych przyczyn uczyć się w domu. Niestety, subwencja państwowa w pełni nie pokrywa tych kosztów. Benedykt Nitka, przewodniczący Rady Miejskiej twierdził, że należy przyjrzeć się organizacji szkół i liczebności poszczególnych klas. K. Dereziński wskazywał też na duże koszty utrzymania Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Przypomniał, że prowadzenie tej szkoły przez gminę to wynik woli radny miejskiej, niekoniecznie jego.
Posiedzenie komisji zakończono bez głosowania żadnych wniosków czy sugestii, radni będą o budżecie dyskutować jeszcze w kolejnych tygodniach. Teraz pod lupę będą wzięte wydatki, zatem dyskusja na pewno będzie bardziej gorąca.
RENATA PAŁUCKA