Co z odpadami poprodukcyjnymi?

Problem z utylizacją odpadów poprodukcyjnych, który dotyka od pewnego już czasu przedsiębiorców zlokalizowanych na terenie powiatu gnieźnieńskiego był głównym powodem spotkania władz samorządowych, lokalnych przedsiębiorców, przedstawicieli samorządów gospodarczych z terenu powiatu gnieźnieńskiego oraz spółki Urbis. Spotkanie miało miejsce w czwartek, 4 lipca w siedzibie Starostwa Powiatowego w Gnieźnie.
Mamy taką sytuację, że przedsiębiorcy nie mają możliwości przekazywania odpadów poprodukcyjnych do Urbisu, który uznał – w związku z tym, że prawo mu na to pozwala – że to nie jest miejsce, żeby tego rodzaju odpady tam składować. Ale to nie zmienia jednego faktu, że być może za chwilę doprowadzimy do sytuacji, że odpady będziemy znajdować w miejscach, w których nie chcielibyśmy, aby się znajdowały, albo będą spalane w piecach. W związku w tym chcemy się nad tym problemem pochylić. Zaprosiłem na spotkanie do starostwa wszystkich wójtów i burmistrzów, bo to dotyczy przedsiębiorców z naszego powiatu, mając nadzieję, że wypracujemy rozwiązania, które uchronią nas przed tego rodzaju nieprawidłowościami. Czy są jakieś rozwiązania? Gdyby były, to pewnie tego spotkania nie trzeba by było organizować. Z pewnością jednym z pomysłów jest prawo, które jak widać jest na tyle niedoskonałe, że problem jednak powstał – powiedział na wstępie spotkania starosta Piotr Gruszczyński, z inicjatywy którego zostało zorganizowane spotkanie.
Problem z utylizacją odpadów poprodukcyjnych narasta od lat, ale w ostatnim czasie nabiera na sile. Co raz bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące czystości i porządku w gminach wpłynęły na to, iż od kwietnia 2019 roku spółka Urbis podjęła drastyczne działania w zakresie kontroli odpadów dostarczanych do zakładu. W związku z przyjmowaniem zbyt dużych ilości ponad ustalone limity Zakład Zagospodarowania Odpadów w Lulkowie podjął decyzję o przyjmowaniu tylko i wyłącznie odpadów komunalnych.
Tymczasem okazuje się, że firmy, które chcą przyjmować odpady poprodukcyjne albo są bardzo oddalone, albo jeśli są bliżej zlokalizowane, również nie chcą tego rodzaju odpadów przyjmować. Przedsiębiorcy obecni na spotkaniu w starostwie wskazywali na intensywnie wzrastające koszty utylizacji odpadów poprodukcyjnych, co zaczyna wpływać na drastyczny wzrost kosztów, a docelowo może doprowadzić do obniżenia poziomu konkurencyjności oferowanych produktów. Jak się okazuje, podobne problemy z utylizacją odpadów są również w rolnictwie, jak chociażby ze zużytymi oponami od maszyn rolniczych.
W efekcie spotkania starosta gnieźnieński podjął zobowiązanie, że zostanie skierowane pismo do Ministerstwa Środowiska, w którym zostanie nakreślony problem wraz z prośbą o interwencję. Ponadto spółka Urbis zadeklarowała pomoc w przygotowaniu listy firm zlokalizowanych w najbliższej okolicy zajmujących się odbiorem odpadów poprodukcyjnych. Z pismem do Marszałka Województwa Wielkopolskiego o wskazanie tego rodzaju firm w całym regionie zwróci się także starosta. Lista z danymi firm zostanie następnie przekazana przedsiębiorstwom za pośrednictwem gnieźnieńskiego oddziału Wielkopolskiej Izby Przemysłowo – Handlowej, Wielkopolskiej Izby Gospodarczej oraz Cechu Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości w Gnieźnie. Do akcji informacyjnej mają się również włączyć urzędu gminne. Ustalono, że te działania zostaną podjęte niezwłocznie po spotkaniu. (inf. prasowa)