Czy należy wpuszczać babcie i dziadków do żłobka?

Na sesji 29 listopada radni miejscy podejmowali m.in. uchwałę w sprawie zmiany Statutu Żłobka Miejskiego w Gnieźnie. Przy okazji zmian, jakie nakłada na samorząd nowelizacja ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, dyrekcja i pracownicy żłobka zaproponowali także zmianę zapisu dotyczącą zasad udziału rodziców w zajęciach prowadzonych w żłobku.
Dyrekcja zaproponowała, żeby w statucie zapisać stwierdzenie „uczestnictwo rodziców w zajęciach organizowanych z okazji Dnia Matki, Dnia Dziecka oraz zakończenia pobytu dziecka w żłobku”. Z tak sztywnym zapisem nie mógł zgodzić się radny R. Niemann, który złożył wniosek formalny, żeby do tych trzech wydarzeń dopisać jeszcze organizację spotkania z okazji Dnia Babci i z okazji Dnia Dziadka ponieważ uważa, że tak jak bardzo duży wpływ na wychowanie i rozwój dziecka mają rodzice, to podobny mają dziadkowie. M. Powałowski, zastępca prezydenta Gniezna, który przedstawiał projekt uchwały radnym zaznaczył, że specyfika pracy w żłobku jest zupełnie inna niż specyfika pracy w przedszkolu. – W żłobku są okresy karmienia, okresy spania, a kiedy wchodzi się co jakiś czas z jakąś imprezą okolicznościową, to destabilizuje to harmonogram dziennej pracy wychowawców i opiekunów. Stąd też wniosek pracowników żłobka, a oni wiedzą najlepiej jak to zorganizować. Wcześniej nie było takich ograniczeń formalnych – tłumaczył M. Powałowski. Radny D. Banicki zauważył, że ta zmiana jest na wniosek dyrekcji i wszystkich pracowników żłobka, którzy doskonale znają specyfikę pracy. – Czy teraz my, radni nie znając w ogóle realiów nagle będziemy „w butach wchodzić w pracę żłobka i ją destabilizować, bo akurat myślimy, że ten zapis byłby fajny. Jeśli by był dobry i praktyczny, to by był wprowadzony i proszę zwrócić uwagę, że te święta są wyznaczone pod koniec roku szkolnego, tuż przed wakacjami, kiedy dzieci mają ten czas aklimatyzacji w żłobku znaczny. Jestem przeciwny, żeby narzucać coś w tym przypadku, wiemy, że żłobek nie może sam wprowadzać zmian w statucie, więc stąd nasza rola, ale powinniśmy ograniczyć to do formalności akceptując zapisy proponowane przez pracowników żłobka – stwierdził D. Banicki. Podobnego zdania był radny J. Lubbe, który powiedział, że pracownicy żłobka najlepiej wiedzą, co jest najlepsze dla dzieci. – Moim zdaniem, jeżeli grupa dzieci nie będzie reagować emocjonalnie na widok babci czy dziadka i to nie będzie szkodziło procesowi wychowawczemu, to oczywiście przyjdą te babcie i ci dziadkowie do żłobka. Nie wtrącajmy się w to, bo się posuwany za daleko. W szkołach jest tak, że pierwsze statuty nadaje organ prowadzący, później wszystko zmienia rada pedagogiczna, a w przypadku żłobka takiej prawnej możliwości nie ma. Gdyby była to pani dyrektor z radą pedagogiczną zmieniłaby i byśmy w ogóle o tym nie rozmawiali – zauważył J. Lubbe. Dalej do tej zmiany przekonywał wiceprezydent M. Powałowski, który stwierdził, że mamy do czynienia z niemowlętami i bardzo małymi dziećmi w wieku od pół roku do 2,5 roku. – Nie ujmuję tutaj więzi emocjonalnej związanej z dziadkiem, z babcią, z rodzicami. Zasadne jest organizowanie tego typu spotkań w przedszkolach i tam przy okazji różnych świąt organizowane są spotkania z rodzicami, z babciami, z dziadkami i nikt inny nie zakazuje takich spotkań. Dzieci w żłobku są małe i bardzo wrażliwe, jeżeli chodzi o odporność, a spotykanie się z dużą grupą osób dorosłych może powodować pewne zachorowania czy epidemie w żłobku – przekonywał M. Powałowski. R. Niemann obstawał przy swoim i stwierdził, że najbardziej zorientowani w rozwoju dziecka są rodzice, oczywiście nie ujmując fachowości pracownikom żłobka, ale do rozwoju dziecka także potrzebni są dziadkowie. – Pan powiedział, że w żłobku przebywają dzieci od pół roku do 2,5 roku. Ja mam syna 1,5 roku i bardzo związany jest z babcią i z dziadkiem, ta więź jest pozytywna i rozwija się nasze dziecko bardzo dobrze – uważa R. Niemann. Przewodniczący M. Glejzer, żeby zakończyć dyskusję zaznaczył, że ma wrażenie, że radni chcą przenieść obyczaje z przedszkola do żłobka. – Wprzedszkolu obchodzi się praktycznie wszystkie święta i są to przedstawienia przygotowane przez starsze dzieci. W żłobku te zajęcia mają inny wymiar, dzieci nie będą przygotowywały jakiś akademii tylko są to zajęcia, w których rodzice uczestniczą z dziećmi – zauważył przewodniczący M. Glejzer. Na koniec dyskusji radna A. Krzymińska zwróciła uwagę, że nie wszystkie dzieci mają babcie i dziadków, i to też mogłoby powodować sprawienie przykrości niektórym dzieciom, a radny J. Budzyński stwierdził, że nie wszyscy rodzice mogą sobie życzyć, żeby ich dzieci były oglądane przez nieznajome im osoby. Wniosek formalny radnego R. Niemanna został większością głosów odrzucony – przy 16 głosach przeciwnych i 2 głosach za. Uchwała w sprawie zmiany Statutu Żłobka Miejskiego w Gnieźnie została przyjęta większością głosów -przy 16 za i 2 wstrzymujących się. BEATA KRZYŚKA