Czy „Orzeł” przyfrunie z powrotem w majątek miasta?

{CAPTION}
Dawny hotel „Orzeł” znajdujący się w kompleksie stadionu miejskiego przy ulicy Wrzesińskiej w Gnieźnie, od lat popada w ruinę. Jego prywatny właściciel chce się go pozbyć i wystawić na sprzedaż. Czy miasto odkupi budynek i włączy go z powrotem w użytkowanie? Takie pytania zadają miejscy radni.
Obiekt oddano do użytku w roku 1988, a mieściły się w nim pomieszczenia warsztatowe, biura, szatnie, kawiarnia i hotel. Obiekt był budowany ze środków rady Głównej Zrzeszenia Sportowego „Start” w Warszawie. Ta organizacja borykająca się z problemami finansowymi rok później upada. W latach 90. właścicielami części hotelowej zostają dwaj gnieźnieńscy przedsiębiorcy, sponsorzy żużlowca Krzysztofa Jabłońskiego. W 2009 roku ówczesne władze klubu „Start” nie dogadują się z właścicielami obiektu i przenoszą biura pod zabytkową starą trybunę, a park maszyn budują od podstaw obok niej. Mijały lata, a obiekt, który nie był użytkowany tracił na wartości. W minionych latach, budynek pozostawiony bez opieki był rozkradany przez złomiarzy, a także zasiedlany przez osoby bezdomne. Dziś bardziej przypomina ruinę. Kibice pamiętający czasy świetności gnieźnieńskiego żużla wspominają obiekt jako tętniący życiem. Obecnie mogą tylko przecierać oczy ze zdumienia, do jakiego stanu było można go doprowadzić. Jak wiadomo, właściciel obiektu jest skłonny go sprzedać. – Chcę poruszyć sprawę odzyskania tej ruiny na stadionie – mówił Jan Budzyński podczas niedawnego posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Rady Miasta Gniezna. – Czy nie warto pokusić się o odzyskanie tego obiektu, który jest przecież częścią stadionu? – pytał radny i dodał: – Ci, co zgodzili się na sprzedaż tego budynku powinni dostać karę. Obiekt może służyć nadal z nowym dojazdem ulicą Konopnickiej – mówił i ponownie nie krył oburzenia, co do doprowadzenia obiektu do obecnego stanu i pozbycia się go przez miasto w latach 90.
– W grudniu temat sprzedaży obiektu został wstrzymany, bo trwa postępowanie ubezpieczeniowe – mówi radny Rafael Wojciechowski, a zarazem menadżer ds. sportowych GTM Start Gniezno. – My jako działacze klubu interesujemy się tym tematem i będziemy go pilotować. Jako inwestorzy jesteśmy zainteresowani, by ten teren włączyć w działalność stadionu. Jeśli tylko budynek będzie na sprzedaż i takie deklaracje uzyskamy, będziemy rozmawiać – zapewniał.
Radni podczas dyskusji zgadzali się ze stwierdzeniem, że ten obiekt bez włączenia go w funkcje działalności klubu i stadionu ma małe szanse na zagospodarowanie, szczególnie, że proces jego degradacji jest bardzo duży. Jak informuje Urząd Miasta, obecnie działka na której posadowiony jest budynek hotelu jest własnością miasta w użytkowaniu wieczystym. „Działka jest od lat 90-tych XX w. własnością Miasta Gniezna w użytkowaniu wieczystym. W tym okresie użytkownicy wieczyści zmieniali się kilkukrotnie, prawo użytkowania wieczystego podlegało obrotowi prawnemu. Obecnie użytkownikiem wieczystym jest osoba prawna, która uiszcza coroczne opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Budynek byłego hotelu znajdujący się na działce stanowi własność użytkownika wieczystego”- czytamy w komunikacie. Jednak urzędnicy nie chcą odpowiedzieć, kiedy i na jakich warunkach obiekt w latach 90. zmienił właściciela, podobnie jak nie odpowiedziano nam, czy magistrat rozważa odkupienie budynku i ponowne włączenie go w czynne użytkowanie stadionu. Do sprawy wrócimy. ALEKSANDER KARWOWSKI