Shadow

Czy radny zachował się fair w stosunku do radnego?

Rada Miasta Gniezna 24 stycznia uchwaliła, żeby nowo wybudowane rondo przy zbiegu al. Reymonta oraz ulic Słowackiego i Konikowo nazwać imieniem rotmistrza Witolda Pileckiego. O to, żeby jakieś miejsce w Gnieźnie nazwać imieniem rotmistrza, od trzech lat zabiegał radny Jerzy Lubbe z „Samorządnych”, ale z negatywnym skutkiem. Teraz z propozycją nazwania ronda im. Pileckiego wyszedł radny Marcin Jagodziński z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. – To jest taki chichot historii i dla mnie to jest śmieszne, bo polityczna spadkobierczyni jaką jest SLD, tych rządów, które rządziły w latach kiedy zamordowano Pileckiego, teraz wprowadza rondo jego imienia. Ale to jest dobry znak, to jest oznaka nawrócenia i to napawa wielką radością – skierował takie słowa do radnego Jagodzińskiego radny Lubbe. Radny Jan Szarzyński natomiast skomentował propozycję radnego Jagodzińskiego jako nieelegancką wobec radnego Lubbe.
Z propozycją nadania nazwy ronda imieniem rotmistrza Witolda Pileckiego u zbiegu al. Reymonta oraz ulic Słowackiego i Konikowo tym razem wyszedł radny M. Jagodziński. Przypomniał, że pod koniec zeszłego roku radny J. Lubbe zaproponował, żeby zmienić nazwę ul. Chudoby na ul. Pileckiego. On wówczas był przeciwny tej zmianie i zawnioskował, żeby zdjąć tę uchwałę z porządku sesji 25 października 2017 roku. Argumentował swoją decyzje tym, że postać rotmistrza nie powinna skłócać ludzi mieszkających przy ul. Chudoby, a jednocześnie zobligował się do zaproponowania uczczenia tej postaci w innym miejscu miasta. Jak się okazało radny Jagodziński nie musiał długo czekać na swoją szansę, bo niedawno pojawiło się w mieście nowo wybudowane rondo przy zbiegu al. Reymonta oraz ulic Słowackiego i Konikowo, które dotychczas nie posiadało nazwy. W tym przypadku propozycja uzyskała pozytywną akceptację rady osiedla i zespołu do spraw nazewnictwa. Radny J. Szarzyński uważa, że młody radny zachował się bardzo nieelegancko w stosunku do radnego Lubbe. – Należy korzystać z doświadczenia radnego Lubbe, a radny Jagodziński jakby chciał podciąć skrzydełka radnemu Lubbe. Jak radny Lubbe składał propozycje to były niesłuszne i obalane. Wiadomo, że uchwała zaproponowana przez radnego Jagodzińskiego jest słuszna i zagłosujemy za nią, ale uważam, że jako młody radny zachował się nieelegancko – zaznaczył J. Szarzyński. Radny J. Lubbe przypomniał natomiast, że od początku kadencji zabiegał, żeby jakieś miejsce w Gnieźnie upamiętnić imieniem rotmistrza Pileckiego. – Jest to postać zapomniana, ale warto wśród młodzieży propagować historię jego życia. Nadanie imienia temu czy innemu rondu będzie takim asumptem do podjęcia działań w szkołach, żeby przybliżyć młodzieży i dzieciom postać Pileckiego. Już trzy razy przygotowałem uchwałę i to nie jest tak do końca panie kolego, że chciałem nadać nazwę ulicy, żeby skłócić mieszkańców. Najpierw chciałem, żeby to był skwer przy ul. Słowackiego i nie było woli, potem były rozmowy odnośnie Placu 21 Stycznia i też nie było woli. Nie jest to dla mnie istotne, kto wprowadza tę uchwałę, ja z wielką radością zagłosuję za tą uchwałą i myślę, że wszyscy za nią zagłosują – powiedział J. Lubbe. Dodał jednak, że jest to dla niego taki chichot historii. – Polityczna spadkobierczyni jaką jest Sojusz Lewicy Demokratycznej, tych rządów, które rządziły w latach, kiedy zamordowano Pileckiego teraz wprowadza rondo jego imienia, ale to jest dobry znak, to jest oznaka nawrócenia i to napawa wielką radością – stwierdził J. Lubbe. Przewodniczący rady M. Glejzer zażartował, że potwierdzają się ewangeliczne słowa, iż większa jest radość z jednego nawróconego, niż z 99 sprawiedliwych. Zmieszany słowami przewodniczącego radny M. Jagodziński stwierdził, że jest fair w stosunku do radnego Lubbe i nie ma nic wspólnego z czasami minionymi. – To nie jest żaden chichot historii, ja jestem rocznik 84, więc nie pamiętam tamtych lat, może z opowiadań. Polityką interesuję się dopiero od 6 lat, więc trochę za daleko są posunięte te pana sugestie. Zaproponowałem zdjęcie tamtej uchwały, a teraz, żeby był pan usatysfakcjonowany zobligowałem się do wprowadzenia i nadania tej nazwy i myślę, że jest to posunięcie fair z mojej strony w stosunku do pana – zakończył radny M. Jagodziński. (bk)