Czytelnicy zaczarowali Dolinę Pojednania

Choć aura minionej niedzieli była bardzo kapryśna, to pierwszy Piknik Czytelniczy w Dolinie Pojednania okazał się sukcesem. Jak zgodnie przyznawali przybyli na tę imprezę gnieźnianie, teren rekreacyjny u podnóża klasztoru oo. franciszkanów ożył i świetnie wpasował się w kontekst imprezy, którą zorganizowała Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna. Spotkanie z bibliotekarzami było także okazją do poznania planów książnicy na najbliższe miesiące, a w tej kwestii będzie się działo wiele.
Pod nową dyrekcją miejska książnica cały czas wychodzi w przestrzeń miasta i kieruje swoją ofertę go gnieźnian. U podstaw tej działalności leży także edukowanie najmłodszych czytelników, bowiem zainteresowanie dzieci i młodzieży światem książki leży w interesie całej lokalnej społeczności. Stąd pomysł, by książkami i postaciami ze świata literatury dziecięcej zachęcić najmłodszych mieszkańców Gniezna do zabawy. A zabawy było mnóstwo. Cała Dolina Pojednania zapełniła się stoiskami, atrakcjami, grami i zabawami. – Ta ilość stoisk i atrakcji, to wysiłek naszych bibliotekarzy. To zgrany zespół i prawdziwi twardziele. Nie straszny im deszcz, a łączy ich miłość do książek i czytelników. A ci zgromadzili się tłumnie. To dla nas bardzo ważne – zapewnia Piotr Wiśniewski, dyrektor BPMG. Choć co chwilę nad miastem zawisały ciemne chmury niosące deszcz, uśmiechów i zabawy nie brakowało. Po chwilowym przeczekaniu pod namiotami i drzewami, dzieci wraz z opiekunami wracali do zabaw i gier od razu, gdy deszcz zmalał lub zanikł.
Sama biblioteka szykuje się na nowe otwarcie po kończącym się powoli sezonie wakacyjnym. Jak zdradza P. Wiśniewski, pomysłów nie brakuje i na czytelników czeka wiele niespodzianek. – To przede wszystkim duża kampania społeczna poświęcona gwarze gnieźnieńskiej pt. „Tu blubramy po naszemu”, dofinansowana środkami z Narodowego Centrum Kultury. Wprowadzimy w przestrzeń publiczną mnóstwo działań, które będą na tej gwarze się skupiać – zauważa dyrektor. To nie jedyna nowość, bowiem duże zmiany czekają filię książnicy ulokowaną w ścisłym centrum miasta. – Remontujemy czytelnię wypożyczalni dla dorosłych przy ulicy Mieszka I. Docelowo będzie to przestrzeń, którą roboczo nazywamy Laboratorium Słowa. Tam zlokalizujemy wszelkie działania wokół słowa: czytanego, pisanego, recytowanego, śpiewanego. Wprowadzamy bibliotekę w sferę działalności animacyjnej. Tam będą spotkania z pisarzami, poetami, reportażystami. To serce miasta, dlatego je remontujemy – opowiada Piotr Wiśniewski.
Skoro spotykam dyrektora na pikniku w centrum miasta, nie można nie spytać o coraz częstsze wychodzenie tej instytucji ze swoich murów i szukania czytelników na ulicach. – Nie może być inaczej. Jesteśmy wszędzie tam, gdzie są nasi czytelnicy. Latem tłumnie pojawiają się w parkach, czy nad naszą „Weneją”, stąd nie braknie i nas. Jesteśmy także w Latarni na Wenei. Nie boimy się wychodzić, bo oczekują od nas tego nasi czytelnicy – zapewnia.
Zadowolenia z atmosfery w Dolinie Pojednania nie krył prezydent Gniezna Tomasz Budasz, który również przechadzał się między stoiskami. – Czytelnicy dopisują, bo książki są na topie. Ta liczba osób tutaj, to dowód na to, że ludzie chcą żyć z książką. To świetnie, że inicjatywa nowego dyrektora biblioteki spotyka się z takim odzewem mieszkańców. Sam byłem ciekaw jak to wypadnie i mimo tego deszczyku, impreza cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Liczę na ogrom inwencji dyrektora Wiśniewskiego i tego typu rzeczy będą częściej w przestrzeni miejskiej – mówi prezydent. Jak zachęcić dzieci do spotkania z książką? – Przede wszystkim pokazać im książki-zabawki – zdradza Ewa Jaworska, bibliotekarka. – Naturalna przestrzeń jak takie miejsce, sprzyja czytaniu. Jeśli są to książki z ruchomymi obrazkami, dźwiękami, to jest to świetna zabawa. Są książki np. z minikomputerem, gdzie losujemy pytania. To zaprasza je do naszych filii, bo tam można szukać kolejnych odpowiedzi. Książki są już dla niemowląt, dlatego zachęcamy rodziców – przychodźcie do nas już z tymi najmniejszymi – zachęca E. Jaworska. Piknik okazał się sukcesem i nawet pogoda nie mogła tutaj nic zmienić. Zatem zachęceni dobrą atmosferą bibliotekarze, już szykują kolejne niespodzianki w plenerze miasta. ALEKSANDER KARWOWSKI