Shadow

Dobro zasiane przez muzykę będzie w nas wzrastało…

Akademia Gitary z koncertem finałowy zawitała również do Gniezna. Tym razem podczas finału, 21 sierpnia festiwalowa publiczność w archikatedrze gnieźnieńskiej wysłuchała koncertu finałowego (jeden z trzech) Łukasza Kuropaczewskiego (gitara, profesor Akademii Muzycznej w Poznaniu i Uniwersytetu w Grazu) oraz Avi Avitala (jeden z najważniejszych mandolinistów muzyki współczesnej, pierwszy solista solowy, który nagrywa wyłącznie z Deutsche Grammophon; ukończył Akademię Muzyczną w Jerusalem i Konserwatorium Cesara Polliniego w Padwie).
Jak przyznał szef rady programowej Akademii Gitary i założyciel festiwalu Przemysław Kieliszewski, organizatorzy zostali przekonani do tego, by festiwal w zmniejszonej formule się odbył. – Spotkanie z muzyką na żywo jest ewenementem. To nowy projekt Łukasza Kuropaczewskiego z Avi Avitalem. Chcemy, by ten koncert i ta edycja festiwalu była zamknięciem i mam nadzieję, że znajdą się naśladowcy, którzy przejmą po nas pałeczkę. Ten projekt prowadziliśmy przez 14 lat. Nie chcemy przeżywać kryzysu tego festiwalu, a każdy z nas ma wiele własnych zajęć. Finał jest bardzo ciekawy. Tegoroczny maraton muzyczny był krótki, oszczędnościowy i skondensowany. Chcieliśmy pokazać co nam się udało przez ten festiwal osiągnąć oraz poprzez kursy gitarowe odbywające się przez 12 lat. Wychowało się bowiem pokolenie genialnych młodych polskich gitarzystów. Uczniowie Łukasza Kuropaczewskiego wygrywają obecnie liczne konkursy na świecie. Pokazaliśmy ich w tej edycji. Do tego doszły wyjątkowe koncerty w katedrach – kołobrzeskiej, gnieźnieńskiej i poznańskiej. Stowarzyszenie Bona Fide, jak zwykle zbierało pieniądze, tym razem z pomocą Caritas Archidiecezji Gnieźnieńskiej na chorego Antosia, żeby to dziecko mogło chodzić – powiedział P. Kieliszewski.
Avi Avital (mandolina) natomiast stwierdził: – Wybraliśmy utwory opracowane przez nas od 2013 roku, tyle bowiem lat trwa moja współpraca z Łukaszem. Przez te lata skumulowało się wiele kompozycji. Będzie Bach, Paganini, Beethoven. Cieszę się, że ludzie mimo wszystkich trudności obecnie chcą przychodzić na koncerty. Uwielbiam przyjeżdżać do Polski i polską publiczność, a w katedrze gnieźnieńskiej jestem po raz drugi. – Wiele osób namawia nas, by nie kończyć tego festiwalu, ale chcemy to zrobić, gdy jest on popularny, lubiany, ceniony i chcemy uniknąć tego, że to publiczność zdecyduje, iż tego festiwalu nie chce. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. Ten trudny czas bardzo mi odpowiadał, wiele ciekawych muzycznie rzeczy zrodziło się w mojej głowie. Popracowałem nad kilkoma projektami, które powoli będę wprowadzał w życie. To był twórczy czas. Mam nadzieję, że koncerty nadal będą się odbywać. Cieszymy się, że w tym miejscu możemy zagrać, by pożegnać się z gnieźnieńską publicznością – powiedział Łukasz Kuropaczewski podsumowując dotychczasowe 13 edycji Akademii Gitary.
To co cechuje ten festiwal to twórczy klimat i miejsca spotkań dla mieszkańców Wielkopolski oraz kraju, turystów i miłośników muzyki z gitarzystami z wielu krajów. Za każdym razem odkrywa i promuje różne miejsca – od kościołów, po różne sale koncertowe. Tym razem o wydarzeniu muzycznym w gnieźnieńskiej archikatedrze powiedział arcybiskup, metropolita gnieźnieński, prymas Polski, Wojciech Polak, patron koncertu: – Katedra przeżywa obecnie czas swojej odnowy i może nie wygląda tak, jak powinna wyglądać, ale miejsce to jest wszystkim znane. Dzięki takim wydarzeniom, w tym trudnym czasie czerpiemy nadzieję z tego co jest pięknem ludzkiego geniuszu. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy w to dzieło się angażują. Trochę z żalem spoglądamy, że to dzieło się domyka. Ale jak błogosławione są początki, tak też są szczęśliwe zakończenia. Dobro, które zostało zasiane w sercach ludzi przez muzykę, będzie w nas wzrastało.
Starosta powiatu gnieźnieńskiego Piotr Gruszczyński, także patron tego wydarzenia muzycznego w Gnieźnie podsumował Akademię Gitary: – Po 12 latach, gdy miała odbyć się ostatnia już z tego cyklu impreza czuliśmy pewien żal. Ja też. Teraz mamy 13. edycję i wcale nie jest ona pechowa. Przez 13 lat przez ten festiwal muzyki klasycznej przewinęło się 1000 artystów i 200 partnerów, którzy wspomogli to wydarzenie. JAROSŁAW WALERCZAK