Shadow

Drogie dożynkowe świętowanie w czasie nieurodzaju

Coroczne święto plonów, choć w tym roku z powodu suszy dla wielu rolników radosne nie będzie, to jak się okazuje, ma być jednym z najdroższych w ostatnich latach. Kontrowersje wśród radnych Rady Gminy Gniezno wzbudził zapis w nowelizacji budżetu gminy, który zwiększa wydatki na organizowane przez powiat dożynki w Piekarach.
Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Gniezno, która miała miejsce 13 sierpnia, przyjęto zmiany w budżecie gminy. Korekty w kwotach, nad którymi pieczę trzyma skarbnik gminy, wynikały z uzyskanych dotacji zewnętrznych, ale pojawiły się także inne przesunięcia między paragrafami i rozdziałami uchwały budżetowej. Jedną z tych, na które uwagę zwrócili radni jest zapis o zwiększeniu wydatków gminy o 150 000 złotych w związku z organizacją dożynek powiatowo-gminnych w miejscowości Piekary. – 150 tys. złotych na dożynki powiatowo-gminne? To bardzo wysoka kwota – dziwiła się radna Maria Brykczyńska. – Co zatem w ramach tej kwoty będzie przewidziane? – dopytywała wójta gminy. – To obsługa muzyczna i konsumpcja – odpowiedział Włodzimierz Leman. – To oni chcą (powiat – przyp. red.) żebyśmy my im je zorganizowali? – dopytywał radny Marian Kaźmierczak. – No tak to zawsze bywa – nie krył wójt. Przeglądając budżet gminy radny Mariusz Nawrocki zauważył, że rozdział 75075 uchwały budżetowej, już zawiera prawie 160 tys. złotych na „Promocję jednostek samorządu terytorialnego”. – Na dożynki i promocję naszej gminy przeznaczyliśmy tam 87 tys. czy coś z tego zostało? Ile będą trwały te dożynki? Jaka będzie tego skala? Telewizja Polska przyjedzie? – pytał. – Telewizja regionalna – odparł wójt. – 150 tys. złotych i jeszcze coś, to naprawdę, w roku w którym sygnujemy budowę wielu dróg, to jest jakieś nieporozumienie – nie krył emocji radny Nawrocki. Z wyjaśnieniami dla radnych nie czekał Włodzimierz Leman. Jak się okazuje, sprawa jest niezręczna i bardziej skomplikowana. – Wychodzimy z tego obronną ręką, bo w zeszłym roku nie robiliśmy dożynek. Te wydatki, które były w zeszłym roku i te tegoroczne, by się skumulowały i jeszcze są oszczędności. Możemy w przyszłym roku nie robić dożynek i jakaś tam oszczędność będzie. Powiatowe dożynki co roku robi inna gmina. Mówiąc nieładnie, „migaliśmy” się dość długo, bo dwa razy już przeszło to dookoła, a my tylko raz, jeszcze za mojej pierwszej kadencji, mieliśmy powiatowo-gminne dożynki w Zdziechowie. Wszystkie gminy już dwa razy robiły, a my dopiero teraz po raz kolejny przystępujemy. Organizacją ich zajmuje się powiat – zwrócił się do radnych. – Czy to zawsze tak wygląda jak w starej zasadzie „my wam węgiel, wy nam banany”? – dopytywał M. Kaźmierczak. – Tak – potwierdził wójt. Takie zasady „dorzucania” się do organizacji dożynek powiatowo-gminnych najwyraźniej nie wywołały już więcej pytań, gdyż na tym dyskusję w tym temacie zakończono, a ostatecznie zmiany w budżecie zostały przyjęte. Dożynki odbędą się 2 września w Piekarach. ALEKSANDER KARWOWSKI