Shadow

Dwa mecze Mieszka i sześć punktów!


Dwa spotkania mistrzowskie zakończone zwycięstwami w minionym tygodniu, rozegrali piłkarze Mieszka Gniezno. Gnieźnianie w obu meczach strzelili swoim rywalom aż 13 goli nie tracąc przy okazji żadnego.
*Orkan Jarosławiec – Mieszko Gniezno 8:0*
Pierwsze zwycięstwo okraszone ośmioma golami mieszkowcy zanotowali 3 maja. Podopieczni Mariusza Bekasa rozgromili w Jarosławcu tamtejszego Orkana aż 8:0. To najwyższe wyjazdowe zwycięstwo gnieźnian od 17 czerwca 2001 roku! Początek meczu w Jarosławcu potwierdzał, że nie będzie to łatwa przeprawa. Inicjatywę uzyskali gospodarze i dwukrotnie zagrozili bramce, w której stał Paweł Beser. Mieszkowcy natomiast czekali na swoją szansę i od 20 minuty zaczęli odzyskiwać panowanie nad boiskowymi wydarzeniami. W 35 minucie zaskakującym uderzeniem bezpośrednio z rzutu rożnego popisał się Mikołaj Zawadka i piłka wpadła tuż przy słupku do bramki Przemysława Pietrzaka. Sześć minut później padł gol, który był ozdobą tego spotkania. Pięknym uderzeniem sprzed pola karnego Orkana popisał się Tomasz Bzdęga i piłka wpadła do siatki tuż pod poprzeczką. Jeszcze przed przerwą gnieźnianie zadali jeszcze jeden cios. W doliczonym czasie gry Wojciech Gąsiorowski „obsłużył” Michała Wiśniewskiego, który strzałem głową skierował futbolówkę do pustej bramki i na przerwę obie jedenastki schodziły z trzybramkowym prowadzeniem Mieszka.
Druga odsłona meczu, w której mieszkowcy kontynuowali swój festiwal strzelecki rozpoczęła się dla nich bardzo pomyślnie. W 48 minucie Oskar Wegnerski znalazł się najlepiej w polu karnym Orkana i strzałem po ziemi nie dał szans Pietrzakowi. Siedem minut później znowu bardzo ładnym uderzeniem popisał się Tomasz Bzdęga. Tym razem pomocnik Mieszka wymanewrował w polu karnym gospodarzy obrońców i uderzeniem pod poprzeczkę po raz piąty pokonał golkipera Orkana. Na szóste trafienie czekaliśmy do 71 minuty, kiedy na listę strzelców wpisał się Tomasz Kaźmierczak. W 84 minucie arbiter podyktował rzut wolny z około 20 m. Mocnym uderzeniem popisał się Michał Steinke, piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z defensorów Orkana i myląc golkipera wpadła do siatki. Wynik tego spotkania ustalił dwie minuty później Damian Garstka, który będąc sam na sam z Pietrzakiem przerzucił nad nim piłkę trafiając tym samym do siatki. Ostatni raz w rozmiarach ośmiobramkowych w meczu wyjazdowym mieszkowcy wygrali w sezonie 2000/2001 pokonując w Murowanej Goślinie tamtejszą Concordię 8:0, wówczas tamta wygrana przypieczętowała gnieźnianom awans do IV ligi.
Mieszko: Paweł Beser – Damian Garstka, Michał Steinke, Dawid Urbaniak, Łukasz Mokrzycki (46 Karol Purol) – Michał Wiśniewski (63 Paweł Siwka), Mikołaj Zawadka, Tomasz Bzdęga, Oskar Wegnerski (69 Filip Kruczyński) – Wojciech Gąsiorowski, Jacek Kopaniarz (54 Tomasz Kaźmierczak)
*Mieszko Gniezno – Kłos Zaniemyśl 5:0 *
Następne bardzo efektowne zwycięstwo w rundzie wiosennej poznańskiej klasy okręgowej zapisali na swoim koncie piłkarze gnieźnieńskiego Mieszka w niedzielę, 7 maja gromiąc na swoim stadionie niepokonanego w tym roku Kłosa Zaniemyśl 5:0.
Kłos przyjechał do Gniezna jako zespół, który nie przegrał jeszcze w tym roku żadnego meczu i z nastawieniem pokrzyżowania planów faworyzowanym gospodarzom. Zakusy przyjezdnych legły w gruzach już w 23 sekundzie gry! Wtedy Michał Wiśniewski podał piłkę w pole karne do Tomasza Kaźmierczaka, a ten zagrał przed linię szesnastki do nadbiegającego Tomasza Bzdęgi, który ładnym i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku nie dał szans Dominikowi Rogowskiemu. W kolejnych minutach gnieźnianie mieli zdecydowaną przewagę co zwiastowało drugiego gola. W 15 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przed bramką Kłosa powstało zamieszanie, które wykorzystał Wojciech Gąsiorowski (przy piłce na zdjęciu) zdobywając kolejnego swojego wiosennego gola. Dwie minuty później próbowali odgryźć się goście. W dogodnej sytuacji znalazł się Wiktor Strojny, ale jego uderzenie ładnie obronił Paweł Beser. W 27 minucie bliski szczęścia był ponownie Wojciech Gąsiorowski, który stanął niemal oko w oko z Rogowskim. Niestety, uderzenie napastnika biało-niebieskich zatrzymało się na słupku bramki gości. Siedem minut później już nic nie uratowało przyjezdnych od straty gola. Szybką akcję Gąsiorowskiego i Bzdęgi, celnym podaniem do Tomasza Kaźmierczaka zakończył ten drugi, a młodemu napastnikowi Mieszka nie pozostało nic innego jak skierować futbolówkę do pustej bramki. Trzybramkowym prowadzeniem biało-niebieskich zakończyła się pierwsza odsłona tego spotkania, która całkowicie toczyła się pod dyktando mieszkowców.
Druga połowa rozpoczęła się dla zespołu trenera Bekasa równie dobrze jak i pierwsza. W 47 minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Tomasz Kaźmierczak, który będąc sam na sam z Rogowskim uderzeniem po ziemi pokonał go po raz czwarty. W kolejnych fragmentach impet naszej drużyny nieco zmalał i spotkanie bardziej się wyrównało. Kolejny gol w tym pojedynku padł w 70 minucie gry. Wtedy krótko rozegrany rzut wolny przez Michała Steinke i Adriana Bartkowiaka precyzyjnym uderzeniem przy słupku zakończył Tomasz Bzdęga. W ostatnich minutach gry oba zespoły miały po jednej okazji. Po stronie Mieszka w dogodnych okolicznościach niecelnie strzelił Adrian Bartkowiak, a chwilę później w zamieszaniu przed bramką gospodarzy Paweł Beser złapał uderzenie Pawła Kaźmierczaka. Ostatecznie Mieszko rozgromił Kłosa 5:0 odnosząc tym samym trzecie zwycięstwo w okresie „majówki”. W dodatku podopieczni Mariusza Bekasa zdobyli w tych trzech meczach szesnaście bramek, nie tracąc przy tym żadnej. W tabeli gnieźnianie utrzymują sześć „oczek” przewagi nad drugą Wiarą Lecha Poznań i aż jedenaście nad trzecią Vitcovią Witkowo. Kolejnym rywalem mieszkowców będzie w nadchodząca niedzielę, 13 maja w Rogoźnie tamtejsza Wełna.
Mieszko: Paweł Beser – Damian Garstka, Michał Steinke, Dawid Urbaniak, Łukasz Mokrzycki (46 Robert Pepliński) – Michał Wiśniewski (46 Paweł Siwka), Mikołaj Zawadka, Tomasz Bzdęga, Oskar Wegnerski (72 Filip Kruczyński) – Wojciech Gąsiorowski (61 Adrian Bartkowiak), Tomasz Kaźmierczak