Dwa następne mecze sparingowe


W drugim tygodniu przygotowań do nowego sezonu 2017/2018 w rozgrywkach wielkopolskiej IV ligi grupy północnej beniaminek tych zmagań, zespół seniorów Mieszka rozegrał dwa kolejne swoje kontrolne mecze.Podopieczni Mariusza Bekasa, najpierw we wtorek ,18 lipca w Kleczewie zmierzyli się z trzecioligowym zespołem Sokoła, a w niedzielę, 23 lipca w Mogilnie zagrali z rezerwami ekstraklasowej Pogoni Szczecin.
*Sokół Kleczew – Mieszko Gniezno 1:1 (0:1)*
W drugim sparingu tego lata trzecioligowy Sokół Kleczew był kolejnym sparingpartnerem czwartoligowego Mieszka. Wtorkowe spotkanie było dobrym i stojącym na niezłym poziomie widowiskiem. Podopieczni Mariusza Bekasa drugi raz tego lata zremisowali 1:1. Pierwszy remis 1:1 gnieźnianie odnotowali w meczu z innym trzecioligowcem – z Górnikiem Konin. W Kleczewie mecz bardzo dobrze rozpoczęli gnieźnianie, którzy już w 6 minucie wyszli na prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Filip Kruczyński, jednak jego pierwsza centra została odbita przez jednego z graczy Sokoła. Na szczęście futbolówka wróciła do młodego pomocnika Mieszka, a ten tym razem precyzyjnie podał do Michała Steinke, który uderzeniem głową pokonał Adriana Szadego. W kolejnych fragmentach mecz miał wyrównany przebieg. Jedną okazję stworzyli sobie gospodarze, ale bardzo udaną interwencją popisał się Wiktor Beśka. Na przerwę obie jedenastki schodziły z wynikiem 1:0 dla gości z Gniezna. W drugiej odsłonie, w zespole Mieszka pojawiło się wielu młodych zawodników i to spowodowało, że inicjatywę przejęli gracze trzecioligowca, choć trzeba przyznać, że młodzież gnieźnieńska dzielnie stawiała opór doświadczonej ekipie Sokoła. W początkowej fazie drugiej odsłony gospodarze mieli dwie dogodne sytuacje bramkowe, na szczęście na posterunku był Paweł Beser, który zapobiegł utracie goli. W 75 minucie Michał Steinke faulował w polu karnym Jana Paczyńskiego i arbiter podyktował „jedenastkę”, którą na gola zamienił Tomasz Kowalczuk. W końcówce okazję do zdobycia zwycięskiego gola miał w naszej drużynie Damian Pawlak, ale jego uderzenie wyłapał Hubert Świtalski. Ostatecznie wtorkowy pojedynek zakończył się remisem 1:1. Dodajmy, że w spotkaniu tym trener Bekas nie mógł skorzystać z wszystkich swoich zawodników. Z powodu kontuzji nie zagrali: Gracjan Goździk, Robert Pepliński, Dawid Urbaniak oraz Marcin Trojanowski. Mieszko: Wiktor Beśka (46 Paweł Beser) – Miłosz Brylewski (65 Tomasz Bzdęga), Adrian Bartkowiak, Michał Steinke, Marcin Tomaszewski (46 Damian Garstka) – Filip Kruczyński (46 Paweł Siwka), Dawid Radomski (46 Tobiasz Garstka), Tomasz Bzdęga (46 Adam Niedzielski), Damian Pawlak, Krzysztof Wolkiewicz (65 Marcin Tomaszewski) – Adam Konieczny (46 Tomasz Kaźmierczak)
*Pogoń II Szczecin – Mieszko Gniezno 2:1 (1:0)*
W niedzielne popołudnie zespół Mieszka udał się do Mogilna, gdzie zmierzył się z rezerwami ekstraligowej Pogoni Szczecin. Spotkanie mino mnóstwa sytuacji strzeleckich do rozstrzygnięcia tego pojedynku na korzyść Mieszka, zakończyło się porażką 1:2. Była to pierwsza przegrana podopiecznych Mariusza Bekasa, po wcześniejszych dwóch remisach w okresie letnich przygotowań do nowego sezonu 2017/2018. W Mogilnie to jedynie początek spotkania należał do szczecinian. Trzecioligowcy przejęli inicjatywę na boisku, ale nic z tego nie wyniknęło. Za to przed stuprocentową okazją do zdobycia gola stanęli gnieźnianie. W 8 minucie bardzo dobrze w pole karne dośrodkował Krzysztof Wolkiewicz, ale strzał głową stojącego przed bramką Adama Koniecznego obronił Jakub Bursztyn. Dwie minuty później piłka wylądowała w siatce Mieszka. Przepięknym uderzeniem zewnętrzną częścią stopy z narożnika pola karnego popisał się Szymon Waleński i pierwszy celny strzał Pogoni od razu przyniósł jej gola. Czwartoligowiec z Gniezna ruszył do odrabiania strat i w przez 3 minuty stworzył sobie dwie stuprocentowe sytuacje. Najpierw Marcin Trojanowski znalazł się niemal oko w oko z Bursztynem, jednak jego strzał obronił golkiper Pogoni, a chwilę potem po podaniu Tomasza Bzdęgi sam przed Bursztynem był Gracjan Goździk. Niestety, w tym drugim przypadku niemal w ostatniej chwili defensorzy portowców zastopowali uderzenie pomocnika Mieszka. Najlepszą okazję do wyrównania mieszkowcy mieli w 31 minucie. Wówczas Marcin Trojanowski będąc sam przed bramkarzem Pogoni minął go i mając przed sobą całkowicie pustą bramkę strzelił w… boczną siatkę. W ten sposób pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Pogoni, która oddając jeden celny strzał zdobyła gola, a mieszkowcy mając kilka znakomitych okazji nie potrafili pokonać bardzo dobrze dysponowanego Jakuba Bursztyna. W drugiej części, mimo wielu zmian w szeregach biało-niebieskich , gnieźnianie nadal atakowali i stwarzali sobie następne okazje do wyrównania. Pierwszą zespół Mieszka miał w 55 minucie, kiedy po podaniu Tomasza Kaźmierczaka z najbliższej odległości spudłował Tomasz Bzdęga. W 68 minucie starania gnieźnian w końcu przyniosły efekt. Z rzutu wolnego w pole karne szczecinian zacentrował Marcin Trojanowski, a tuż przed bramką lot futbolówki zmienił Damian Garstka doprowadzając tym samym do wyrównania. Kiedy wydawało się, że kolejnym remisem zakończy się niedzielny mecz, w 86 minucie błąd defensywy Mieszka wykorzystali rywale i kompletnie bezrobotny dotychczas Paweł Beser musiał wyjmować futbolówkę z siatki.
Ostatecznie trzecioligowe rezerwy Pogoni pokonały Mieszka 2:1 i tym samym była to pierwsza przegrana podopiecznych Mariusza Bekasa w letnim okresie przygotowawczym. Była to też już ostatnia okazja do poeksperymentowania. Ostatnie dwa mecze kontrolne gnieźnianie zagrają już tak, jakby miały to być spotkania ligowe. W środę rywalem Mieszka będzie w Zielonej Górze trzecioligowy Falubaz, a w sobotę w Słupcy czwartoligowy SKP. Mieszko: Wiktor Beśka (46 Paweł Beser) – Tobiasz Garstka (46 Paweł Siwka), Adrian Bartkowiak (46 Damian Garstka), Michał Steinke, Miłosz Brylewski (46 Adam Niedzielski) – Dawid Radomski (80 Oskar Wegnerski) – Marcin Trojanowski (70 Robert Pepliński), Gracjan Goździk (46 Marcin Tomaszewski), Tomasz Bzdęga, Krzysztof Wolkiewicz (46 Filip Kruczyński) – Adam Konieczny (46 Tomasz Kaźmierczak)
Mieszko Gniezno/fot. archiwum SportGniezno.pl