Dzieci chcą się bawić, nie pracować, czyli co zamiast Placówki Wsparcia Dziennego?

W środę, 22 listopada podczas posiedzenia połączonych komisji Rady Miejskiej Trzemeszna, radni dyskutowali nad wnioskiem 8 radnych dotyczącego likwidacji Placówki Wsparcia Dziennego wraz z końcem roku 2017 oraz powołania w to miejsce od 1 stycznia 2018 roku świetlicy socjoterapeutycznej. Wniosek został pozytywnie przyjęty, choć w dyskusji nie zabrakło różnych zdań. Do końca nie odpowiedziano także precyzyjnie na pytanie, jak ma wyglądać nowa placówka wspierająca dzieci z rodzin dysfunkcyjnych i gdzie ma ona ostatecznie znaleźć swoją siedzibę.
Temat funkcjonowania PWD w Trzemesznie i uwag pod jej adresem jest dyskutowany wtrzemeszeńskim samorządzie od kilku miesięcy. Niestety, na żadnym posiedzeniu komisji dotyczącej tej sprawy nie pojawiła się Agnieszka Bilewska, kierownik PWD (przebywa na zwolnieniu lekarskim), co utrudniło także prowadzenie kontroli w tej placówce przez specjalnie do tego powołaną komisję przez burmistrza Trzemeszna. Stan zawieszenia przerwał wniosek o likwidację Placówki Wsparcia Dziennego podpisany przez 8 radnych: Marię Sobieszak, Zbigniewa Matelskiego, Magdalenę Krzyżaniak – Świątek, Sławomira Peno, Tadeusza Pawlaka, Macieja Dalewskiego, Kacpra Lipińskiego i Grzegorza Koperskiego. Na podstawie wniosku powstał także projekt uchwały w tej sprawie. Dyskusję na ten temat rozpoczął radny Przemysław Woźny, który pytał co dalej po likwidacji placówki i jak ta likwidacja ma przebiegać. Sławomir Peno odpowiedział, że we wniosku jest plan powołania świetlicy socjoterapeutycznej i jego zdaniem nadzór nad tą jednostką powinna sprawować Lucyna Buzała, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej. Mówił, że obecnie mało dzieci uczęszcza do PWD (ok.15) i dlatego nie należy utrzymywać odrębnej placówkiz dyrektorem czy kierownikiem. – Świetlica socjoterapeutyczna, która będzie podlegała pod burmistrza, będzie na pewno lepiej funkcjonowała i będzie lepiej nadzorowana – mówił S. Peno. Zdaniem przewodniczącego rady dotychczasowa kontrola burmistrza nad PWD była zbyt mała, a Placówka Wsparcia Dziennego stała się miejscem spędzania czasu wolnego na zabawie i wycieczkach, a nie na realnej pomocy dzieciom w rozwiązywaniu ich problemów. Radny poruszył też problem umiejscowienia świetlicy, ponieważ Mariusz Kowalczyk, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji złożył pismo wypowiadające PWD pomieszczenia, jakie obecnie zajmuje w hali sportowej. Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna przyznał, że być może jego czujność co do funkcjonowania placówki była uśpiona, ale wytknął radnym, że to właśnie rada gloryfikowała Placówkę Wsparcia Dziennego i to rada pewne rozwiązania narzuciła w jej funkcjonowaniu. Stwierdził, że termin pierwszego stycznia jako powołania nowej świetlicy jest mało realny. Procedury zamknięcia PWD i utworzenia w to miejsce zupełnie czegoś nowego muszą trochę potrwać. Co do wypowiedzenia pomieszczeń placówce przez dyrektora OSIR stwierdził, że zamierza przyjrzeć się tej sprawie. – Na hali są różne pomieszczenia. Prowadzona tam jest także działalność komercyjna. Nad OSiR jeszcze na razie jest organ wykonawczy i burmistrz. Ja sobie nie wyobrażam, że bez zgody burmistrza będzie mój podwładny wypowiadał innemu pomieszczenia – mówił K. Dereziński.Głos w dyskusji zajął również Dariusz Jankowski, przewodniczący komisji prowadzącej kontrolę w Placówce Wsparcia Dziennego. Podkreślił, że organ wykonawczy nie ma żadnego wpływu na absencję kierownik PWD. Stwierdził, że nie rozumie postawy Agnieszki Bilewskiej, a jego zespół nie będzie już czekał, czy zechce ona współpracować w wyjaśnieniu całej sprawy czy też nie i zakończy swoją pracę. Wyniki kontroli mają zostać przekazane burmistrzowi i radnym na początku grudnia. D. Jankowski mówił także, iż nie należy demonizować spadku frekwencji w placówce, bowiem jest to wynik całej sytuacji, jaka wywiązała się w tej jednostce, łącznie z nieobecnością jej kierownika. Wątpliwości co do likwidacji placówki miała radna Renata Wiśniewska, która wskazywała, że jej zdaniem wystarczy, aby PWD realizowała swoje zadania zawarte w statucie. – Po co my mamy coś likwidować jak można to przekształcić. Na podstawie wyników pokontrolnych można stworzyć program naprawczy i go zrealizować – mówiła R. Wiśniewska. Radna podkreślała, że w tej sprawie trzeba mieć przede wszystkim na uwadze dobro dziecka, a potrzebna jest tutaj rozwaga i spokój. Podobne zdanie wyraził Daniel Bisikiewicz, przewodniczący komisji społecznej, który zauważył również, że radni co roku pozytywnie przyjmowali sprawozdania z działalności placówki i nie mieli uwag co do wydatkowania przez nią finansów. O tym, jak obecnie wygląda praca w placówce mówiła Aleksandra Majchrzak, która pracuje w niej od września tego roku. Potwierdziła, że na zajęcia przychodzi od 10 do 15 osób. Wiele dzieci, które dotychczas chodziły do świetlicy przestały do niej uczęszczać, ponieważ obecnie pracujące tam panie więcej od nich wymagają, np. żeby przynosiły swoje zadania domowe. – Dzieci przychodzą i chcą spędzać z nami czas, jednak gdy proponujemy prace dydaktyczne lub pomoc w odrabianiu lekcji natychmiast wychodzą – mówił A. Majchrzak. Przedstawicielka placówki mówiła także, iż są chętne dzieci, ale z uwagi na nieobecność kierownika PWD nie można formalnie ich zapisać do świetlicy. RadnyZbigniew Matelski, przewodniczący komisji rewizyjnej przyznał rację burmistrzowi Trzemeszna, co gloryfikowania tej placówki przez poprzednią radę. Przyznał, że sam miał inną opinię na jej temat, a dopiero ostatnia kontrola jego komisji tę sytuację zmieniła. – Trzeba powiedzieć wprost. Dzieci uczęszczały do placówki, bo tam była działalność bardziej rozrywkowa, a tymczasem przepisy mówią wyraźnie jaka praca powinna być tam wykonywana. Było wielu, co chwaliło pracę PWD, były kontrole które, niestety nie spełniły swojej roli. Taka jest prawda – mówił Z. Matelski. Ostatecznie radni w głosowaniu pozytywnie zaopiniowali wniosek grupy radnych; za zagłosowało 10 radnych, od głosu wstrzymali się: Renata Wiśniewska i Daniel Bisikiewicz. Projekt uchwały w tej sprawie będzie głosowany na sesji 29 listopada.
RENATA PAŁUCKA