Fortepian już nie jest nikomu potrzebny?


W Zieleniu, gmina Trzemeszno w budynku po szkole podstawowej znajduje się piękny, zabytkowy fortepian. Instrument ten podarowała społeczności Zielenia pierwsza powojenna dyrektor szkoły – Helena Deptuła. Fortepian służył wielu pokoleniom uczniów, dzisiaj stan tego instrumentu jest bardzo zły i jeśli nie podejmie się żadnych środków zaradczych, jego los wydaje się przesądzony.
Dominik Woźniak, sołtys sołectwa Zieleń nie ukrywa, że fortepian stał się obecnie dla sołectwa problemem, abudynek poszkolny, który obecnie stoiw połowie wyremontowany nie jest najlepszym dla niego miejscem. Wilgoć, remonty, upływ czasui wielokrotne przestawianie fortepianu odcisnęło na nim swoje piętno. Widok zakurzonego iniesprawnego instrumentu, stojącego w ogołoconym pomieszczeniu to smutny widok. Jak fortepian trafił do szkoły? Tę historię przybliżyła nam Janina Kania, mieszkanka Zielenia, która znała i przyjaźniła się z rodziną Deptułów. Helena i Wiesław Deptuła od 1945 roku uczyli w szkole w Zieleniu. Funkcję kierownika szkoły pełniła Helena Deptuła, która pochodziła spod Lwowa. Jak wspomina pani Janina, państwo Deptułowie przybyli do Zielenia z Pułtuska, a wybrali tę miejscowość m.in. z tego względu, że w pobliskim Trzemesznie funkcjonowało liceum. Była to istotna dla nich sprawa, ponieważ mieli sześcioro dzieci, trzech synów i trzy córki. – Gdy Deptułowie wyprowadzili się do Puszczykowa nadal utrzymywaliśmy kontakt. Ponieważ nie mogli tego fortepianu do wybudowanego tam domu zabrać, fortepian zostawili dla szkoły na pamiątkę – wspomina Janina Kania.Mieszkańcy Zielenia sprawą fortepianu starają się zainteresować trzemeszeński samorząd. Dominik Woźniak poprosił osobę która zajmuje się takimi instrumentami o pomoc w oszacowaniu wartości fortepianu z Zielenia. – Z uzyskanych informacji wynika, że w obecnym stanie ten instrument jest wartnie mniej niż 3,5 tys. złotych. Natomiast po jego renowacji jego wartość to nawet 50 tys. złotych. Jednak koszt takiej renowacji to kilkanaście tysięcy złotych. Wymagać będzie także czasu, bowiem fortepian musi zostać najpierw przeniesiony w odpowiednie miejsce o odpowiednim klimacie, aby pozbyć się wilgoci – mówi D. Woźniak. Podczas zebrania wiejskiego mieszkańcy Zielenia rozmawiali o dalszym losie instrumentu. Rozważano m.in. pomysł, aby to gmina ocaliła na swój koszt fortepian, który mógłby służyć na przykład w Domu Kultury lub w którejś ze szkół. Jednak w zamian mieszkańcy Zielenia oczekują rekompensaty dla ich sołectwa. Mogło by to być np. stworzenie w budynku poszkolnym siłowni.
RENATA PAŁUCKA