Fotograficzny Młyn, wziął w posiadanie Stary Ratusz…

… i przemienił jego wnętrza w gnieźnieńskie centrum fotografii. Tym samym największa gnieźnieńska grupa fotograficzna włączyła się w październikowe święto fotografii, które organizuje przez cały miesiąc Miejski Ośrodek Kultury w Gnieźnie.
Do późnych godzin wieczornych 9 października okna gnieźnieńskiego Starego Ratusza świeciły się rozpalonymi w jego wnętrzach lampami. Do tego szeroko otwarte drzwi obiektu zachęcały do środka przechodniów. Tego bowiem dnia gnieźnieńska nieformalna grupa „Fotograficzny Młyn”, która zrzesza już ponad 20 fotografów, zorganizowała na zaproszenie MOK wieczór z magią fotografii i samej sztuki malowania zdjęć za pomocą wpuszczanego przez obiektyw światła. – Sama grupa powstała dwa lata temu – wspomina Piotr Robakowski, dziennikarz i fotograf, inicjator zrzeszenia się fotografów w organizację. – Ten pomysł zmierzał ku temu, żeby zjednoczyć amatorów i profesjonalistów w jednym miejscu. Czułem, że w Gnieźnie takiego miejsca nie ma. Cieszę się, że od tych dwóch lat spotykamy się systematycznie w klubie muzycznym „Młyn”, od którego zaczerpnęliśmy nazwę – opowiada o istocie grupy.
Sama organizacja, choć nieformalna, ma już swoje wystawy, a jej członkowie zdobywają uznanie na konkursach fotograficznych. Chętnie włączają się np. w imprezy charytatywne, gdzie przekazują swoje prace do licytacji. Pewnym istotnym elementem działalności grupy są wspólne wyjścia plenerowe, gdzie „malarze światłem” ćwiczą np. fotografię przestrzeni miasta, industrialną czy przyrodniczą. Miesza się tu doświadczenie zawodowych fotografów z amatorami. Jeśli gdzieś w Gnieźnie lub okolicy widać grupę kilkunastu osób z aparatami, to prawdopodobnie „Fotograficzny Młyn” realizuje kolejny plener. – Jesteśmy grupą o stałej liczbie członków. Wspierają nas też koledzy z Poznania, którzy są fotografami zawodowymi i reportażystami. Cieszy mnie to, że mimo iż jesteśmy grupą nieformalną i dobrowolną, trwa ona już ponad dwa lata – cieszy się P. Robakowski.
Październikowa impreza, którą prowadziła grupa, odkrywała przed gnieźnianami wiele ciekawości z zakresu technik robienia zdjęć, porad sprzętowych, czy prezentacji dotychczasowych dokonań grupy. – Cieszymy się, że dostaliśmy zaproszenie od Marty Pacak, szefowej Starego Ratusza – nie kryje radości Sebastian Uciński, fotograf i członek grupy. – Dzięki temu możemy przybliżyć gnieźnianom fotografię w naszym wydaniu. Przede wszystkim prezentujemy nasze prace oraz sprzęt, na którym pracujemy. Nie brakuje także porad – od czego zacząć przygodę z fotografią oraz jak fotografować i jakim sprzętem. Omawiamy także różne formy fotografii, jak np. reportażową, przyrodniczą czy nocną – wymienia.
Jak dodaje S. Uciński, nie potrzeba wielkiego budżetu, by fotografować z pasją i dobrze, wystarczy poprawne stosowanie zasad, by kadry były dobre i satysfakcjonujące. Takie porady były dziełem członków grupy, z których chętnie korzystali gnieźnianie. – Z fotografią jest tak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc jeśli kogoś fotografia wciągnie mocniej, to też służymy pomocą i podpowiadamy chętnie, jak rozsądnie inwestować w sprzęt fotograficzny – podkreśla. Oprócz samych warsztatów i prelekcji, członkowie grupy zbudowali np. w Starym Ratuszu studio zdjęciowe, którym pokazali, jak można łatwo i tanio samemu zbudować podobne w domu. ALEKSANDER KARWOWSKI
Fot. Piotr Robakowski