Futsaliści przegrali do zera w Warszawie

Szóstą porażkę w siódmym meczu trwającego sezonu w rozgrywkach pierwszej ligi futsalu, w grupie północnej odnotowali futsaliści Mieszka Gniezno.
W sobotę, 4 listopada podopieczni trenera Adama Heliasza udali się do Warszawy, gdzie podejmowali byli przez AZS UW Warszawa. Faworytem spotkania byli gospodarze. Przedmeczowe przypuszczenia ziściły się w stu procentach, gdyż AZS UW Warszawa wygrał to spotkanie zdecydowanie aż 8:0. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili z ekipą Adama Heliasza już 3:0. Akademicy swój festiwal strzelecki rozpoczęli już w 4 minucie zdobyciem bramki po wykonanym aucie. Stracony gol pobudził gości do zdecydowanych ataków na bramkę gospodarzy. Dwukrotnie gnieźnianie uderzali na bramkę akademików, jednak raz interweniował bramkarz miejscowych, a drugi raz piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. To co nie udało się gnieźnianom w postaci zdobytej bramki kontaktowej, udało się w 12 minucie akademikom z Warszawy. Wynik na 2:0 podwyższył Duarte Araujo, po którego uderzeniu z dystansu piłka po rękach golkipera Mieszka wpadał do siatki. Zaraz po stracie gola biało-niebiescy po błędzie Piotra Wielgusa mieli doskonałą sytuację do zdobycia gola, lecz Banasikowi ta sztuka się nie udała i nadal gospodarze prowadzili różnicą dwóch goli. W 16 minucie gospodarze zdobyli trzeciego gola. Po straconej trzeciej bramce przez futsalistów z Pierwszej Stolicy Polski zrobiło się dość gorąco w ostatnich sekundach pierwszej połowy. Trener mieszkowców Adam Heliasz bowiemzostał wyrzucony na trybuny za dyskusje z sędzią, po otrzymanej drugiej żółtej kartce, a w następstwie czerwonej po kolejnym faulu Banasika. Po tym incydencie sędzia prowadzący sobotni mecz zakończył pierwszą połowę, po której gnieźnianie schodzili na przerwę przegrywając z akademikami 3:0. O szóstej porażce gnieźnian w siódmym meczu rozgrywek zaplecza futsalowej Ekstraklasy zadecydowała druga część spotkania, w którym gospodarze zaaplikowali gnieźnianom kolejne pięć goli nie tracąc żadnego. Pierwszą z pięciu bramek gnieźnianie grając od początku drugiej połowy z lotnym bramkarzem stracili już 24 minucie. Od 27 minuty gospodarze podobnie jak goście musieli grać w osłabieniu, gdyż drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Adam Grzyb. Strata zawodnika miejscowych nie przeszkodziła im jednak w zdobyciu w odstępie kilki minutkolejnych dwóch bramek, po których prowadzili już 6:0. Następne dwie bramki, które można zaliczyć jako nokaut dla gnieźnian akademicy z Warszawy zdobyli w 31 oraz 33 minucie. Nim jednak dwie ostatnie bramki zdobyli gospodarze, to w 31 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Paweł Kaźmierczak, który musiał opuścić plac gry. Ostatecznie Mieszko Gniezno przegrał z AZS UW Warszawa 8:0 i było to szósta porażka gnieźnian w rozgrywkach pierwszej ligi futsalu.Następne spotkanie Mieszko rozegra w hali GOSiR przy ulicy Paczkowskiego dopiero 18 listopada o godzinie 19 z Auto Wicherek Oborniki.
Roman Strugalski