Gdy biegnie się aż do bólu

240 kilometrów, 7600 metrów przewyższenia i tylko 52 godziny na pokonanie trasy. To Bieg 7 szczytów, w którym nie ma czasu na przystanki, odpoczynek czy sen. O trójce bohaterów zmagających się z ultramaratonem mówi film „Biegacze”, który zaprezentowano w MOK.
Jak podkreślają twórcy filmu „Biegacze. Aż do bólu”, to pierwsza polska produkcja filmowa o bieganiu. Film mający charakter dokumentu, to próba zajrzenia w światy trzech postaci – Agaty, Michała i Wiesława, by poznać ich motywacje, lęki i psychikę. Wszyscy oni stają do biegu, w którym testują możliwości psychiki i ludzkiego wysiłku. Projekcja w Miejskim Ośrodku Kultury 17 maja przyciągnęła duże grono gnieźnieńskich pasjonatów biegania. Dodatkową atrakcją była wizyta Agaty Matejczuk, jednej z bohaterek filmu, biegaczki o niezwykłej wydolności fizycznej, której osiągi w ciężkich ultramaratonach wywołują powszechny podziw. – Mało kto biega takie dystanse – mówi Żaneta Michalska-Przybylska, współorganizatorka wydarzenia. – Dlatego warto poznać Agatę, posłuchać tego, co ma do powiedzenia i poczuć ten klimat – zachęcała tuż przed seansem. Podziwu do osiągnięć bohaterki filmu nie kryje, mimo początkowego sceptycyzmu, Andrzej Krzyścin, najbardziej utytułowany gnieźnieńskim biegacz. – Biegi ultra do tej pory nie były w centrum moich zainteresowań. Entuzjazm Żanety i Tomka Sobczaka, pomysłodawców projekcji, skupił moją uwagę na ten temat. Poczytałem o wyczynach pani Agaty w internecie, o jej życiu, osobowości i zafascynowała mnie – przyznaje. Po projekcji odbył się panel dyskusyjny z Agatą, w trakcie którego można było poznać jej sposób na bieganie, spytać o sens, granice i przyszłość. – *Bieg ultra to bardzo duża mieszanka emocjonalna, także jak można zobaczyć na filmie, przeżywam bardzo wiele stanów podczas biegu, ale takie zawody „oczyszczają głowę” – mówiła. Po spotkaniu wręczono Agacie Matejczuk upominki od sponsorów imprezy i gnieźnieńskiego środowiska biegowego, a zwieńczeniem był okolicznościowy tort. Jednym z bohaterów wydarzenia był Bartek Labrenz, na którego rehabilitację przeznaczono środki pochodzące z wejściówek na seans. (ak) *