Shadow

Gdy taniec otwiera serca i głowy


Już po raz drugi Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 2 w Gnieźnie przygotował „dzień tańca”, tym razem o zasięgu międzywojewódzkim, wkładając swoją sporą cząstkę w taneczne obchody międzynarodowe. Ta cząstka jest tym piękniejsza i znaczniejsza, że swoje zaangażowanie włożyli uczniowie niepełnosprawni, którzy właśnie dzięki takim imprezom przebijają pojawiające się w naszym społeczeństwie postawy wykluczające. W „eSTeDe” było miejsce dla każdego, a zabawa zdawało się, nie miała końca.
W sobotę, 29 kwietnia przypadał Międzynarodowy Dzień Tańca. Z tej okazji różne instytucje i organizacje przygotowują imprezy propagujące taniec, jako formę otwarcia się na innych, przełamania własnych ograniczeń i radości z muzyki. Choć łamy prasy i ekrany mediów często w tym czasie zajęte są postaciami profesjonalistów, którzy na tańcu „się znają”, to trzeba wspomnieć, że tańcem cieszą się też ci mniej dostrzegalni w naszej codzienności i robią to może bardziej autentycznie. Po raz drugi społeczność Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 2 przy ulicy Powstańców Wielkopolskich w Gnieźnie udowodniła, głównie swoim wychowankom, że taniec porywa wszystkich, szczególnie dużo radości dając osobom niepełnosprawnym. W tym roku organizatorzy zaprosili uczniów Specjalnych Ośrodków Szkolno – Wychowawczych, Zespołów Szkół Specjalnych, Warsztatów Terapii Zajęciowej, Szkół Przysposabiających do Pracy, nie tylko z Gniezna i regionu, ale także z województwa kujawsko-pomorskiego, gdyż jak się okazuje, pierwsza edycja spodobała się poza regionem gnieźnieńskim i o odmowie przyjazdu grupom z dalszych miast, po prostu nie mogło być mowy. – Nigdy i nigdzie nie były organizowane dni tańca dla naszej społeczności – wyjawia gorzką prawdę Agnieszka Miedzianowska, organizatorka wydarzenia z SOSW nr 2. – Zatem wzięliśmy się do pracy, rozrastamy się i jest nas coraz więcej – nie kryje zadowolenia. Rzeczywiście, patrząc na frekwencję widzów i uczestników wydarzenia, to sala widowiskowa Centrum Kultury „eSTeDe” jest po prostu za mała i nie mogła pomieścić wszystkich chętnych. Bez przesady można stwierdzić, że dowolna przyszkolna sala gimnastyczna też mogłaby mieć problemy z pomieszczeniem chętnych. Z pewnością jest to wyzwanie na kolejną edycję, szczególnie, że uczniowie poruszający się na wózkach potrzebują więcej przestrzeni.
Sama potrzeba zorganizowania takiego wydarzenia, nie byłaby okraszona takim frekwencyjnym sukcesem, gdyby nie pasja. – Sama jestem instruktorem tańca i jeżdżąc po warsztatach tanecznych w Polsce szkoliłam się do tańca dla dzieci niepełnosprawnych. Przelałam to na swoją pracę z dziećmi i zauważyłem, że potencjał jest ogromny – zdradza z uśmiechem zaczątki idei wydarzenia A. Miedzianowska i dodaje: – Integracja w tańcu jest wspaniała, nie ma różnic czy ktoś jest lepszy czy gorszy. Taniec integruje i motywuje, przywraca godność.
Radości z wydarzenia nie kryje Marcin Makohoński, dyrektor Wydziału Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Starostwa Powiatowego. – Taniec jest jedną z najpiękniejszych form ludzkiej aktywności i spośród innych sztuk wyróżnia go, że w tańcu można poznać najlepiej drugą osobę, nawiązać kontakt i ta wartość jest nieoceniona. Widać podczas imprezy, że taniec bawi, wyzwala najpiękniejsze emocje, daje radość i uśmiech na twarzach uczestników – zauważa dyrektor, który wraz ze Starostwem Powiatowym jest współorganizatorem imprezy. To właśnie ta energia, która panuje podczas zabawy udziela się wszystkim, a szczególnie bezinteresowność w dopingowaniu wszystkich drużyn tanecznych. Wsparcie płynące z widowni w kierunku sceny daje otuchę w trudnej roli tancerza. Ale satysfakcja po tańcu jest ogromna. Tegoroczna impreza wpasowała się w klimat muzyki country, co jak było widać w kreatywnych kostiumach i choreografii ekip, przypadło wszystkim do gustu. Dla zebranych jako gość niespodzianka zagrał Andrzej Andrzejewski z legendarnego zespołu Fan Art powodując swoją muzyką „czyste szaleństwo” uczestników, których specjalnie nie było trzeba zachęcać do tańca. Po pierwszy dźwiękach gitary zrobił się w sali prawdziwy koncert muzyczny.
Jak podkreślają organizatorzy, jedyną przeszkodą dla rozwoju imprezy może być tylko zbyt mała sala widowiskowa. Te w lokalnych ośrodkach kultury przy kolejnych edycjach tanecznych dni, mogą być za małe. To znak, że warto połączyć lokalnie wszystkie siły i pomóc zbudować taneczny festiwal dla uczniów niepełnosprawnych w godnych do tego warunkach, by pozwolić im w pełni zaprezentować swoją miłość do tańca.
ALEKSANDER KARWOWSKI