Shadow

Gdy wikingowie podróżowali przez polskie ziemie. Ruszyła fascynująca wystawa


Długobrody, rudy, ogromny i w hełmie z rogami? Tak wyobrażamy sobie dziś wikinga. Kim byli, jak naprawdę mogli wyglądać i czy byli na ziemiach polskich? Na te pytania próbuje odpowiedzieć nowa wystawa w Muzeum Początków Państwa Polskiego „Wikingowie w Polsce?”. To jedno z ważniejszych wydarzeń w polskim muzealnictwie w tym roku.
Gnieźnieńskie spotkanie z wikingami to szansa na poznanie fascynującego świata kupców, piratów i osadników głównie ze Skandynawii. To właśnie oni nosili nazwę od staronordyckiego słowa „Viiking” oznaczającego wyprawę, czyli wikingowie to nie lud, a uczestnicy wypraw. Czy w swoim podróżniczym życiu docierali także na ziemie Polskie? – Postrzegamy wikingów tylko przez pryzmat kupców, wojowników i piratów. To nie jest pojęcie etniczne. To nie jest osoba zamieszkująca konkretny region tylko osoba wykonująca odpowiednie czynności, czyli udający się na wyprawę łupiecko-kupiecką – wyjaśnia jedną z głównych tez edukacyjnych wystawy dr hab. Andrzej Janowski, kurator wystawy z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Szczecinie. – Każdy udający się na taką wyprawę mógł być wikingiem i nie musiał to być wcale Skandynaw, ale także np. Słowianin.
Na wystawie w Gnieźnie udało się zebrać ponad 200 przedmiotów pochodzących z kilkunastu muzeów, jest to zatem wyśmienita okazja do obejrzenia w jednym miejscu całego polskiego odcinka historii wikingów. W gablotach zobaczyć możemy miecze, topory, krzesiwa czy biżuterię. Jak podkreślają autorzy wystawy, ściągnięcie w jedno miejsce tylu przedmiotów z tak dużej liczby muzeów nie należało do łatwych, przyczyna jest prozaiczna – artefakty te są tak atrakcyjne, że zazwyczaj znajdują się na wystawach stałych swoich muzeów, stąd spore zabiegi by je wypożyczyć na kilka miesięcy do Gniezna. Pozycja wikingów w świadomości społeczeństw jest wysoka, choć podparta bardziej fikcją i wyobrażeniami niż nauką. Wpływ ma na to i popkultura i np. literatura. – Oni są atrakcyjni, kolorowi, mamy coś takiego, że tęsknimy za takim piractwem i przygodą – mówi dr Janowski.
Jak podkreśla dr Michał Bogacki, dyrektor muzeum, temat Skandynawów jest bardzo atrakcyjny, choć ich rola w historii naszych ziem nie była wcale znacząca. Wiemy, że byli na naszych ziemiach, świadczą o tym ich groby, ale artefakty pochodzące z ich manufaktur i typowe dla ludów północnych nie musiały przypłynąć tutaj z nimi. Mogły być elementem wymian handlowych lub zdobyczami wojennymi. – Kwestia Skandynawów na ziemiach Polskich to jest fascynująca rzecz z punktu widzenia metodycznego, jest to interdyscyplinarny temat z uwagi, że nie mówią o nich źródła pisane, ale mówią źródła archeologiczne. Ciekawe jest też, że dyskurs popkulturowy żyje własnym życiem. Pojawiają się informacje, że gdzieś znaleziono zabytek skandynawski, po miesiącu okazuje się, że mamy gigantyczne cmentarzysko skandynawskie, a jak się bliżej przyjrzymy, to okazuje się, że z tej gigantomanii są dwa, trzy pochówki z elementami skandynawskimi, a sam pochówek nie jest w stylu skandynawskim – mówi o trudnościach tej tematyki dyrektor i zarazem kurator wystawy.
Wystawę można zwiedzać do 16 lipca. W ramach szerokiego programu wydarzeń popularyzatorskich związanych z wystawą odbędzie się wiele ciekawych wydarzeń, m.in. spotkania dla młodzieży i dorosłych, konferencje popularnonaukowe, spotkania z kuratorami, warsztaty dla dzieci czy zwiedzanie wystawy z kuratorami na żywo poprzez internet. Szczegółowe informacje o wystawie i programie wydarzeń można znaleźć na stronie www.muzeumgniezno.pl oraz na muzealnym profilu w serwisie Facebook.
ALEKSANDER KARWOWSKI