Gminy sfinansują gnieźnieńskie śmieci?

Do takiego wniosku doszli trzemeszeńscy radni na sesji Rady Miejskiej Trzemeszna 29 listopada, odrzucając zaproponowane przez burmistrza Trzemeszna podwyżki za wywóz i utylizację odpadów.Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna nie ukrywał, że jest zbulwersowany podwyżkami zastosowanymi przez gnieźnieńską spółkę Urbis, zarządzającą Zakładem Zagospodarowania Odpadów w Lulkowie i postawą prezydenta Gniezna, który te stawki zaaprobował. – Dzisiaj do tego porozumienia gmin, które stworzyło ten zakład, by nie doszło – stwierdził K. Dereziński.
Zaproponowane przez burmistrza podwyżki za wywóz i utylizację odpadów były wyższe od obowiązujących średnio o 20 procent. I tak miesięczna opłata za śmieci segregowane miała wzrosnąć z 10 do 12 złotych, a za niesegregowane z 17 do 19 zł. Zaproponowany wzrost to i tak mniej niż podwyżka w Lulkowie. Przypomnijmy, zarządzeniem prezydenta Gniezna opłata za przyjmowanie zmieszanych odpadów komunalnych w Lulkowie wzrośnie aż o 28,57 %. Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemeszna mówił, że już obecnie gmina dopłaca do systemu ok. 400 tys. rocznie, jeśli gmina nie podniesie stawek za wywóz i utylizację odpadów, kwota ta wzrośnie aż do ok. 700 tys. rocznie. Sławomir Peno, przewodniczący Rady Miejskiej Trzemeszna podziękował za przybycie na obrady asystentowi posła Pawła Arndta. Zaproszenia na sesję wysłane były także do pozostałych gnieźnieńskich parlamentarzystów, jak i do prezydenta Gniezna, niestety, nikt z zaproszonych nie przybył, ani nie wysłał swojego przedstawiciela. S. Peno cytował wywiad z Tomaszem Budaszem, prezydentem Gniezna zamieszczonym w naszym tygodniku, gdzie prezydent zapowiada, że nie podniesie cen odpadów dla mieszkańców Gniezna w 2018 roku. Jego zdaniem Gniezno może sobie pozwolić na taki krok kosztem pozostałych gmin Porozumienia Międzygminnego. – Wszystkie gminy zapłacą za Gniezno – mówił S. Peno. Z takim poglądem zgodził się także Daniel Bisikiewicz,wiceprzewodniczący rady. – Wszystkie gminy łącznie z Wrześnią będą zmuszone podwyższać opłaty, a Gniezno w ostateczności zobaczy po bilansie, czy pozostawić stawki takie same, czy nawet je obniżyć. Radni odnieśli się także krytycznie do windowania opłaty marszałkowskiej przez Radę Ministrów, uznając ją jako bat na mieszkańców gmin, aby segregowali odpady. Jedyną konkluzją dyskusji był oczywisty fakt, że jedynym sposobem na obniżenia kosztów za wywóz i utylizację odpadów jest ich segregacja na bardzo wysokim poziomie. Jednak jak zauważył Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna, trudno będzie mieszkańców zachęcić do segregacji, skoro coraz więcej muszą płacić za odpady. W głosowaniu radni jednogłośnie odrzucili wszystkie uchwały związane z systemem odbioru i utylizacji odpadów. Brak podwyżek nie oznacza, że mieszkańcy nie zapłacą drożej za śmieci, brakującą kwotę będzie musiał pokryć budżet gminy kosztem właśnie mieszkańców i planowanych inwestycji.
RENATA PAŁUCKA