Gnieźnian portret własny

To już ósma odsłona fotograficznego projektu, w którym mieszkańcom Gniezna przyglądają się lokalni fotografowie. W ciągu dotychczasowego trwania projektu powstał fascynujący zapis wizerunku mieszkańców, który niebawem będzie można podziwiać w specjalnie przygotowanym albumie.
Jak zwykle na skwerze obok kościoła garnizonowego w Gnieźnie, miał miejsce wernisaż kolejnej odsłony projektu pn. „Gnieźnianie AD…”. Tematem przewodnim tegorocznej odsłony projektu jest historia, a więc podziwiać można światłoczułe reportaże o miejscach i ludziach Gniezna, autorstwa: Beaty Orczykowskiej, Anny Farman, Michała Wysockiego, Przemysława Degórskiego, Piotra Robakowskiego oraz braci Dawida i Waldka Stube. – To swoisty creme de la creme gnieźnieńskiej fotografii – zauważa Piotr Wiśniewski, pomysłodawca cyklu wystaw. – Te osiem lat, to potężne doświadczenie. Zmierzamy w kierunku wydania albumu, który udokumentuje te lata historii naszego miasta. To wielu ludzi, wiele opowiedzianych historii i to wszystko tworzy mikroklimat naszego „fyrtla”. To projekt unikatowy w skali naszego kraju. Jest formą dokumentowania tej ulotnej chwili, która nam umyka. Czas zostaje zatrzymany – podkreśla.
Jednym z ciekawszych reportaży fotograficznych są zdjęcia prezentujące życie kleryków z gnieźnieńskiego Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego, których dokonał Michał Wysocki. Z pomysłu fotografa ucieszył się ks. prof. dr Przemysław Kwiatkowski, rektor uczelni. – Sam na taki projekt czekałem, jednak nie byłem w stanie tego zrobić. Kiedy fotograf zgłosił się z tym pomysłem, od razu powiedziałem: tak. Wystarczyło znaleźć już tylko sposób – mówi gospodarz seminarium. Jak zauważa, zdjęcia nie były pozowane, a pewną nowością, są fotografie wykonane w samym seminarium. – Wiemy przecież, że w Gnieźnie od ponad 400 lat jest seminarium i to życie – przygotowanie się do kapłaństwa za murami – wzbudza zainteresowanie i ciekawość. To był pierwszy pomysł. Ale kiedy zaczęliśmy opowiadać o tym, jak żyjemy; że klerycy udają się w różne miejsca, aby uczyć życia i człowieczeństwa, to okazało się, że to jest o wiele ciekawsze. Tak zrodził się pomysł, a realizacja dla mnie przeszła wszelkie oczekiwania – nie kryje entuzjazmu ks. P. Kwiatkowski.
Na zdjęciach można zobaczyć kleryków w ich codziennym życiu m.in. posługę w Zakładzie Karnym w Gębarzewie, czy wizytę w Domu Księży Seniorów. – To ostatni etap życia. Najbardziej doświadczony, dojrzały, najmądrzejszy, dla ludzi, którzy wiele przeszli będąc kapłanami – zauważa mówiąc o tym ostatnim miejscu. Sam autor zdradza, że zdjęcia na wystawie to mniejsza część całego projektu. – To tylko mały wycinek tego, co udało się zrobić. Zdjęć powstało bardzo dużo. Odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, gdzie klerycy na co dzień pełnią swoją posługę. Mam cichą nadzieję, że jest to prolog czegoś większego – nie kryje M. Wysocki. (ak)