Shadow

Gnieźnieńscy rzemieślnicy świętowali dzień swojego patrona

W dzień św. Józefa, 19 marca przypada Święto Rzemieślników. Dumni ze swojego fachu gnieźnieńscy rzemieślnicy świętują tego dnia i biorą udział w uroczystym zebraniu i mszy świętej. Choć rzemieślników ubywa, to ci, których umiejętności ciągle cieszą się powodzeniem, pamiętają o zmarłych kolegach i dumnie kontynuują wielowiekowe tradycje rzemiosła na ziemi gnieźnieńskiej.
Nasze święto przypada w dzień św. Józefa, pierwszego rzemieślnika czasów nowożytnych, cieśli – przypomina Stefan Pokładecki, Starszy Cechu Rzemiosła i Małej Przedsiębiorczości w Gnieźnie. – Kiedyś rzemiosło gnieźnieńskie kultywowało pamięć swoich patronów branżowych, ale ponieważ było ich tak wielu, a przedstawicieli branż poszczególnych jest co raz mniej, to od pewnego czasu rzemiosło obchodzi jednego wspólnego patrona – świętego Józefa – dodaje. Ten szczególny dla rzemieślników dzień jest nie tylko ich świętem, ale kontynuacją wielowiekowej tradycji Gniezna i regionu, gdzie rzemiosło zrzeszone w cechach zawsze miało wyjątkowe miejsce w społeczeństwie. – Zawsze uroczyście obchodzimy ten dzień. Nie wszyscy jednak mogą pozwolić sobie, by nie pracować tego dnia i nie mogą zamknąć zakładów, za to spotykają się razem wieczorem. Ci, którzy mogą, to powstrzymują się tego dnia od pracy i kultywują te stare, dobre rzemieślnicze tradycje – podkreśla z dumą S. Pokładecki. Wieczorem rzemieślnicy z rodzinami i młodzieżą uczącą się fachu spotkali się w Domu Rzemiosła i uroczystym pochodem ze sztandarami udali się do kościoła św. Trójcy, który ma szczególne znaczenia dla lokalnego rzemiosła, na uroczystą mszę świętą. – Kościół Farny jako pierwszy w Gnieźnie skupiał rzesze rzemieślników, tam znajdują się nasze sztandary cechowe i tam bierzemy udział w tradycyjnej mszy w intencji czynnie działających rzemieślników i tych już zmarłych naszych kolegów – mówi Starszy Cechu. Po mszy zebrani udali się ponownie do Domu Rzemiosła, gdzie w części oficjalnej przypomnieli idee i rolę rzemiosła w kształtowaniu się nowoczesnego społeczeństwa na ziemiach polskich, a następnie już w mniej oficjalnej części, rozmawiali w kuluarach i przy uroczystej kolacji o poszczególnych rzemiosłach i funkcjonowaniu ichw czasach obecnych i w przyszłości. (oak)