Shadow

Gnieźnieńskie Dni Judaizmu z wizytą najlepszego muzeum Europy

{CAPTION}
Gnieźnieńskie Dni Judaizmu z wizytą najlepszego muzeum Europy
Niezwykły wymiar miały w Gnieźnie tegoroczne Dni Judaizmu. Święto ustanowione przez kościół katolicki, by zgłębiać i ponownie odkrywać więzi z judaizmem co roku ma w Gnieźnie podniosłą oprawę, jednak tegoroczna odsłona poznawania religii i kultury miała wymiar nie tylko duchowy, ale także namacalny. Do Gniezna przyjechała ekspozycja Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, wyróżnionego tytułem Najlepszego Muzeum Europy 2016 i pomogła lepiej poznać żydowski świat, którego ślady są także w Gnieźnie.
To już dwudziesty Dzień Judaizmu w Polsce – mówi abp Wojciech Polak, prymas Polski, który był gościem ostatniego dnia obchodów odbywających się w Instytucie Kultury Europejskiej. – Ten dialog nie zaczął się 20 lat temu, on zaczął się dużo wcześniej. Wczoraj Abraham Skórka (pochodzący z Argentyny rabin, biofizyk, autor książek – przyp. red.) mówił o przełomowym znaczeniu Soboru Watykańskiego II, że rzeczywiście pokazał korzenie tego dialogu, korzenie w których uświadomiliśmy sobie wspólną historię, a także zobowiązanie, by kształtować razem teraźniejszość – zauważył prymas. Obchodzone w całej Polsce Dni Judaizmu to okazja do lepszego poznania kultury, która istniała w naszym kraju przez 1000 lat. Jak zauważyli uczestnicy gnieźnieńskich, dwudniowych obchodów, w nowo powstałym Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, jedną z ważniejszych ekspozycji jest kopia Drzwi Gnieźnieńskich, które zawierają na swoich tablicach jedną z pierwszych udokumentowanych scen obecności żydów w Polsce. Gniezno zwane przez swą historię „miastem trzech kultur” bardzo namacalnie doświadczyło obecności żydów w dziejach miasta. Do dziś bez trudu możemy spotkać na ulicach ostatnie symbole ich niemal tysiącletniej obecności na tych ziemiach, zakończonej brutalnym jarzmem eksterminacji, jednak oprócz murów, nie można poczuć tego specyficznego ducha w przestrzeni miejskiej, o czym mówi prof. Grażyna Gajewska, kierowniczka Zakładu Kultury Współczesnej i Multimediów IKE. – Nie ma tej społeczności, dla której to było autentyczne dziedzictwo, nie ma tutaj żydów i ludzi pochodzenia żydowskiego, dla których pielęgnacja tych tradycji byłaby ważna. Mówimy także o tych „trzech kulturach” trochę jak o cepelii. Mówimy dopiero wtedy, gdy pojawi się jakaś wystawa, czy konferencja. Nie pielęgnujemy tego i na co dzień tego nie widać. Dopiero przypominamy sobie przy takich okazjach jak Dni Judaizmu, że w Gnieźnie byli także mieszkańcy wyznania mojżeszowego, jak i innych wyznań i narodowości – mówi pani profesor. Jeszcze 78 lat temu kultura żydowska była w przestrzeni Gniezna i jego mieszkańców czymś naturalnym, powszechnym. Istnienie sklepów, manufaktur, dzielnicy, czy po prostu ulicy Żydowskiej, współistniało z całym dziedzictwem historii tego miejsca w Polsce. Dziś nazwa ulicy Żydowskiej w Gnieźnie ma tylko wymiar zapomnianej historii, dla młodych pokoleń kwestia współistnienia judaizmu na przekraczanych codziennie ulicach przybiera formy abstrakcji. – Jeśli dla mieszkańców nie jest to istotne, to nie pamiętamy. Kiedy są ludzie, dla których to ma znaczenie, to warto to przypominać, o czym świadczy ilość odwiedzających wernisaż wystawy „Ściana płaczu i nie tylko”, dla których to dziedzictwo jest istotne – mówi prof. Gajewska.
Pierwszy dzień obchodów Dnia Judaizmu rozpoczął się 17 stycznia w Galerii Instytutu Kultury Europejskiej od wernisażu wystawy „Ściana płaczu i nie tylko” autorstwa ks. prof. UAM dr hab. Waldemara Szczerbińskiego, a zawierającej jego autorskie spojrzenie na jedyny zachowany fragment Świątyni Jerozolimskiej tzw. Ściany Płaczu, najważniejszego miejsca wyznawców religii mojżeszowej. Wernisażowi fotografii z wizyty w tym miejscu towarzyszyła wciągająca opowieść autora zdjęć o osobistych obserwacjach zwyczajów, tradycji i intensywności z jaką przybywają w to miejsce nie tylko żydzi. – To wcale nie chodzi o poznanie judaizmu dla samego poznania, tu chodzi o to, co powiedział Jan Paweł II: „Kto spotyka Jezusa, spotyka Judaizm” – mówi ks. prof. Szczerbiński. – Co roku te inicjatywy przybierają różne formy także w naszym mieście. Od lat próbowaliśmy wspólnie te Dni Judaizmu przeżyć, a w tym roku wybitnie położyliśmy nacisk na akcję edukacyjną, bo Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie dysponuje bogatym doświadczeniem i może się spotkać z mieszkańcami naszego miasta i regionu. Prosiłem ich, by zwrócili uwagę na kontekst Wielkopolski, bo jak przychodzą nasi uczniowie na wystawę, to a propos tej świadomości gnieźnian, że jak będą przechodzić koło konkretnego miejsca, żeby wiedzieli że tam był kirkut, szkoła żydowska czy synagoga. Ważne, by wchodząc do katedry i podziwiając Drzwi Gnieźnieńskie, wiedzieli że są ważne nie tylko dla nas chrześcijan, ale także dla żydów, bo jest to pierwsze ikonograficzne przedstawienie żydów na terenie Polski. To namacalny dowód, że oni na naszych terenach z woli króla już byli – zauważa autor prac i wykładowca IKE. Jak podkreśla ks. profesor, warto udać się do muzeum POLIN w Warszawie, by zgłębić i poznać historię Polski, przez pryzmat historii żydów w Polsce. – Te sale są tak zrobione, że uczę się własnej historii, dotychczas czegoś takiego nie było, że ograniczaliśmy się do II Wojny Światowej i Holocaustu, to jest bolesne i prawdziwe, ale za nim ta wojna wybuchła oni tutaj prawie 1000 lat byli. Tutaj powstały największe pomniki ich kultury, dziedzictwo, które przeniosło się na cały świat, to tutaj byli żydzi, którzy odcisnęli piętno w judaizmie i historii ludzkości i o tym dziedzictwie trzeba mówić. To też nasze dziedzictwo, bo oni często nie wiedzieli, że tworzą kulturę żydowską, oni byli przekonani, że tworzą kulturę Polską. Na przykład wielkim zdziwieniem dla mojej mamy było to, że Mieczysław Fogg też był żydem, a słuchała go bez przerwy, ale nie jako żyda; kojarzył się jej z piosenką i tak jest z wieloma dziedzinami naszego życia – zauważa.
Dzień później, 18 stycznia w siedzibie Instytutu Kultury Europejskiej zainaugurowano mobilną wystawę Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN o nazwie „Muzeum na kółkach”. – Niezwykle się cieszę, że właśnie tutaj, w Gnieźnie obchodzimy ten dzień – mówi /Piotr Kowalik/, zastępca kierownika Działu Edukacji Muzeum Historii Żydów Polskich. – Ma to niezwykły wymiar w aspekcie historii żydów na ziemiach Polskich. Mogę się tylko cieszyć, że od Wielkiego Soboru, od tej zmiany, która nastąpiła w doktrynie kościoła katolickiego i postrzeganiu innych religii i ich podmiotowości, to jest kontynuowane i rozwijane. Owocem tego są obchody Dnia Judaizmu i w sposób naturalny z misją jaką mamy jako muzeum, włączamy się we wszystkie tego typu działania, więc jesteśmy bardzo zadowoleni, że zaproszono nas do Gniezna z naszą wystawą objazdową – nie kryje przedstawiciel muzeum, który rozszyfrowuje także nawę instytucji POLIN. – W języku hebrajskim znaczy to „tutaj spocznij”. Tak żydzi nazywali Polskę, jako miejsce dobre i przyjazne.
– Dzisiaj ta wystawa jest dla nas wielkim darem, zwłaszcza dla naszej młodzieży, która może zobaczyć tysiącletnią historię żydów w Polsce i także w Gnieźnie. Niech to będzie inspiracja, by pojechać do Warszawy i zanurzyć się jeszcze raz w tą wielką historię – zachęca abp Wojciech Polak. Sama wystawa prezentowana w Gnieźnie, jak wspominali jej organizatorzy z Warszawy, ma wymiar przede wszystkim kultu życia, jako należne uzupełnienie historii opartej na Zagładzie. To wyprawa przez wieki narodu żydowskiego w kraju Piastów, mnóstwo ciekawostek, prezenty i gry dla dzieci, podstawy języka jidysz oraz możliwość poznania podstawowych pojęć związanych z judaizmem. Pracownicy muzeum z entuzjazmem pokazywali dzieje żydów oraz wyjaśniali na przykładach podstawowe pojęcia jak Kabała, Menora, Talmud, Tora czy Sztetl. Wszystkie przedmioty prezentowane na wystawie można dotknąć. Gnieźnianom szczególnie podobała się niespodzianka przygotowana przez pracowników POLIN, którzy zaprezentowali multimedialną, dotykową mapę Gniezna z zaznaczonymi miejscami związanymi z kulturą i wiarą żydowską. Dotykając na wielkim ekranie odpowiedni punkt wyświetlała się jego historia oraz zdjęcie. W ten sposób można było poszerzyć wiedzę o szczegóły związane z dawnymi synagogami, cmentarzami czy dzielnicami żydowskimi. Dni Judaizmu uzupełnił wątek naukowy i w dedykowanym sympozjum swoje odczyty zaprezentowali naukowcy zajmujący się tematyką żydowską. ALEKSANDER KARWOWSKI