Shadow

„Gniezno ma przestać robić cyrk ze zwierząt”

Tak apelują dwie społeczniczki, które rozpoczęły szeroko zakrojoną w Gnieźnie akcję informacyjną, mającą na celu zwrócenie uwagę społeczeństwa na traktowanie zwierząt w cyrkach, zajeżdżających także do Gniezna. Obie apelują: „nie róbmy w Gnieźnie cyrku ze zwierząt”, a dołączają do nich kolejne instytucje i osoby indywidualne. W środę, 14 lutego odbędzie się radosny happening zwracający uwagę na akcję, która ma w swoim założeniu skłonienie prezydenta Gniezna Tomasza Budasza do niewynajmowania miejskich gruntów cyrkom wykorzystującym zwierzęta.
Akcja o nazwie „Gniezno nie robi cyrku ze zwierząt” wystartowała pod koniec stycznia na portalu Facebook. Szybko zaczęła zbierać grono entuzjastów i przeniosła się dzięki nim w przestrzeń miasta. Obecnie już kilkadziesiąt witryn sklepów przyozdabiają plakaty informujące o akcji, a za nimi włączają się instytucje – m.in. Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna, społeczności gnieźnieńskich szkół średnich, Centrum Aktywności Społecznej „Largo”, Gnieźnieńska Szkoła Wyższa Milenium, czy prywatne firmy i osoby. Odzew jest na tyle duży i zaangażowany, że obie organizatorki akcji – Monika Bartkowiak i Żaneta Michalska-Przybylska, otrzymują kolejne propozycje współpracy i pomocy, m.in. zaoferowano im nieodpłatnie zaprojektowanie i wydrukowanie plakatów. – Robimy to z troski i miłości o los zwierząt wykorzystywanych w cyrkach, bo zbyt wiele zła oraz przemocy doświadczają one od człowieka. Czas otworzyć oczy i zacząć to zmieniać. Ktoś musi zacząć – mówi Monika Bartkowiak, która na co dzień pracuje z osobami niepełnosprawnymi, a swój wolny czas poświęca właśnie tej akcji. Gnieźnieńskie wydarzenie włącza się w ogólnopolską kampanię „Cyrk bez zwierząt”, która wzywa Sejm do wprowadzenia zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Obecnie nie ma przepisów nadrzędnych, które by zabraniały tego procederu, stąd same samorządy zobowiązały się do niewynajmowania gminnych gruntów cyrkom, które w swoich pokazach wykorzystują zwierzęta. Obecnie w Polsce jest ich prawie 40 (w Wielkopolsce m.in. Śrem, Koło i Poznań) i do tego samego wzywają władze Gniezna społeczniczki, które zbierają obecnie podpisy w tej sprawie. – Jest to część akcji ogólnopolskiej, która stanowi dla nas wzór do naśladowania. Aktualnie namawiamy także gnieźnian, by podpisywać petycję dotyczącą zakazu organizowania takich pokazów na terenie całego kraju. Nasze miasto pięknieje, modernizuje się i chyba warto byłoby zrobić przy okazji jeszcze coś, abyśmy stawali się także nowocześni pod względem etycznym – dodaje M. Bartkowiak.
Cyrki? Tak, ale bez zwierząt
W środę, 14 lutego o godzinie 17, czyli w święto zakochanych odbędzie się na gnieźnieńskim deptaku radosny happening, który ma zwrócić uwagę gnieźnian na los zwierząt w cyrkach. Organizatorki pragną w ten sposób zamanifestować miłość gnieźnian do zwierząt, stąd zapraszają, by zabrać na krótki spacer np. swoje psy, a dodatkowo zabrać ze sobą ozdoby w kształcie serca, np. balony. Ma to być święto zwierząt, w których imieniu zamanifestują ludzie. – Gnieźnianie są gotowi pomóc w ten sposób tym zwierzętom i chętnie podpisują naszą petycję. Oczekujemy, że władze miejskie nas poprą i wprowadzą prawny zakaz udostępniania gruntów miejskich na organizowanie przedstawień z udziałem zwierząt. Chcemy, żeby nasze władze dały jasny sygnał, że cyrki nie mają w naszym mieście czego szukać. Cyrk tak, ale bez zwierząt – zaznacza Żaneta Michalska-Przybylska. – Nasza akcja ma też na celu uświadamianie, bo mimo dużego odzewu daje się też słyszeć głosy przeciwne tej akcji. Słyszymy je i w miarę możliwości staramy się uświadamiać, bo takie głosy w dużej mierze wynikają z niewiedzy. Luzie chodzą do cyrku dla rozrywki, chcą się pośmiać i zrelaksować, a rzadko zastanawiają się, co dzieje się przed i po takim przedstawieniu. Nie wiedzą o tym, w jaki sposób te zwierzęta są transportowane i jak długo są w takiej trasie oraz w jaki sposób są tresowane – podkreśla. Czy Gniezno przestanie wynajmować gminne nieruchomości cyrkom wykorzystującym zwierzęta, podobnie jak ma to miejsce np. w Poznaniu? Do tego chcą przekonać prezydenta Tomasza Budasza organizatorki akcji, które wspierają bezinteresownie kolejne osoby. Krążące po Gnieźnie listy z podpisami wspierającymi akcję mają zostać złożone w Urzędzie Miejskim i zarówno Monika Bartkowiak jak i Żaneta Michalska-Przybylska liczą na to, że władze Gniezna podejdą do apeli mieszkańców w sposób przychylny i pomogą dołączyć do zwiększającej się liczby polskich miast, gdzie cyrki ze zwierzętami wstępu nie mają. ALEKSANDER KARWOWSKI