Gniezno ma twarz kobiety

Siódma edycja fotograficznych zmagań w ramach cyklu „Gnieźnianie Anno Domini” tym razem przyjęła twarz kobiety. Siedmioro gnieźnieńskich fotografów zostało zaproszonych do uwiecznienia na zdjęciach gnieźnianek, a efekty ich prac podziwiać możemy na skwerze przy pomniku św. Wojciecha. Szkoda tylko, że tak ciekawy temat zaprezentowano tak skromnie.
Choć temat zaprezentowania na zdjęciach gnieźnianek, zarówno tych starszych jak i młodszych, wydaje się bardzo ciekawy, gdyż takich wystaw trudno szukać w przestrzeni miejskiej, to potencjał zagadnienia nie został do końca wykorzystany. W niedzielę, 1 lipca zainaugurowano oficjalnie kolejną edycję projektu „Gnieźnianie Anno Domini 2018”. – W ramach cyklu przyglądamy się mieszkańcom naszego miasta poprzez obiektywy fotografików gnieźnieńskich – przypomina pomysłodawca projektu Piotr Wiśniewski z Urzędu Miejskiego w Gnieźnie. – Tym razem fotograficy podjęli się uwiecznienia kobiet, ale także pojęcia kobiecości rozumianego na wiele różnych sposobów – dodaje i przyznaje także, że tylko dwie plansze ze zdjęciami to mało. – Zdjęć jest mniej niż w latach ubiegłych, nie wszyscy fotografowie zdążyli, ale obiecują, że za rok wszyscy wyrobią się w terminie i swoje prace przygotują – zapewnia. Choć ilość prac w tak niedostrzeganym na wystawach temacie ukazania kobiecości i jej siły jest zaskakująco mała, to przynajmniej ilość rekompensuje jakość zdjęć. Fotograficy, którzy wzięli udział w wydarzeniu wykazali się niebanalnym spojrzeniem na kobietę, ukazując ją poprzez jej pasję, czy w określonym otoczeniu, które lubi szczególnie. Pierwszy raz w gronie zaproszonych fotografów udanie zadebiutowała Beata Orczykowska, która z fotografią ma do czynienia już od dzieciństwa, kiedy asystowała swojemu tacie przy realizacji jego pasji. – Już od kilku lat chciała przystąpić do tego projektu, ale jakoś nie do końca to się składało po drodze, ponieważ są jakieś zasady przyjmowania do tej grupy jeśli chodzi o projekt „Gnieźnianie …”, a w tym roku zarekomendował mnie fotograf Piotr Robakowski i zostałam przyjęta do pozostałych członków – nie kryje zawiłej i nie do końca jasnej drogi do debiutu na tej wystawie autorka zdjęć. B. Orczykowska w swoich fotografiach przyjrzała się kuzynce. – Jest gnieźnianką od urodzenia i sercem już zapewne pozostanie związana z Gnieznem do końca. Obserwując zdjęcia w tym projekcie zauważyłam, że z roku na rok prezentują pewne osoby z krótkim opisem, ja natomiast postanowiłam temat pokazać bardziej ogólnikowo, więc zdjęcia podpisane są tylko cytatami – opowiada o swoim fragmencie wystawy. Debiutantka w gronie autorów zauważa także, że temat ujęcia kobiety w obiektywie nie jest łatwy: – Mówi się, że kobieta ma wiele twarzy i trudno to ująć na fotografii. Trudno tę zmienność pokazać. Wspomniane problemy w zdopingowaniu części gnieźnieńskich fotografów do terminowego zajęcia się tak wdzięcznym tematem jak portretowanie gnieźnian, może powinny okazać się przepustką do zaproszenia do współpracy nowych utalentowanych fotografów, których w Gnieźnie nie brakuje, a jest ich przecież już dwa, a nawet trzy pokolenia. Ta szersza współpraca to dobra okazja do ciekawszego przyjrzeniu się własnemu miastu i dania szansy debiutu innym koleżankom i kolegom fotografom. ALEKSANDER KARWOWSKI