Haft krzyżykowy tworzony nocą

Kilkadziesiąt wyjątkowych dzieł stworzonych techniką haftu krzyżykowego zaprezentowano 26 kwietnia w „Promyku”. Jak przyznaje autorka prac Halina Morawik, tworzenie kolorowych obrazów jest odskocznią od pracy zawodowej, a często tworzy swoje dzieła w nocy.
Stowarzyszenie Centrum Rehabilitacyjno-Kulturalne „Promyk” zaprosiło tym razem do zapoznania się z pracami Haliny Morawik. – Haft krzyżykowy to żmudna praca – mówi na wstępie Halina Dyc, prezes „Promyka” otwierając wystawę. – To jest dla pani Halinki pasja i życie. Podziwiam osobiście takie osoby, które potrafią to robić. Co zawsze podkreślam, nie prowadzą fotelowego trybu życia i nie narzekają, że coś boli, coś jest niewygodne, tylko coś ze sobą robią. Prezentujemy dziś dzieła o tematyce religijnej, ale też kwiaty i pejzaże. Prezentujemy także prace Czesławy Koperskiej, która jednak nie mogła do nas dziś dotrzeć. Jej prace to pięknie haftowane konie – zauważa. Halina Morawik potwierdza, że do haftu krzyżykowego potrzeba dużo serca. – Trzeba to po prostu kochać. Ta praca człowieka wycisza – mówi autorka, a o pracochłonności, której stworzenie dzieła wymaga, świadczyć może choćby czas powstawania niektórych z nich. – Kilka obrazów powstawało nawet pół roku. Nie pracuję jednak nad obrazami cały czas, bo ciągle jestem czynna zawodowo, więc poświęcam haftowi wolne chwile. Często pracuję nocami, więc haft zajmuje właściwie większość mojego wolnego czasu – zdradza H. Morawik, która sztuką haftu zajmuje się już ponad 15 lat. Podczas wernisażu wystawy licznie zgromadzeni goście mogli podziwiać ponad 50 prac artystki. (ak)