Historia Gniezna sportem pisana

Dzieje Gniezna nigdy nie byłyby dostatecznie rzetelne, gdyby nie pamięć o sporcie, który w lokalnym wydaniu odcisnął swoją wyjątkową rolę. Gnieźnianie z rozrzewnieniem wspominają wydarzenia sportowe dotyczące ich miasta, a wspomnienia o zawodnikach z przeszłości wciąż rozpalają umysłu wielu osób. Otwarcie nowej hali widowiskowo-sportowej stało się przyczynkiem do wspomnienia tych, którzy w dziejach miasta właśnie w sporcie tworzyli tożsamość Gniezna.
Oddana do użytku niedawno nowa hala widowiskowo-sportowa jest pewnym zamknięciem etapu rozwoju bazy sportowej miasta. To dobry moment, by przyjrzeć się całej historii gnieźnieńskiego sportu, który nigdy w swoich dziejach nie miał tak komfortowych warunków do uprawiania sportów potrzebujących zamkniętego obiektu. Stąd pojawił się pomysł, by za pomocą Muzeum Początków Państwa Polskiego zajrzeć do archiwów własnych oraz wielu prywatnych miłośników sportu i razem stworzyć wystawę traktującą o historii gnieźnieńskiego sportu, od XIX wieku do czasów nam współczesnych. – Wybrałyśmy do tej ekspozycji dziewięć dyscyplin sportowych – żużel, hokej na trawie, boks, biegi, piłkę ręczną i nożną, tenis stołowy, koszykówkę i jeździectwo – wymienia Magdalena Robaszkiewicz, kuratorka wystawy z Muzeum Początków Państwa Polskiego. Choć organizowanie wystawy to zadanie muzeum, to jednak istotny wpływ w jej treść mieli sami mieszkańcy Gniezna, nie po raz pierwszy zresztą. – Taka jest idea, że nie przygotowują tej wystawy sami muzealnicy, tylko osoby, które się na sporcie w Gnieźnie najbardziej znają. Zaprosiliśmy więc zarówno sportowców, działaczy i osoby, które zajmują się historią Gniezna. Wszyscy oni mają w swoich zbiorach ciekawe fotografie, niezwykłe pamiątki i to dzięki nim realizacja tej wystawy była możliwa – podkreśla kuratorka. Wystawa to zarówno pamiątki jak i rys historyczny zawarty na planszach. Można za pomocą kalendarium przyjrzeć się najważniejszym datom związanym z sukcesami lokalnych sportowców oraz zobaczyć zdjęcia, których nigdzie zobaczyć się nie da. – Są one często skryte w zakamarkach szaf działaczy i samych sportowców. Bardzo często były one wyciągnięte z szuflady, o której niewielu pamiętało – dodaje M. Robaszkiewicz. Istotne miejsce na wystawie zajmuje sport numer jeden w Gnieźnie, czyli żużel. Choć tutaj pamiątek jest mnóstwo, to zawsze nie uda się ich wszystkich zgromadzić w jednym miejscu, o czym mówi Jarosław Trąpczyński, sprawozdawca na zawodach żużlowych i autor programów od 1988 roku, a także historyk gnieźnieńskiej „szlaki”. – Zawsze można zaprezentować więcej, z tym nie ma problemu, bo materiałów żużlowych jest stosunkowo dużo. Prezentujemy tutaj tylko wycinek. Ciekawą rzeczą są stare legitymacje działaczy i zawodników, a także licencje i identyfikatory, które pokazują jak wcześniej archaiczny to był sport. Żużel ma tradycję siedemdziesięcioletnią i bez problemu moglibyśmy pokazać tutaj np. motocykle. Ma je wielu mieszkańców, sam taki posiadam, ale tutaj jest więcej dyscyplin i miejsca musi być dla każdej z nich – zauważa. Jak przyznaje autor książek o historii „czarnego sportu” w Gnieźnie, marzy mu się większa wystawa tylko z pamiątkami żużlowymi. – Warto o tym kiedyś pomyśleć – dodaje. Wystawę można zwiedzać w godzinach otwarcia hali. Znajduje się ona na holu pierwszego piętra obiektu i potrwa do 12 października. ALEKSANDER KARWOWSKI