J. Berlik: W negocjacjach istnieje tajemnica handlowa ,D. Pilak: Tu nie ma prywatnych spotkań i spraw

Ponownie na forum Rady Powiatu Gnieźnieńskiego wprowadzony został projekt dotyczący zamiaru likwidacji Szkolnego Schroniska Młodzieżowego przy ulicy Pocztowej w Gnieźnie i ponownie projekt tej uchwały przedstawił podczas niedawnych obrad Jerzy Lubbe, dyrektor Wydziału Edukacji Starostwa Powiatowego w Gnieźnie.
Podczas obrad komisji pytałem, czy prezydent Gniezna wyraził chęć przejęcia schroniska. Otrzymałem odpowiedź, że prezydent wyraził taką gotowość, jednak pod pewnymi warunkami. Ja ich nie znam i mam pewne wątpliwości dotyczące podjęcia uchwały – rozpoczął dyskusję na ten temat radny Telesfor Gościniak. – Spotkaliśmy się z władzami miasta i rozmawialiśmy o przejęciu przez władze Gniezna wspomnianego schroniska. Zgadzamy się w pewnych kwestiach, że współpraca między powiatem i miastem powinna być pomyślna, gdyż przekłada się to na funkcjonowanie miasta i powiatu. Nie ukrywam, że prezydent ze swoimi zastępcami, jako partnerzy w negocjacjach są bardzo wymagający. Stawiają nam obecnie takie warunki, na które nie mamy wiedzy, czy będziemy mogli je spełnić. Prezydent przedstawił argument, za pomocą którego zaakceptuje przejęcie schroniska, a my jeszcze nie jesteśmy w stanie na to odpowiedzieć. Pole do negocjacji jest otwarte – odpowiadał Jerzy Berlik, wicestarosta gnieźnieński. Radny Dariusz Pilak stwierdził, że jako klub radnych PO uważają, że nie należy jeszcze wywoływać tej uchwały. – W tej chwili toczą się konkretne działania, są zabezpieczone środki na 2018 rok. Pozwólmy doprowadzić te rozmowy do końca z finałem pozytywnym. Może ta jednostka będzie miała powodzenie i nie zostanie zlikwidowana. Jako opozycja nie ufamy państwu, mając taką intencję, wykorzystacie ją i obrócicie samorządowo i politycznie, by udowodnić, że macie rację siłową i większościową. Nie poprzemy tej intencji – mówił D. Pilak. – Nie chcę przedstawiać, na czym polegają negocjacje. Rozmowa z prezydentem jest pozytywna. Prędzej czy później dojdziemy do porozumienia. Teraz jednak, by negocjacje doszły do skutku muszą być argumenty. I taki argument jest w negocjacjach potrzebny – odpowiadał J. Berlik. – Dajmy prezydentowi pół roku szansy na pewne rozstrzygnięcia, a my nie zamykajmy sobie procesu, który będzie musiał dojść do skutku – powiedział radny Marek Gotowała. – Dlaczego nikt nie chce powiedzieć, co jest podstawowym argumentem prezydenta, czy chodzi o kwestię partycypowania w kosztach inwestycji drogowych ważnych i potrzebnych Gnieznu? Dlaczego nie chcemy otwarcie się do tej kwestii odnieść? – pytał T. Gościniak.
– Chcemy usłyszeć odpowiedzi na pytania zadane przez radnego Gościniaka. Ktoś chodzi na te spotkania, jakieś ustalenia z tego wynikają. Nie można przejść do porządku dziennego milczącym akcentem. Pytania radnego Gościniaka są zasadne – kontynuował watek D. Pilak. – Trwają negocjacje i w nich istnieje coś takiego, jak tajemnica handlowa i ja to tak odczytuje – odpowiadał wicestarosta. – Państwo jako zarząd jesteście tutaj z woli rady. Tu nie ma prywatnych spotkań i spraw. Rada jest organem, który państwa wybrał i mamy prawo dopytać się o pewne kwestie – ripostował D. Pilak. O wstrzymaniu się od decyzji w tej sprawie apelowała radna Krystyna Żok. – O szczegółach w tej sprawie nie chcę się wypowiadać, nie chcę mówić się co dzieje się podczas takich spotkań, jeśli nie ma tu osoby, która bierze w nich udział – wyjaśniał J. Berlik. Radny T. Gościnak nie dawał za wygraną i dopytywał: – O jakich oczekiwaniach mówimy? Nie proszę o nic nadzwyczajnego. Gdy jest to tajemnica handlowa, to chociaż po części dajcie nam sygnał, o co chodzi. – Chcemy wiedzieć na jakim etapie są te rozmowy i jakie kroki chcecie państwo podjąć? – pytał radny Radosław Sobkowiak. D. Pilak natomiast stwierdził; – To pokazuje ewidentnie, że zarząd jest nieprzygotowany i niekompetentny w tego typu sprawach. Na te słowa zareagowała starosta powiatu gnieźnieńskiego Beata Tarczyńska: – Nie chciałam zabierać głosu. Po doświadczeniach jakie miałam z prezydentem Gniezna osobiście uważam, że taka uchwała powinna zostać podjęta. To, że jest sprawa otwarta, bo jest to zamiar i oznacza tyle, że jest czas na rozmowy i my od tych rozmów się nie uchylamy. Jesteśmy otwarci na propozycje prezydenta. Jeśli chodzi o kompetencje ZPG to one są. Co do uchwały jest ona bezpieczna, gdyż jest to zamiar. W głosowaniu większością głosów (14 za, 2 wstrzymujące się i 11 przeciw) przyjęto uchwałę intencyjną w sprawie likwidacji SSM przy ulicy Pocztowej.
JAROSŁAW WALERCZAK