Jaki był miniony rok dla strażaków?

{CAPTION}
Mimo iż strażacy zawodowi oraz ochotnicy spotkają się na początku roku w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gineźnie, by podsumować miniony rok, to jednak wcześniej poprosiliśmy o podsumowanie minionych 12 miesięcy 2016 roku.
Informacje za 2016 rok przedstawił młodszy brygadier Bartosz Klich, rzecznik KP PSP Gniezno i jednocześnie dowódca JRG Gniezno. – Rok 2016, pomimo dużej liczby interwencji, był rokiem dobrym, nikt ze strażaków poważnie nie ucierpiał, a dodatkowo porównywalny był z rokiem 2015. Zdarzeń, do których wyjeżdżaliśmy w Gnieźnie i powiecie gnieźnieńskim była podobna ilość. Jest to na poziomie 1700. Spadł liczba pożarów małych na poziomie 100 w ciągu roku, liczba pożarów średnich znalazła się na tym samym poziomie, co w ciągu 12 miesięcy 2015 roku. Nie odnotowaliśmy pożarów dużych i bardzo dużych. Anomalia pogodowe, jak w całym kraju, dosięgły także nasz teren działania. Minione zdarzenia wywołane pogodą nie były tak znaczne, jak w sezonie letnim. Teraz, w związku z ostatnimi wichurami wyjeżdżaliśmy tylko 8 razy. Były to powalone drzewa i zerwana jedna linia energetyczna. Natomiast latem, podczas trzydniowych ulew i silnych wiatrów obsłużyliśmy 150 zdarzeń. Były to wypompowania wody i usuwanie powalonych drzew. Doposażyliśmy jednostkę, wzbogaciliśmy się bowiem o nowe ubiory specjalne. W tym roku kupiliśmy 12 najnowocześniejszych ubrań, które spełniają nasze oczekiwania i mam nadzieję, że rok 2017 da nam możliwość wymiany pozostałych ubrań, by wszyscy strażacy ratownicy byli całkowicie zabezpieczeni. Zdaniem B. Klicha był to szczególny rok jeśli chodzi o zdarzenia połączone z ewakuacją osób. – Podczas pożarów mieliśmy do czynienia z wieloma ewakuacjami osób poszkodowanych i to w porównaniu z innymi latami zasługuje na uwagę. Działania te były prowadzone z użyciem drabiny mechanicznej oraz sprzętu ochrony dróg oddechowych. Szczególnym zdarzeniem był pożar na 10 piętrze wieżowca na osiedlu Jagiellońskim, gdzie ucierpiał 5-letni chłopiec – podsumował rzecznik prasowy KP PSP w Gnieźnie. (jw)