Jakie sensacje archeologiczne odkryje Ekspedycja Palatium?

Projekt Ekspedycja Palatium trwa już ponad dwa tygodnie. To prace wykopaliskowe przy kościele pod wezwaniem świętego Jerzego na Górze Lecha w Gnieźnie, a prowadzone przez archeologów z Muzeum Początków Państwa Polskiego. Pojawiają się kolejne argumenty na zweryfikowanie tezy o lokalizacji gnieźnieńskiego palatium, bo to, że ono było to świat nauki tego nie neguje. Oprócz naukowców z MPPP w Gnieźnie na minioną konferencję dotyczącą projektu dotarli też: starosta powiatu gnieźnieńskiego Piotr Gruszczyński i prezydent Gniezna Tomasz Budasz.
Archeolog i kustosz, dr Tomasz Janiak z MPPP w Gnieźnie jeszcze ostrożnie wypowiada się na temat wykopalisk. – Jeszcze za wcześnie twierdzić, że już to palatium mamy, ale hipoteza o lokalizacji gnieźnieńskiego palatium w rejonie kościoła pod wezwaniem świętego Jerzego jest bliższa, gdyż mamy potwierdzoną obecność reliktów architektonicznych wykonanych w technice płytkowej, typowej dla okresu X i pierwszej połowy XI wieku. Mamy fundament i częściowo zachowaną ścianę naziemną, a robocza hipoteza jest taka, że mamy do czynienia z aneksem, dobudówką do kaplicy pałacowej od strony wschodniej. Jest niewykluczone, że ten aneks miał charakter grobowo-relikwiarzowy. Wiemy ze źródeł, że Pięciu Braci Męczenników zostało przeniesionych z miejsca ich pochowania, czyli klasztoru, gdzie zostali zamordowani i pierwotnie zostali pochowani do Gniezna. Prawdopodobnie ze względów bezpieczeństwa Bolesław Chrobry dokonał translacji tych relikwii, szczątków Pięciu Braci Męczenników do Gniezna, które stanowiło ideowe centrum państwa. Byłoby to potwierdzenie tego, o czym mówią historycy, że władcy starali się przenosić relikwie najważniejszych świętych do ideowych centrów swoich państw. Ten relikt, który odkryliśmy przy kościele świętego Jerzego posiada analogię w bardzo podobnej dobudówce dostawionej do rotundy Najświętszej Marii Panny, która znajduje się pod gnieźnieńską katedrą, a którą interpretujemy jako dobudówkę, w której były relikwie świętego Wojciecha – powiedział T. Janiak.
– Nie mamy jeszcze bezpośrednich dowodów mówiących, że palatium było tutaj, mamy całe mnóstwo poszlak. Ale nie mamy dowodu, że nie było tu wspomnianego palatium, a badanie wczesnego średniowiecza polega często na eliminowaniu różnego rodzaju kontrargumentów. Odsłoniliśmy połowę obszaru, który zakładamy przekopać w tym roku. W latach osiemdziesiątych odkryto fundamenty też prawdopodobnie budowli przedromańskiej, które identyfikujemy jako pozostałości właściwej rezydencji, tej książęcej, monarszej z częścią sakralną, czyli prywatną kaplicą. Niestety, ten teren był nieustannie niwelowany. Ale jesteśmy badaczami i z takich kloców składamy całość. W przypadku Góry Lecha ta „zabawa w archeologiczne puzzle” nam się udaje. We wrześniu chcemy przygotować seminarium z udziałem najwybitniejszych znawców wczesnośredniowiecznej architektury i przedstawić im nasze założenia, koncepcje i hipotezy. Próbki materiałów chcemy dać do weryfikacji w laboratoriach, a w przyszłym rok może uda nam się zajrzeć pod posadzkę w kościele świętego Jerzego (prowadzone mają tam być zaplanowane prace remontowe – przyp. red.), bo jeśli tu byśmy mieli do czynienia z jedną ścianą, to gdzieś musi być przeciwległa – tłumaczył dr Michał Bogacki, dyrektor MPPP w Gnieźnie.
– Liczymy na sensację archeologiczną, a Gniezno i powiat angażują duże środki promujące Gniezno jako pierwszą stolicę Polski. Gdy nadarzyła się okazja, jaką były te badania, postanowiliśmy wesprzeć inicjatywę muzeum. Cieszę się, że jesteśmy współpartnerem tych odkryć. Gdy chodziłem do szkoły podstawowej, uczono mnie, że pierwszą stolicą było Gniezno i chcemy nadal w tym trwać, przedstawiając odpowiednie dokumenty – zaakcentował starosta gnieźnieński P. Gruszczyński.
– Chcemy naukowo potwierdzać, że Gniezno cały czas jest kolebką państwowości polskiej. Przez to podnosimy walory atrakcyjności turystycznej. Gniezno jest w pierwszej dziesiątce, jeśli chodzi o miasta pielgrzymkowe. Liczba turystów-pielgrzymów z roku na rok wzrasta – podsumował T. Budasz, prezydent Gniezna.
JAROSŁAW WALERCZAK