Jesteśmy przeciwni nienawiści i nietolerancji…

Grupa osób – mieszkańców Gniezna, przybyła na cmentarz przy ulicy Witkowskiej na spotkanie pamięci zorganizowane przez Społeczny Komitet Obchodów Rocznicy Wyzwolenia Gniezna spod Okupacji Hitlerowskiej wspólnie z Radą Powiatową Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz radnymi SLD. W 74. rocznicę oddawano hołd przed Pomnikiem poległych i pomordowanych gnieźnian w II wojnie światowej. Następnie uczestnicy spotkania przeszli na kwaterę mogił żołnierzy Armii Radzieckiej.
Podczas poniedziałkowego spotkania przy Pomniku poległych i pomordowanych gnieźnian w II Wojnie Światowej, 21 stycznia odśpiewano najpierw hymn państwowy, a następnie Stanisław Dolaciński, przewodniczący Społecznego Komitetu Obchodów 74. Rocznicy Wyzwolenia Gniezna spod Okupacji Hitlerowskiej powitał przybyłych przedstawicieli kilku organizacji kombatanckich, stowarzyszeń i organizacji pozarządowych oraz radnych SLD. Radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Tadeusz Tomaszewski powiedział: – Po raz kolejny spotykamy się tutaj jako ludzie lewicy, by uczcić pamięć wszystkich tych, którzy zostali zamordowani, polegli w czasie II wojny świtowej. W 1945 roku, 21 stycznia Armia Radziecka wspierana armią polską wyzwoliła Gniezno. Nasi ojcowie, nasi dziadkowie – mieszkańcy Gniezna przekazywali nam, pisali to w wielu wspomnieniach, że dla nich ten dzień był radosny i uznają, że był to dzień wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej. Czas okupacji, ci którzy przeżyli, opisują jako straszny. Od 8 do 11 listopada 1939 roku na Dalkach rozstrzelano 24 mieszkańców powiatu gnieźnieńskiego. Hitlerowcy, gestapo nie wybierało. Był uczeń, szewc, rolnicy, ksiądz, sołtys z Owieczek. Część z nich upamiętniona jest na tej tablicy. Każdego właściwie dnia były tragedie dotykające każdej polskiej rodziny, także mieszkańców Gniezna. Skoro 21 stycznia 1945 roku przegoniono tych strasznych okupantów, to dlaczego nie mamy mówić, że był to dzień wyzwolenia. Pamiętamy również, że był 17 września 1939, wcześniej wojna polsko-bolszewicka. Ludzie lewicy o tym pamiętają. Na spotkaniach związanych z tymi wydarzeniami też jesteśmy. Tu zgromadzeni ludzie są przeciwni nienawiści, nietolerancji, bo wszystko to w latach 30. doprowadziło do powstania faszyzmu i II wojny światowej. Dlatego dzisiaj wszystkim naszym konkurentom politycznym mówimy – wy macie prawo mówić, że nie był to dzień wyzwolenia, ale nie odbierajcie nam prawa mówić, że dla naszych rodziców i dziadków był to dzień wyzwolenia. Dlatego tu jesteśmy i za chwilę przejdziemy na kwaterę mogił żołnierzy Armii Radzieckiej. Podczas tej poniedziałkowej uroczystości, która odbyła się po południu, zapalono znicze, złożono wiązanki kwiatów oraz odśpiewano „Rotę”. (jw)