Shadow

Jeszcze ponad 4000 klepek do przybicia


Jak będzie wyglądał wkrótce dach na drewnianej części kościoła w Niechanowie? O tym przekonamy się już wkrótce. Najważniejszym etapem było zdjęcie gontu z dachu, twierdzi ksiądz kanonik Andrzej Ziółkowski, proboszcz niechanowskiej parafii. To zasługa górali spod Zakopanego, których czternastoosobowa grupa postanowiła zająć się naprawą gontu nad wspomnianą drewnianą, zabytkową częścią niechanowskiej świątyni.
Ta grupa pracowała od rana do wieczora każdego dnia. Drewniany gont został rozebrany. Wymieniono niektóre deski i krokwie. Do tego doszły belki przy rynnach. Zdjęto krzyż z wieży, jednak w kuli pod nią nie znaleźliśmy żadnych dokumentów. Kula nosiła tylko ślady po pociskach. W tym wydarzeniu uczestniczyli między innymi wójt i przedstawiciele Rady Parafialnej. Kula będzie odrestaurowana i pozłocona, krzyże zostaną wypiaskowane zgodnie z zaleceniami wojewódzkiego konserwatora zabytków. Obecnie górale założą rynny, a następnie gont, który będzie układany od dołu do góry. To ponad 4000 klepek do przybicia. Myślę, że jeśli pogoda dopisze przez trzy tygodnie uda się zrobić wszystko. Remontem zajmuje się firma „Orlikon”, współpracująca z firmą spod Zakopanego. Obecnie czekam na umowę z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego opiewającą na 150 000 złotych. Rada Gminy Niechanowo zadecydowała o przekazaniu na ten cel 45 000 złotych i ta kwota jest zarezerwowana w budżecie gminy. Kolejną kwotę będziemy musieli zebrać sami – to przynajmniej 130 000 złotych. Liczę również na ofiarność drogich parafian. Jesteśmy wpisani do rejestru zabytków, więc o kolorze gontu zadecydowała wojewódzka konserwator zabytków – podkreślił ksiądz kanonik Andrzej Ziółkowski, proboszcz parafii pod wezwaniem świętego Jakuba Apostoła w Niechanowie. (jw)