K. Borowiak wśród ,,dobrze zasłużonych dla polskiego przemysłu”

O wyróżnieniu „Bene Meritus pro Industria Poloniae” („Dobrze Zasłużony dla Polskiego Przemysłu”), przyznawanym przez Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugenisza Kwiatkowskiego, które otrzymał gnieźnianin Krzysztof Borowiak, rozmawiano 26 marca w biurze europosłanki Krystyny Łybackiej w Gnieźnie. Podczas spotkania były poseł Tadeusz Tomaszewski i Zdzisław Kujawa, prezes Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wskazywali, że laureat tego wyróżnienia, to autor wielu wdrożonych projektów innowacyjnych urządzeń technicznych.
Krzysztof Borowiak zasłużony jest także na rzecz politechnizacji polskiej młodzieży, a jego kandydaturę zgłosili do 6. edycji tego honorowego wyróżnienia: Stowarzyszenie Młodych Wielkopolan i nasza redakcja. – Nominacja do tej nagrody wypłynęła stąd. „Przemiany” to tygodnik, który od początku mojej kariery mi towarzyszył, a dokładnie od 1984 roku, kiedy pierwszy raz o mnie napisał już świętej pamięci redaktor Krzysztof Łukasik. Miałem wsparcie tej gazety, jeśli chodzi również o propagowanie idei technicznej wychowania młodzieży. „Przemiany” były tygodnikiem, które pokazywały, że Franciszek Hynek jest ikoną polskiego lotnictwa i należy się jemu hołd na Stadionie Miejskim w Gnieźnie. Dziennikarze „Przemian” byli zawsze przy mnie i wspierali mnie. Stowarzyszenie, to moi koledzy. Z Tadeuszem Tomaszewskim spotkałem się w „Spomaszu”, który był niegdyś elitarnym zakładem technicznym w Gnieźnie. Natomiast Zdzisław Kujawa jest od wielu lat związany ze spółdzielnią mieszkaniową, w której była modelarnia lotnicza, gdzie zaczynałem pierwsze kroki przed odejściem do aeroklubu. Ta nagroda jest dla mnie zaszczytem, gdyż znalazłem się w gronie 10 osób „Dobrze Zasłużonych dla Polskiego Przemysłu”. To podsumowanie ponad 40 lat działalności na niwie technicznej. To uwieńczenie praktycznego i wynalazczego stażu. Moje innowacyjne projekty przyniosły zyski idące w miliony złotych. Zostały wdrożone aż w 60 procentach. Nominował też mnie profesor Paweł Soroka, zaufał mojej kandydaturze i moim osiągnięciom. Trzeba powrócić do tradycji związanych z Turniejami Młodych Mistrzów Techniki. Kurczy się nam bowiem rynek młodych ludzi zaangażowanych w technikę. Moje rozwiązania znajdują zastosowanie w produkcji kooperacyjnej dla takich potentatów, jak: Boeing, Airbus, Audi i Porsche. To daje ogromną satysfakcję i światowy kontakt. Zawsze potwierdzam, że jestem z Pierwszej Stolicy Polski – z Gniezna. Lotnictwo zawsze było moją pasją. Byłem naocznym świadkiem startu Franciszka Hynka w 1958 roku z ówczesnego Placu 21 Stycznia w Gnieźnie i to spowodowało, że lotnictwo stało mi się bardzo bliskie. Walczyłem, by Stadion Miejski miał imię tej ikony polskiego lotnictwa – powiedział podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami K. Borowiak. – W 1978 roku poznałem pana Krzysztofa, jako jednego z moich mistrzów, którzy przyjmowali mnie do pracy w „Spomaszu”. Pan Krzysztof jest pięciokrotnym laureatem Turnieju Młodych Mistrzów Techniki na szczeblu ogólnopolskim, otrzymał Nagrodę im. Mikołaja Kopernika od wicepremiera Jana Janowskiego, a jego pomysły są wdrażane w wielu miejscach w Polsce i były eksponowane na wielu wystawach międzynarodowych. Ma także szeroki udział w pracy wychowawczej z młodzieżą – stwierdził T. Tomaszewski. Z. Kujawa dodał: – Z Krzysztofem znamy się od początku mojej kariery zawodowej. Zawsze wokół niego skupiała się grupa młodych osób, których zarażał swoją innowacyjnością, pomysłami, nowymi rozwiązaniami. To człowiek mający dobre podejście do ludzi młodych. Starałem się zawsze wspierać jego działania, związane zwłaszcza z TMMT. Wiele jego pomysłów funkcjonuje w gospodarce. To człowiek, który mimo braku wykształcenia politechnicznego swoją wiedzą i umiejętnościami oraz swoją wizją przewyższa wielu ludzi z tytułami naukowymi. JAROSŁAW WALERCZAK