K. Dereziński nadal burmistrzem i chce kandydować

Krzysztof Dereziński, burmistrz Trzemeszna, któremu postawiono zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu nadal pełni swoją funkcję, mimo że do zdarzenia doszło 8 marca tego roku. K. Dereziński,który wyraził naszej redakcji zgodę na publikację swoich danych i wizerunku, 10 maja udzielił nam komentarza na temat swojej obecnej sytuacji.
Byłem przesłuchany przez policję. Przyznałem się do zarzuconego mi czynu. Udzieliłem obszernych wyjaśnień, wyraziłem skruchę, bo bardzo tego żałuję. Natomiast nie odpowiedziałem pozytywnie na propozycję dobrowolnego poddania się karze, co nie oznacza, że takiej karze się nie poddam. Po prostu czekam na decyzję prokuratury, gdy ją usłyszę, to wtedy się do tego ustosunkuję – mówi burmistrz Trzemeszna.K. Dereziński podkreśla, że w swych działaniach opiera się zgodnie z zaleceniami adwokata. Stwierdza, że czyn, który miał miejsce 8 marca nie ma akceptacji społecznej. – Ja sam też bym go nie akceptował. Wiem, że najbardziej zawiodłem tych, którzy mi zaufali. Dlatego jest mi przykro. W dniu dzisiejszym staram się nie myśleć o tym, co się stało 8 marca, bo tego już nie odwrócę. Na razie pełnię funkcję burmistrza. Miałem takie pytania, czy nie powinienem postąpić honorowo i zrezygnować z funkcji. Kwestia honoru jest kwestią bardzo otwartą, są różne definicje honoru. Na razie nie mam wyroku, nie jestem skazany i chcę, i mogę tę funkcje pełnić. Jeśli będzie to możliwe, będę też startował w wyborach na kolejną kadencję – zapowiada K. Dereziński. (kar)