Kampania negatywna, czy kampania prawdy?

W ubiegłym tygodniu do Gniezna dotarł jeden z bilbordów przygotowanych w ramach mobilnej kampanii Koalicji Obywatelskiej. Tym samym lokalni przedstawiciele KO oficjalnie zainaugurowali kampanię wyborczą przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.
Ulicami Gniezna i okolicznych miejscowości przemieszczał się mobilny bilbord, na którym umieszczony został wizerunek posła Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości oraz napis: „PiS wziął miliony, a wszystko drożeje”. Jak wskazuje posłanka Paulina Hennig – Kloska z Nowoczesnej, mobilna kampania Koalicji Obywatelskiej, przez wielu nazywana „kampanią negatywną”, w rzeczywistości jest „kampanią prawdy”. -Od tego zaczęliśmy trwającą już w tej chwili kampanię wyborczą, żeby powiedzieć obywatelom prawdę – akcentuje posłanka. – Te bilbordy, zarówno mobilne jak i stacjonarne, które pojawiły się w całej Polsce, mają przypomnieć obywatelom aferę z braniem pieniędzy ze strony rządu, ale też wytłumaczyć obywatelom, skąd rząd wziął pieniądze na różne obietnice. Bo nie jest prawdą, jakoby wziął te pieniądze z kieszeni złodziei, ale wziął je tak naprawdę z nowych opłat, z podatków. Tych opłat, podatków, do dzisiaj wprowadzonych ustawami i rozporządzeniami podwyżek, różnych danin, jakkolwiek rząd tego nie nazwie, nazbierało się już 34 sztuki. I to właśnie doprowadza między innymi do tego, że mamy drożyznę w sklepach. O tej drożyźnie dużo mówiliśmy na przykład przy okazji ostatnich świąt, wielkanocnych i bożonarodzeniowych, ale tak naprawdę dostrzegamy ją na każdym kroku. (…) W ten sposób obalamy kłamstwa – podkreśla P. Hennig – Kloska. Piotr Gruszczyński, lider powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej dodaje, że bilbordowa „kampania prawdy” dla Koalicji Obywatelskiej jest po prostu koniecznością. – Dzisiaj media publiczne stały się mediami partyjnymi i tak naprawdę próbujemy odkłamywać prawdy i półprawdy, które możemy obserwować na co dzień w różnego rodzaju przekazach – tłumaczy P. Gruszczyński. – Przyznam się, że kiedy jeden z polityków PiS powiedział kiedyś słynne słowa „Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie”, nie sądziłem że te słowa tak bardzo się zmaterializują, choćby w kontekście różnego rodzaju nagród i premii, które były przekazywane członkom tego rządu. Chciałbym się też odnieść do pewnej wypowiedzi i plakatów, które się pojawiły w miastach, które są sponsorowane przez PiS. Otóż tam stwierdzono, że PiS zabrał pieniądze złodziejom i przekazał je dzieciom, tylko że pieniądze do budżetu państwa wpływają z podatków ciężko pracujących Polaków i jeśli dla PiS ciężko pracujący Polak to złodziej, to myślę, że mamy do czynienia z niezwykłą arogancją tej władzy, a jeśli tak nie jest to trzeba zastanawiać się nad sensem słów, które się wypowiada lub pisze – dodaje były senator. Z informacji przekazanych przez posłankę P. Hennig – Kloskę wynika, że powstało wiele raportów (m.in. Najwyższej Izby Kontroli) z corocznego badania budżetu państwa, z których wynika zupełnie inny przekaz, aniżeli ten podawany przez przedstawicieli partii rządzącej. – Pomimo dużej propagandy sukcesu, jakoby rząd uszczelniał system podatkowy i odnosił w tej materii ogromne sukcesy, ma wciąż ogromne problemy ze ściąganiem podatków właśnie z tzw. pustych faktur, od przestępców, bo jak wchodzi kontrola okazuje się, że i tak nie ma żadnego majątku, żadnych pieniędzy do ściągnięcia, czyli obecny rząd boryka się z podobnymi problemami, z jakimi borykały się wcześniejsze ekipy rządzące. I na to czarno na białym są raporty, które o tym mówią, a najlepszym dowodem, że ten cały sukces uszczelniania podatków i czerpania pieniędzy niby z kieszeni złodziei działa jest fakt, że w tym roku VAT rośnie nam dużo wolniej niż rośnie konsumpcja, a to oznacza, że tak naprawdę ta cała luka „VATowska”, którą uszczelnił system podatkowy nam się z powrotem rozszerza, a deficyt w budżecie pojawia – informuje posłanka Nowoczesnej. – Propaganda sukcesu będzie przez nas obalana na pewno do końca kampanii. Do końca kampanii przedstawimy też program, który odpowie na tę propagandę sukcesu i będzie prawdziwym programem dobrej zmiany dla Polaków – podsumowuje parlamentarzystka. (ks)