Kawałek Drohobycza w Gnieźnie. Performans artystów z miasta Brunona Schulza

Po Warszawie, Lublinie, Łodzi, do Gniezna trafiła kostka bruku z „Ulicy Krokodyli” w Drohobyczu, która była kanwą opowiadania o tym samym tytule, autorstwa Brunona Schulza. Ten gest, to symbol dla pojednania polsko-ukraińskiego, a sama kostka została przekazana przez Teatr Alter z Drohobycza, który dokonał tego za pomocą performansu.
Skoro teatr z Drohobycza, to oczywiście opowiadania Brunona Schulza, wybitnego rysownika i pisarza z tego miasta. Jednak samo zrównanie tej formy sztuki z postacią Schulza, to zbyt mały opis wymiaru, który nadaje temu połączeniu działanie Teatru Alter. Spuściznę artysty, teatr przenosi poza Ukrainę i czyni z niej symbol pojednania, a zarazem pamięci o jego wspaniałej twórczości. Gdziekolwiek teatr występuje, wmurowuje w nawierzchnię brukową kostkę, która pochodzi z „Ulicy Krokodyli” -będącej „koncesją miasta na rzecz nowoczesności i zepsucia wielkomiejskiego” – jak pisał Schulz w swoim opowiadaniu o tym samym tytule. Teatr Alter swój performans kontynuuje od 7 lat, kiedy pierwsza kostka została wmurowana w Warszawie, przed Muzeum Literatury im. A. Mickiewicza. – To moment pojednania – podkreśla Andriey Yurkevych, kierujący teatrem. – Drohobycz to miasto wielokulturowe. Mieszkali tam razem Ukraińcy, Polacy i Żydzi. Gniezno też jest miastem wielokulturowym i pragniemy przekazać wam taki symbol tej wielokulturowości i symbol pokoju. Tam, gdzie na ulicach i placach leży bruk – tam jest pokój – dodaje aktor.
Sam performans to połączenie różnych postaci z licznych opowiadań Schulza, które wychodzą symbolicznie z jego domu. Występ zaczyna się bowiem filmem nakręconym właśnie w jego domu. Następnie, postacie w nim występujące, wychodzą w przestrzeń i rozpoczyna się gra gestów, słów i muzyki.- Drohobycz to literatura Schulza. Całe jego życie to jest to miasto i tam zmarł zastrzelony przez gestapowca. On jest symboliczny dla tych trzech kultur. Jest przecież wybitnym polskim pisarzem, ale też jest wielowymiarowy – zauważa A. Yurkevych, który zwraca uwagę na rzecz wyjątkową. To wspomniany wcześniej film z domu B. Schulza. – Gnieźnianie zobaczą go jako pierwsi na świecie. Pokazujemy ten dom, jak wygląda teraz. Tak naprawdę nikogo się tam nie wpuszcza. Myśmy się wprosili. Nagraliśmy to życie w środku. A potem wmurujemy ten bruk. Dla Schulza ten bruk był mitologiczny. Dlatego przekazujemy ten symbol wielokulturowego świata, którego jednym z głównych bohaterów był Brunon Schulz – mówi Andriey Yurkevych.
Na pomysł, by Teatr Alter przyjechał do Gniezna i stał się częścią tego wielkiego performansu niesienia dziedzictwa Schulza i wykrzyczenia wezwania do pokoju i poszanowania wielokulturowego, wpadł Łukasz Kaszyński, dyrektor Wydziału Edukacji i Sportu Starostwa Powiatowego, który przyznaje, że teatr i performans, to dobra droga do interpretacji powieści i twórczości Schulza. – Przez przypadek, będąc na Ukrainie, miałem przyjemność poznać Andrieya, dyrektora Teatru Alter z Drohobycza. Wyraził chęć przyjazdu do Gniezna i przedstawienia u nas postaci ze swojego miasta, czyli Schulza – wspomina. – Artysta był wyjątkowym człowiekiem, zamkniętym w sobie i poprzez to, co pisał, próbował poznać siebie – kim jest. Dlatego ta jego twórczość jest ważna. Przez poznanie jego opowiadań, człowiek może odnaleźć drogę do poznania siebie. Warto zwrócić też uwagę na tę potrójną wielokulturowość. Jego życie pokazało, że ono pozwoliła mu funkcjonować godnie, w jednym czasie i miejscu. To wszystko było w tym jednym człowieku – wyjaśnia.
Jak mówił Andriey Yurkevych, zależy mu, żeby każdy gnieźnianin, który stanie na tej wmurowanej kostce, zamknął oczy i choć na chwilę przeniósł się do tego wielokulturowego Drohobycza z czasów, gdy żył i tworzył tam wielki Brunon Schulz. ALEKSANDER KARWOWSKI