Shadow

KFA, koncerty, ale co z brudnym św. Wojciechem? Obradowała komisja


Jak w tym roku będzie wyglądał Królewski Festiwal Artystyczny pytali urzędników radni miejscy. Choć pewnych informacji jeszcze za dużo nie ma, to i tak rozmowa zeszła na temat czystości miasta i… brudnego lica pomnika św. Wojciecha, którego twarz i ramiona upodobały sobie ptaki.
Radni miejscy zasiadający w Komisji Promocji, Kultury i Turystyki Rady Miasta Gniezna zaprosili na swoje posiedzenie przedstawicieli organizatorów Królewskiego Festiwalu Artystycznego – Damazego Gandurskiego z wydziału promocji UM oraz Dariusza Pilaka, dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury. O swoich planach turystycznych w czasie trwania festiwalu opowiedzieli także przedstawiciele Organizacji Turystycznej „Szlak Piastowski” – Urszula Łomnicka i Remigiusz Szymczak. Jak informuje Damazy Gandurski, tegoroczna edycja kulturalnego wydarzenia, które ożywia w okresie letnim Gniezno i jest odpowiedzią na zapotrzebowanie miasta i mieszkańców w wydarzenia w tym czasie; rozpocznie się 23 czerwca dużymi koncertami Myslovitz oraz Paula i Karol. Jak podkreśla przedstawiciel miasta, na aktualnie trudno mówić oficjalnie o wszystkich planach czy negocjacjach z artystami, którzy mieliby wystąpić w Gnieźnie. – Wiele instytucji, stowarzyszeń jeszcze dołącza do naszego programu – mówi D. Gandurski. Kolejne gwiazdy muzyczne mają być ujawniane w następnych tygodniach, by wzorem festiwali muzycznych, trzymać entuzjastów muzyki w napięciu do samego rozpoczęcia festiwalu. Samo KFA to nie tylko weekendowe koncerty, ale także mniejsze wydarzenia, jak Przegląd Piosenki Żeglarskiej, kolejna edycja Międzynarodowego Zlotu Samochodów Cabrio, Festiwal Kultury Słowiańskiej, przegląd orkiestr wojskowych oraz punkt kulminacyjny, czyli Koronacja Królewska. Dodatkową atrakcją będą wojewódzkie dożynki, które tym razem zawitają do Gniezna. Całość KFA zakończy finałowy koncert 2 września.
O szczegółach swoich wydarzeń nie chce mówić także Dariusz Pilak, dyrektor MOK. Jak podkreśla, prace są na etapie projektowym i za wcześnie by mówić o dokładnych planach placówki kulturalnej miasta. Ale coś już można ujawnić. – Wracają koncerty organowe do katedry. Chcemy je zadedykować pod jubileusz 600-lecia prymasostwa w Polsce – mówi dyrektor MOK. OT „Szlak Piastowski” także włączy się w program obchodów KFA, choć duży nacisk kładzie na wydarzenia wcześniejsze związane z obchodami prymasowskimi. W trakcie Koronacji Królewskiej organizacja uruchomi specjalny punkt Informacji Turystycznej na placu św. Wojciecha, który nie tylko będzie koordynować turystów i gościmiasta, by mogli zobaczyć jak najwięcej atrakcji, ale także ich policzą i przeprowadzą z nimi ankiety, by lepiej poznać ich oczekiwania. W planach także darmowe spacery z przewodnikami, w tym nocne w kościele św. Jana i oo. Franciszkanów oraz płatne wycieczki np. do Trzemeszna lub na Ostrów Lednicki. W tym roku jednak szerokiej, ogólnopolskiej promocji KFA nie będzie.
W sytuacji kiedy, urzędnicy nie mieli za dużo do powiedzenia w kwestii szczegółów KFA radny Ryszard Niemann w emocjonalnych pytaniach pytał o czystość miasta na rozpoczynające się obchody Dni Miasta i odpust św. Wojciecha. Radny dziwił się, że na skarpie placu św. Wojciecha nie ma klombów z kwiatów, które prezentowały herby. – Jak nie ma środków, to sam kupię te bratki i je nasadzę – mówił, jednak nikt z zebranych nie wiedział dlaczego tak jest, snuto tylko przypuszczenia. – Inna kwestia to nasza chluba, czyli pomnik św. Wojciecha, dlaczego nie jest podświetlony? Nasz patron w ciemnościach? Wstydzimy się tego? – pytał radny i dodawał z irytacją: – Mamy dwa dni do obchodów, a nikt nie umył tego św. Wojciecha z ptasich odchodów, obsr***, za przeproszeniem. Co roku o tym mówię. Umycie miasta na obchody jest jasne jak posprzątanie domu na wiosnę. Wtórował mu przewodniczący komisji Maciej Maciejewski, który także nie krył zdziwienia po słowach R. Niemanna. Jednak nikt z przybyłych na komisję nie potrafił powiedzieć, dlaczego taki stan rzeczy jest. Poproszono przedstawiciela miasta o zasygnalizowanie tego problemu i na tym obrady zakończono.
ALEKSANDER KARWOWSKI