Kłopoty z windą w przychodni

Budynek gminny w Trzemesznie przy ulicy Langiewicza 2 został wiele lat temu wyposażony w windę zewnętrzną, o co zabiegały niepubliczne zespoły opieki zdrowotnej mieszczące się w tym budynku. To pozwala osobom niepełnosprawnym na dotarcie m.in. do gabinetu dentystycznego. W ostatnim czasie pojawiły się jednak liczne uwagi co do jej funkcjonowania.
Przekonał się o tym m.in. mieszkaniec Trzemeszna poruszający się na wózku inwalidzkim, który z uwagi na nieczynną windę nie mógł dostać się na umówioną wizytę do dentysty. Tylko dzięki pomocy m.in. ratowników medycznych z podstacji pogotowia ratunkowego, którzy wnieśli pacjenta, do wizyty doszło. Temat windy został poruszony także podczas sesji rady miejskiej 31 lipca. Benedykt Nitka, przewodniczący rady informował, że w sprawie windy także interweniował u niego kolejny niezadowolony mieszkaniec. Wyjaśnienia w tej sprawie złożyła m.in. Nina Strzelecka, sekretarz urzędu oraz Dariusz Jankowski, wiceburmistrz Trzemeszna.
Z wyjaśnień tych wynika, że winda jest serwisowana przez firmę w Gnieźnie. Zgodnie z zawartą z nią umową 2 stycznia 2019 roku urządzenie jest konserwowane raz w miesiącu przez kompetentnych pracowników. Przegląd taki obejmuje m.in. regulację, czyszczenie i smarowanie mechanizmów windy. Każdorazowo serwis jest potwierdzany protokołem przez pracownika urzędu miejskiego. Zgodnie z podpisanym z urzędem porozumieniem z NZOZ LUXMED, który ma siedzibę w tym budynku, winda powinna być uruchamiana przez pracowników przychodni w godzinach od 8 do16, a stwierdzone awarie i wadliwą pracę windy zgłaszać trzeba do urzędu miasta. Z uwagi na ostatnie zgłoszenia Dariusz Jankowski wystosował pismo do LUXMEDU o wzmożoną codzienną kontrolę prawidłowości funkcjonowania windy i zgłaszanie ewentualnych uwag.
W tym roku do urzędu miejskiego wpłynęły dwa zgłoszenia awarii windy, z czego jedna wymagała wezwania pogotowia dźwigowego, w drugim wypadku było to po prostu niewłączenie urządzenia.
RENATA PAŁUCKA