Koalicjanci podpisali porozumienie

Dokończenie rozbudowy szpitala, ograniczenie kolejek do przychodni prowadzonych przez ZOZ, nowe, bezpieczne miejsce dla porodówki, poprawa organizacji pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, budowa i rozbudowa dróg oraz ścieżek rowerowych, chodników, doświetlenie przejść dla pieszych, wspierania policji, zawodowej straży pożarnej i OSP oraz Straży Rybackiej, udzielanie wsparcia organizacjom społecznym prowadzącym programy wychodzenia z bezdomności oraz działającym na rzecz dzieci, młodzieży i seniorów, wspieranie edukacji, kontynuowanie programu usuwania azbestu i dofinansowanie konserwacji urządzeń melioracyjnych – to tylko niektóre z listy najważniejszych działań, jakimi chcą się zająć partnerzy porozumienia koalicyjnego.
Porozumienie zostało podpisane w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie 27 listopada. Koalicja dotyczy współpracy Koalicji Obywatelskiej (PO oraz Nowoczesna) i Sojuszu Lewicy Demokratycznej – Lewica Razem w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego na czas trwania kadencji 2018-2023. Dokument sygnowali liderzy struktur powiatowych PO, SLD i Nowoczesnej – Piotr Gruszczyński, Tadeusz Tomaszewski i Piotr Szczepański. Koalicjanci w powiecie nie kryli, że szpital w tej kadencji będzie priorytetem. – Złożyliśmy podpisy, a punkty, te najbardziej istotnie nie są tajemnicą. Oprócz szpitala, kwestia oświaty budzi w nas poważny niepokój w kontekście dofinansowania ze strony starostwa. Obecnie po 4 latach poprzedniego zarządu mamy taką sytuację, że dofinansowanie jest na poziomie 9 000 000 złotych. Najbardziej martwi mnie jednak sprawa szpitala. Były deklaracje, że zostanie wybudowany do wyborów samorządowych. Obecnie brakuje 50 000 000 złotych, by tę inwestycję dokończyć. Ale to nie jest największy problem. Nie zostawiono mi żadnych pieniędzy, by tę inwestycję przeprowadzić, a jeśli w najbliższym czasie nie podejmę działań na rzecz kontynuacji tej inwestycji, to firma zejdzie z placu budowy. To oznacza kolejny przetarg i większe kwoty dotyczące kontynuacji tej budowy. Przed świętami zorganizujemy specjalne spotkanie poświęcone inżynierii finansowej, które to zagadnienie przedstawimy społeczeństwu, a opozycja powinna się włączyć w rozmowy na temat szpitala. Zarząd ze starostą Dariuszem Pilakiem miał propozycję rozbudowy tego szpitala na poziomie 32 000 000 złotych i takie pieniądze zostawił w budżecie następnemu zarządowi. Poprzedni zarząd podjął inne decyzje i dwa lata temu przedstawiłem opinii publicznej, że ten szpital będzie kosztował 81 000 000 złotych. Kilka miesięcy temu mówiliśmy już o kwocie powyżej 90 000 000 złotych. Niestety, ostatnie aneksy, które spływają na moje biurko pokazują, że obecnie mówimy o kwocie 120 000 000 złotych. Trzeba przy tej okazji pokazywać źródła finansowania, a tego nie ma. Nie wiem, jak mam kontynuować tę inwestycję tak społecznie potrzebną – zauważył starosta P. Gruszczyński. – Wyniki wyborów do samorządu powiatowego wskazały, że odpowiedzialność przez najbliższe 5 lat w tym samorządzie może ponosić Sojusz i Koalicja Obywatelska. Te dwa ugrupowania formalnie zawarły porozumienie koalicyjne, ale jesteśmy otwarci na współpracę z pozostałymi, którzy mają swoją reprezentację w radzie. Z mojej inicjatywy wpisaliśmy gotowość współpracy z parlamentarzystami z PiS. Szpital nie ma znaku PiS, Platformy czy SLD. On ma być dla mieszkańców naszego powiatu. Stawiamy także na edukację i bezpieczeństwo – powiedział T. Tomaszewski, przewodniczący Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. P. Szczepański z Nowoczesnej dodał: Wynegocjowaliśmy nieetatowego członka Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego, którym został Janusz Bukowski, księgowy z długą praktyką, osoba konkretna i zasadnicza. Nie mamy swoich radnych. Z PO i SLD porozumiewamy się na bieżąco. Nie ma trudności w uzyskiwaniu informacji. Zdajemy sobie sprawę z oczekujących nas problemów. Szpital, to inwestycja, która będzie skutkowała jeszcze przez lata działaniami jednostki, jaką jest powiat, z uwagi na wielkość tej inwestycji. Między innymi trzeba będzie rozwiązywać liczne sprawy zgłaszane nam w trakcie kampanii wyborczej, jak chociażby przejazd kolejowy na Dalkach. To spora uciążliwość i „tłamszenie” miasta. JAROSŁAW WALERCZAK