Shadow

Konieczna rekultywacja wysypiska


W lipcu minął rok, od kiedy Gmina Trzemeszno nie wywozi swoich odpadów komunalnych na gminne wysypisko odpadów w miejscowości Święte. Zgodnie z nowymi przepisami trzemeszeńskie odpady trafiają do Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych, która powstała w Lulkowie. Oznacza to, że wysypisko stało się dla gminy obciążeniem finansowym. Koszty jego utrzymania to 4 600 zł netto na miesiąc. Kolejny krok to rekultywacja tego terenu. Przygotowaniem formalnych aspektów tego przedsięwzięcia zajmuje się na zlecenie gminy spółka Remondis Aqua Trzemeszno.
Trzemeszeńskie wysypisko zostało wybudowane na 97 tys. ton odpadów, do tej pory zostało wypełnione zaledwie w połowie, trafiło tutaj niespełna 50 tys. ton odpadów. Od chwili powstania spółki Remondis Aqua Trzemeszno, czyli w 2014 roku gmina oddała wysypisko odpadów w jej zarząd. Gdy od lipca 2016 roku trzemeszeńskie odpady są już wożone do Lulkowa, wysypisko w miejscowości Święte służy teraz jedynie jako punkt selektywnej zbiórki odpadów. Trzy razy w tygodniu przyjmowane są tutaj odpady wielkogabarytowe, AGD czy opony. Punkt selektywnej zbiórki jest czynny we wtorki i czwartki od g.15 do g.17 oraz w soboty od g.10 do g. 12. Jak wyjaśnia Krzysztof Tomczak, prezes spółki, wysypisko jest własnością gminy, która przekazała je w zarząd spółce Remondis Aqua Trzemeszno. Formalnie wysypisko posiada ważne pozwolenie zintegrowane na składowanie odpadów, jednak zgodnie z nową ustawą o odpadach mówiącą o Regionalnych Instalacjach Przetwarzania Odpadów Komunalnych składowisko nie może być w żaden sposób używane. – Ponieważ wysypiska nie można eksploatować, nie ma tutaj żadnych przychodów, są za to koszty związane m.in. z ochroną środowiska. Trzeba wysypisko monitorować, robić badania wód odciekowych, gazów, czyścić rowy opaskowe itp. – wymienia K. Tomczak. Ponieważ na gminie spoczywa obowiązek rekultywacji wysypiska, gmina zleciła spółce Remondis Aqua Trzemeszno jako zarządzającemu tym obiektem rozpoczęcie procesu rekultywacji, czyli aby spółka przeprowadzi wszystkie działania formalne niezbędne do uzyskania zgody marszałka województwa wielkopolskiego do rekultywacji wysypiska. -Aby to przeprowadzić wystąpiliśmy do urzędu marszałkowskiego o formalne zamknięcie wysypiska. Spodziewamy się na dniach, że taki dokument zostanie wydany. Równocześnie zleciliśmy zespołowi projektantów wykonanie projektu rekultywacji. Wystąpiliśmy równocześnie do urzędu miejskiego o wydanie oceny oddziaływania na środowisko, konieczne są tutaj opinie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Sanepidu. Finału tych prac przygotowawczych spodziewamy się w październiku – wyjaśnia K. Tomczak. O tym, jak będzie wyglądała rekultywacja i jaki będzie jej koszt zadecyduje tworzony projekt. Wiadomo jednak już dzisiaj, że rekultywacja będzie polegała na tym, że odpady zostaną wyrównane i obłożone warstwą rekultywacyjną. Wiadomo także, że będzie to rekultywacja w kierunku leśnym. Przez 30 lat obszar ten zostanie wyjęty z jakiegokolwiek użytku.
RENATA PAŁUCKA