Shadow

Konserwator próbuje ratować modernistyczną willę. Płonęła ona już wielokrotnie

Choć dziś bez okien i z szarą elewacją, ciągle jest pięknym obiektem urozmaicającym zabudowę Wrześni w ciągu ulicy Gnieźnieńskiej. Niestety. Od lat jest podpalana i niemal co roku jej wnętrza trawią pożary. Jej współwłaściciele chcą doprowadzić do rozbiórki budynku. Wielkopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków temu się sprzeciwia i próbuje uratować wyjątkowy obiekt, wpisując go do rejestru zabytków nieruchomych.
Willa Urbańskich to modernistyczna perła architektury z lat 30. XX wieku. „Stanowi ciekawy przykład międzywojennego budownictwa jednorodzinnego przedmieść Wrześni, o rozproszonym charakterze zabudowy, wtopionej w otaczającą ją zieleń, przy zachowaniu obowiązującej linii zabudowy. We Wrześni pozostało niewiele budynków z lat międzywojennych, jest to w większości właśnie zabudowa jednorodzinna przy ulicach wylotowych. Na tle istniejących obiektów z tego czasu, w większości mocno przebudowanych i zmodernizowanych – willa Urbańskich zachowała się w bardzo dobrym stanie, stanowi również przykład domu rodzinnego zamożnego i szanowanego obywatela miasta, który wybrał nowoczesny projekt według najnowszych trendów architektonicznych, i konsekwentnie go zrealizował, budując dom nowoczesny, funkcjonalny, wyposażony we wszelkie udogodnienia. Budynek jest najokazalszą modernistyczną willą z lat 30. we Wrześni, która przetrwała w niezmienionym stanie od czasów budowy” – informuje Wielkopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Jednak stan ciekawego obiektu stale się pogarsza. Willa była już wielokrotnie podpalana. Za każdym razem ratowali ją strażacy. Jak informuje konserwator, zagrożeniem dla obiektu były plany jego współwłaścicieli. Chcieli go rozebrać. Sprzeciwił się temu właśnie konserwator wojewódzki i wpisał obiekt do rejestru zabytków nieruchomych. Współwłaściciele willi odwołali się od decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do Ministra Kultury, jednak decyzja została utrzymana w mocy i obiekt jest teraz szczególnie chroniony prawem.
Obiekt może cały czas zachwycać, mimo licznych dewastacji. Do dziś zachowała się pełna dokumentacja budowy domu. Na uwagę zasługuje uformowany w tynku zegar. Wskazuje on godzinę narodzin syna dawnego inwestora. „Obiekt prezentuje najlepsze elementy nowoczesnego stylu: funkcjonalność, kubiczność, przy jednoczesnym swobodnym zestawianiu ze sobą brył, kwadratowy plan, płaski dach, horyzontalnie zakomponowane elewacje, prostotę i oszczędność dekoracji. Budynek jest nieprzekształcony i nieprzebudowany, z kompletnym wystrojem elewacji. Niestety, w wyniku pożarów ucierpiało wyposażenie wnętrza willi. Stąd wpis do rejestru zabytków obejmuje tylko mury obwodowe obiektu” – informuje w komunikacie konserwator. ALEKSANDER KARWOWSKI
Fot. WWKZ