Kręte losy ścieżki rowerowej z Gniezna do Jankowa Dolnego

Trwa obecnie budowa ścieżki rowerowej, która ma połączyć Gniezno z Jankowem Dolnym. To projekt Gminy Gniezno, który realizuje za środki współpochodzące z Unii Europejskiej. Jak się jednak okazuje, budowa traktu wcale nie przebiega gładko, a część wybudowanego fragmentu drogi będzie musiał być rozebrany, jeszcze zanim zostanie oddany oficjalnie do użytku.
Budowa odcinka ścieżki rowerowej o długości ok. 3,5 km, od granic miasta Gniezna, przez Jankówko, Jankowo Dolne, do skrzyżowania z drogą na Kalinę (za dawnym budynkiem poczty w Jankowie), to element finansowanego z unijnych środków programu „Zintegrowany niskoemisyjny transport w powiecie gnieźnieńskim”. Ścieżka ma być dwukierunkowa, a w ramach tego zadania wyremontowane zostaną także zatoki autobusowe i postawiona wiata rowerowa. Miłośnicy rowerów (o czym pisaliśmy wcześniej w „Przemianach”) krytykowali, że nawierzchnia ścieżki wykonana będzie z kostki betonowej, która ma właściwości odkształcające w przypadku osiadania gruntu, przez co nawierzchnia staje się bardzo szybko nierówna i nie pozwala na komfortową i bezpieczną jazdę. Rowerzyści zwracają tu uwagę na wytyczne m.in. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Unii Europejskiej, które zalecają i apelują o budowę ścieżek rowerowych tylko i wyłącznie z betonu asfaltowego, jako wpływającego najmniej kolizyjnie dla ludzkich stawów (chodzi m.in. o wyeliminowanie mikrodrgań odczuwanych podczas jazdy po kostce betonowej). Mimo że w większości ścieżka już jest zbudowana, to w pewnym fragmencie będzie musiała być rozebrana. Podczas posiedzenia Rady Gminy Gniezno 13 sierpnia, dopytywał o jej stan radny Mariusz Nawrocki. – Ścieżka była przygotowana do odbioru i na tym etapie, ale jeszcze przed terminem odbioru, zostały przeprowadzone badania utwardzenia tego gruntu, który został nawieziony. Okazało się, że w początkowym biegu, tam gdzie się ścieżka zaczyna, jest ona mało utwardzona i wykonawca dostał termin rozebrania tego odcinka. Wtedy będzie ponowna komisja i ponownie będą przeprowadzone badania, czy to utwardzenie jest odpowiednie. Wtedy nastąpi ostateczne odebranie tej roboty – wyjaśnia Włodzimierz Leman, wójt Gminy Gniezno. Jak dodaje wójt, wykonawca robót zapłaty otrzymuje w transzach, a ostatnia – w wysokości 1 200 000 złotych, zostanie przelana po odebraniu wszystkich robót. Termin zakończenia robót związanych z budową przypada na 15 września. O innych niezgodnościach związanych z budową ścieżki rowerowej mówił podczas sesji Rady Gminy także radny Marian Kaźmierczak. – Wykonawca nie wszystko wykonał zgodnie z tym co było mówione i jest to zapisane w protokole. Była mowa o sześciu odpływach wody, a raptem wykonał dwa. Cały odcinek od „górki”, przez ponad kilometr woda poleci w dół. Tam będzie problem – zwrócił uwagę wójtowi. – Projektant jest za to odpowiedzialny i on bierze na siebie całą tę sprawę – zapewnił W. Leman. – Jak mu się uda, to będzie pierwszy w historii świata, który wygrał z wodą – uciął M. Kaźmierczak. Jak zgodnie mówili radni i wójt, by ścieżka była bardziej stabilna, a biegnie ona często po świeżo nawiezionej ziemi, tuż przy rowach, potrzeba porostu trawy i roślinności na jej zboczach. – Wtedy się zagęści, zwiąże, to będzie gwarancja większego utrzymania się ścieżki – mówił wójt. ALEKSANDER KARWOWSKI