Shadow

Łapiemy wiatr w żagle dla ratowania dzieci! Gniezno gotowe na 28. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Jak obiecuje gnieźnieński sztab 28. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wszystko jest już zapięte na ostatni guzik i pozostaje tylko odliczać dni do finału, przebierać w wielu atrakcjach, które przygotowali organizatorzy i ich partnerzy oraz przygotować potrzebne pieniądze, za które fundacja Jurka Owsiaka zakupi dla dzieci zdrowie i życie za pomocą sprzętu medycznego. Podobnie jak w roku ubiegłym, centrum całej „kręcioły” będzie w nowej Hali im. M. Łopatki w Gnieźnie, ale wydarzenia towarzyszące będą się odbywać w całym mieście i powiecie. Niezwyczajną atrakcją będzie bieg z Gniezna do Warszawy. W finale biegacze wbiegną do studia TVN podczas relacji na żywo i połączą obie stolice Polski miłością i sercem. Przywita ich sam Jurek Owsiak.
Choć sam finał WOŚP czeka nas 12 stycznia, to tak naprawdę w Gnieźnie trwa on już od grudnia – od momentu wręczenia sztabowych puszek na datki, organizacjom, szkołom, firmom, które będą w tym roku partnerami wydarzenia. – Więc my w Gnieźnie już gramy od pół miesiąca – cieszy się Kazimierz „Tinkers” Kubów, szef gnieźnieńskiego sztabu WOŚP i od lat największy propagator w naszym regionie idei wymyślonej przez Jurka Owsiaka. O założeniach wydarzenia opowiedzieli jego organizatorzy podczas specjalnej konferencji prasowej, która odbyła się w miejscu centralnych wydarzeń – Hali im. M. Łopatki w Gnieźnie. „Tinkers” z entuzjazmem od razu zdradza pierwszą nowość tegorocznego finału. – Będzie to bieg „Pierwsza Stolica do Stolicy”, ale z mocnym włączeniem się w jego przebieg biegaczy i organizacji z Trzcianki – mówi.
To właśnie w tym wielkopolskim mieście znajduje się oddział Fundacji Młodzi w Uzależnieniu, które współorganizuje bieg. Stamtąd biegacze wybiegną już 10 grudnia i 11 grudnia zameldują się na gnieźnieńskim Rynku, a swój udział w biegu zapowiedział już burmistrz Trzcianki. O godzinie 14 ruszy główny bieg do Warszawy. – Będziemy starali się dobiec do obecnej stolicy 12 stycznia, do godziny 22, gdzie czekać nas będą w studiu TVN – mówi K. Kubów. Na ostatniej zmianie w Warszawie pobiegnie Piotr Gruszczyński, starosta gnieźnieński. – Składam deklarację, że jeśli zdrowie pozwoli, wbiegnę do studia – śmieje się szef powiatu. Całość biegu będzie transmitowana w Internecie, a samemu biegowi sztafetowemu towarzyszyć będzie akcja „Stop uzależnieniom od urządzeń cyfrowych”. – Chcemy zająć się problemem czasów teraźniejszych, ale ten bieg będzie fajnym zamieszaniem, by to hasło nagłośnić – mówi Marcin Charmaciński z Fundacji Młodzi w Uzależnieniu.
*Powraca Bigos Express pod parą!*
Inne ciekawe wydarzenia w ramach 28. finału to powrót gnieźnieńskiej kolei wąskotorowej i pamiętnej imprezy „Bigos Express”. – Kolejka będzie trzykrotnie przemierzała szlak, a na nim będą się odbywały różne atrakcje, licytacje, zabawy, imprezy i ja już od razu mówię – warto wtedy z nami być – zaprasza starosta Piotr Gruszczyński. Kolejka będzie ruszać ze stacji w godzinach 10-14. Już od samego rana ruszają wydarzenia nad jeziorem Winiary. Tutaj rządzić będą Królewskie Morsy, które jak co roku zachęcają wszystkich gnieźnian do kąpieli w zimnej wodzie, a gnieźnian, których takie uciechy jednak przerażają, zapraszają do głośnego dopingu z plaży. – Oprócz „morsowania” będzie także II Bieg Morsa na trzech dystansach – 2,5, 5 i 10 km. Każdy może wybrać sobie dystans dla własnego spełnienia, a co ważne – dla pierwszych 350 biegaczy, którzy ukończą bieg przewidziane są pamiątkowe medale – zachęca Waldemar Rychert z Królewskich Morsów. Ale oczywiście najważniejszym wydarzeniem będzie „morsowanie” z ogromnymi sercami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz licytacje fantów (głównie biżuterii od lokalnych firm jubilerskich) oraz poczęstunki domowych wypieków. Samo „morsowanie” rozpocznie się rozgrzewką o godzinie 12.15, a pięć minut później, „Morsy” zanurzą się w jeziorze.
W samo południe, w hali widowiskowo-sportowej im. M. Łopatki, rozpocznie się szereg wydarzeń, koncertów i licytacji, które potrwają do tradycyjnego światełka do nieba (g. 20). Kto 12 stycznia zajrzy do sportowej areny, może wziąć udział w licznych atrakcjach, jak np. licytacja gadżetów WOŚP, biżuterii, obrazów, książek, koszulek i wielu innych, zagrać w gry planszowe ze stowarzyszeniem Fantasmagoria, wziąć udział w warsztatach kreatywnych i posłuchać występu gnieźnieńskich zespołów: Mesabi, FanArt i Zagrali i Poszli, ale także poznańskiej kapeli Brodacze Live Act.
Radości, że niezmiennie WOŚP gra w Gnieźnie, nie kryje Tomasz Budasz, prezydent Gniezna. – Gnieźnianie mają gorące serca i ogromne portfele oraz chętnie dzielą się. Te pieniądze idą na szczytne cele, jak diagnostyka i leczenie dzieci. To jest najważniejsze, żeby wykrywać choroby we wczesnym stadium. Wszyscy jako rodzice korzystamy z tego sprzętu i chyba nie ma w Polsce szpitala, który by sprzętu z „orkiestrowym” serduszkiem nie miał – zauważa. Jak dodaje T. Budasz, wsparcie corocznego finału WOŚP, ma dla niego wymiar osobisty i wyjątkowy. – Moje dzieci również korzystały z dobrodziejstw tych zbiórek i do kiedy będę mógł, będę wspierał. Nie tylko jako prezydent miasta, ale także jako mieszkaniec. Chcemy wspierać to dzieło Jurka Owsiaka i pokażmy po raz kolejny, że mamy gorące serca – apeluje prezydent miasta. ALEKSANDER KARWOWSKI