Shadow

Latarnia na Wenei znowu świeci i zaprasza do portu pełnego kultury

Później niż zwykle (z powodu pandemii koronawirusa), ale udało się uruchomić światło najjaśniejszego miejsca na społeczno-kulturalnej mapie Gniezna. Latarnia na Wenei wznowiła swoją działalność i zapowiada ofertę koncertów i wydarzeń dla wszystkich gnieźnian.
Przez prawie 2 tygodnie przed inauguracyjnym koncertem nowego sezonu w Latarni na Wenei, chętnych do sprzątania i odświeżania całego terenu ulokowanego przy brzegu jeziora Jelonek (popularnie zwanego „Weneją”) nie brakowało. Z pędzlami, szczotkami przez minione dni trwały prace porządkowe, by na pierwszy koncert (4 lipca) miejsce prezentowało się odpowiednio. Latarnia rozbłysła już po raz trzeci i zapowiada wydarzenia, koncerty i warsztaty aż do końca wakacji. To miejsce wpisało się już mocno w świadomość gnieźnian i jest rozpoznawalne także w Polsce. Ciągle za mało jest jednak w kraju takich przestrzeni, gdzie sami mieszkańcy dla innych mieszkańców, zupełnie niekomercyjnie i za pieniądze z grantów, organizują szereg imprez. W Gnieźnie udaje się to dzięki stowarzyszeniu Ośla Ławka, które dba o udostępniony przez miasto teren, i wypełnia go po brzegi inicjatywami. Jednak od wczesnej wiosny nie było wiadomo, czy Latarnia w ogóle rozbłyśnie. Społeczną inicjatywę „zamroził” koronawirus, podobnie jak inne miejsca związane z przebywaniem większej ilości osób. – Mieliśmy taką „zagwozdkę”, kiedy zacząć i czy w ogóle zaczynać – mówi Alex Freiheit z Oślej Ławki. Ale prawdziwym impulsem do działania, oprócz głosów samych mieszkańców przyzwyczajonych już do otwartych latem bram Latarni, były dwa dofinansowania, które stowarzyszenie wygrało; 19 tys. zł dofinansowania przyznał Urząd Miejski w Gnieźnie, a 29 tys. złotych Narodowe Centrum Kultury. – Zatem zaczęliśmy, oczywiście stosując się do wszelkich zasad bezpieczeństwa sanitarnego. Wejść do nas może maksymalnie 150 osób, zgodnie z wymogami dla imprez plenerowych. Na mieszkańców czekają też płyny dezynfekujące, a siedzenia są dostosowane do wymogu zachowania dystansu społecznego. Na pewno nam się uda – cieszy się Alex.
Latarnia na Wenei, to przede wszystkim warsztaty i koncerty. Na te pierwsze obowiązują zapisy, natomiast na koncerty można wchodzić wprost „z ulicy”, szczególnie, że nie są biletowane. Inauguracja wypadła 4 lipca koncertem Śpiewającej Teściowej. – To niezwykły duet. Najprawdziwsza teściowa i jej zięć wymyślili sobie, że będą grać piosenki. Robią to już od 5 lat. Beata (teściowa) śpiewa gwarą warszawską piosenki o współczesności. A my ją witamy naszą gwarą „po naszymu”. To dobry start dla Latarni – zaznacza Alex. Inauguracyjna niedziela stanęła pod znakiem koncertu dla dzieci, dla których zagrało muzyczne trio. I to nie koniec niespodzianek, bowiem w tym roku szerzej nad Weneję wchodzi teatr. Ośla Ławka zapowiada już występ Klubu Komedii Dziecięcej (dla najmłodszych) oraz występ aktorów Teatru Współczesnego w Szczecinie, którzy zaprezentują publiczności monodram „Kobieta zagrożona wiekiem emerytalnym”. Koncertowo w tym roku z powodu pandemii będzie nieco mniej wydarzeń. Na chwilę obecną planowane są jeszcze 4 wydarzenia: Dynasonic, Miły ATZ (jedyny koncert płatny), Bastarda i Sutari.
Bogata oferta Latarni na Wenei, to oczywiście warsztaty – dla najmłodszych i tych trochę starszych. – Nie zabraknie niezwykle już u nas popularnej Konstancji Konewki, która zwraca uwagę na zagadnienia ekologii, tego co się dzieje z naszą planetą. Możemy liczyć na warsztaty „zero waste”, czyli wykorzystywania ponownie rzeczy, które już mamy w domu – zaprasza Anna Lauchsztet z Oślej Ławki. Gnieźnianie mogą skorzystać także z warsztatów makatkowych (tworzenie ściennych dywaników) z Marceliną Hertmann, warsztaty ekologiczne z Sabiną Stachnik (pt. „zastąp folię woskowijką” – tworzenie ekologicznego papieru śniadaniowego) oraz warsztaty wendo. – Bardzo nam na nich zależało. To warsztaty dla kobiet, polegające na samoobronie, asertywności. Otwieramy się także na inicjatywy lokalne, więc zagości u nas Festiwal Filmowy Offeliada ze swoimi nagradzanymi filmami oraz stowarzyszenie G:15, promująca kulturę hip-hopową w Gnieźnie – wylicza A. Lauchsztet. ALEKSANDER KARWOWSKI